Kajzerek: Scorekeeper

8
YouTube

Statystyki to ogromna część historii NBA. Stanowią jedną z najlepszych perspektyw wielkich zdarzeń i momentów wielkich karier. Jednak ich obiektywność to tylko oficjalne założenie. Musimy pamiętać, że ktoś bierze za nie odpowiedzialność; ktoś został właśnie po to zatrudniony. Każda z ekip ma u siebie grupę 2/3 osób, która w rzeczywistym czasie uzupełnia tabele. Praca wiąże się z koniecznością zachowania ogromnej czujności i koncentracji. Nawet na moment nie możesz oderwać wzroku od gry, bo automatycznie tracisz świadomość zdarzeń, a to może zdecydować o czyimś triple-double.

Niektóre aspekty zapisywania liczb wydają się być jasne, bo w 99% przypadków łatwo określić, który z graczy zdobył punkty. Czasami trudniej, jeśli rzut za trzy mógł zostać oddany z nogą na linii, ale w takich momentach następuje weryfikacja wideo, konsultacja ze stolikiem i ewentualna korekta. Znacznie trudniej czasami ustalić to, kto podaje, kto przechwytuje, kto blokuje lub kto zbiera piłkę z tablicy. To te kategorie zrodziły określenie “efekt scorekeepera”.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

32

KOMENTARZE

  1. Super artykuł! Czasem na turniejach miedzyszkolnych zdarzało się, że siadałem za stolikiem i uzupełniałem protokoły, ale wtedy zbieraliśmy tylko statystyki punktów i fauli. Często bywało tak, że człowiek nie zobaczył kto trafił i trzeba było się drzeć do ławki rezerwowych żeby podpowiedzieli. Były też nieliczne sytuacje, że punkty zapisało się komuś innemu

    Lubię to: 3
  2. Super, artykuł daje wiele wiadomości i wiele do myślenia czym były kiedyś statystyki. Jestem z czasów Johna Stocktona i lubiłem go jako zawodnika, to prawdziwy generał parkietu, natomiast nigdy nie rozumiałem fenomenu jego liczby asyst i nie widziałem 1/4 asyst które miał wpisane w statystyki. Łącznie z ta słynną do Mailmana, w której pobił rekord Magica. To nawet nie było dobre podanie. Może i inaczej należy spojrzeć na rekordy np. Wilta w zbiorkach i asystach czy TD sezon BigO?

    BTW milo usłyszeć znów Kanastę, szkoda tylko, ze bez ratatatatata :D.

    Ja NVE naliczyłem w filmie powyżej 15 asyst (z 23), ale większość niezaliczonych to punkty Shaqa. Trudno tu mówić o asystach, bo punkty to zasługa głównie Shaqa. Z drugiej strony pokazuje to też, jak niewdzięczny dla statystyk PG jest gracz typu Shaqa, ponieważ nawet jak dostanie on piłkę w dobrym miejscu to i tak wykonuje obrót, kozioł, etc i dopiero zdobywa punkty.

    Lubię to: 2