Dniówka: Niezadowolony Terry Rozier?

2
fot. AP Photo

Od początku było wiadomo, że nie będziemy musieli długo czekać na pierwszą dyskusję o posadzie Luke’a Waltona i stało się to bardzo szybko, bo jeszcze zanim Los Angeles Lakers zdążyli rozegrać swój dziesiąty mecz. Jeszcze szybciej rozsypali się Cleveland Cavaliers, którym wróżyliśmy, że w końcu pewnie wejdą w fazę tankowania i handlowania weteranami, choć najpierw mieli chwilę powalczyć. Także zamieszanie w Washington Wizards wydawało się nieuniknione i zaczęło się w ekspresowym tempie. Rzeczy, które miały prędzej czy później stać się dużymi tematami dzieją się już w pierwszych tygodniach sezonu i zaraz do tej listy może dołączyć również temat przyszłości Terry’ego Roziera, bo właśnie pojawiły się pierwsze doniesienia o jego niezadowoleniu.

Według Billa Simmonsa, którego kultową książkę już za chwilę będziesz mógł przeczytać po polsku, Scary Terry jest niezadowolony z czasu gry jaki dostaje, co już rozeszło się po całej NBA, która tylko czeka na jego wymianę.

Simmons nie ma takich źródeł jak Adrian Wojnarowski, ale ma kontakty w lidze, jest oddanym kibicem Boston Celtics i dobrze zna ten zespół, więc wydaje się, że można mu zaufać.

Przypomnijmy, że Rozier przed sezonem nie porozumiał się z Celtics w sprawie przedłużenia debiutanckiego kontraktu, oczekując większych pieniędzy w przyszłe wakacje, a także okazji do gry w wyjściowej piątce. Bo co do tego, że jest materiałem na startera nie ma żadnych wątpliwości po tym co zaprezentował na finiszu poprzedniego sezonu i przede wszystkim w playoffach. Wykorzystał swoją szasnę pod nieobecność Kyrie’go Irvinga, grał bardzo dobrze i był wtedy czołową postacią Celtics. Teraz jednak Irving wrócił, dlatego Terry musiał pogodzić się z powrotem do mniejszej roli. Znowu jest rezerwowym, do tego nie może liczyć na regularne większe minuty (bo na ławce jest jeszcze Marcus Smart) i już na samym starcie rozgrywek przyznawał, że nie jest to dla niego łatwe.

W playoffach to on zaczynał mecze, spędzał najwięcej czasu na parkiecie w całej drużynie, a obecnie nie zawsze dostaje 20 minut i póki co gra średnio nawet nieco krócej niż w poprzednim sezonem przed kontuzją Irvinga (teraz 22.7, poprzednio 24.4). Przez to też jego statystki poszły w dół, co może być dla niego jeszcze bardziej frustrujące w perspektywie wolną agenturę. Zwłaszcza, że w Bostonie nie wydaje się mieć przyszłości. Irving już zapowiedział, że zostaje, Smart dopiero co podpisał nowy kontrakt, dlatego pieniędzy dla Roziera już raczej nie wystarczy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE

  1. The Peter Principle – pracownik jest efektywny w organizacji tylko do pewnego stopnia. Jeśli ciągle awansuje to w końcu znajdzie się na poziomie poza swoimi kompetencjami.

    I dla mnie Rozier podzieli casus Reggiego Jacksona. Będzie quasi-gwiazdą słabej organizacji i nikt nie pomyli go z topem rozgrywających. Szkoda, bo jest topowym backupem. Nie każdy jest jednak Klay’em (zna i lubi swoje miejsce), ale może to tylko ja nie doceniam Scary Terry’ego. Nie mogę się przekonać go grajka, ale niech walczy o swoje. Dla Suns i tak będzie nadwyżką.

    Lubię to: 22