Flesz: Gracze, którzy po zmianie klubów na pewno będą lepsi

5
fot. nba.com
fot. nba.com

Zanim podpisze kontrakt ze zwolnionym wczoraj z Atlanty Carmelo, Daryl Morey powiedział niedawno, że mijające lato nie było wcale tak ekscytujące jak chyba można było tego oczekiwać.

Miało to oczywiście swoje finansowe powody. Dotarło to do mnie jeszcze mocniej, kiedy w ostatnim tygodniu myślałem o zawodnikach, którym nowy sezon w nowym miejscu na pewno zrobi lepiej.

1. Isaiah Thomas (Denver Nuggets)

Spośród 33 graczy NBA, którzy w sezonie 2016/17 zdobywali najwięcej punktów w meczu po akcjach pick-and-roll tylko Kemba Walker (1.05 punktu na posiadanie) był w tym efektywniejszy niż Lord (1.04). Za to już w sezonie 2017/18 spośród 33 najczęściej punktujących MNIEJ efektywny niż Isaiah Thomas (0.81) był tylko kończący co drugi layup i zbyt bardzo wchodzący pod rzut z kozła Kris Dunn (0.79).

Ostatnie 18 miesięcy Thomasa stało się przestrogą dla wszystkich przyszłych wolnych agentów, w tym przede wszystkim dla Kawhi’a Leonarda, żeby o swojej dupie przede wszystkim myśleć, nie o żadnych tradycjach, sradycjach i banerach.

Wszyscy znamy tę historię. “Pizza Guy” jeszcze wiosną 2017 roku noszony był w Bostonie na rękach, kiedy tuż po śmierci siostry pomagał wyciągać Celtics z 0-2 przeciwko śmiesznym Bulls Hoiberga, w drugim meczu półfinałów z Wizards rzucał legendarne 53 punkty i 27 średnio w całej serii, zanim tylko do drugiego meczu finałów z Cavaliers był w stanie wyczynowo uprawiać sport. Rok i dwa kluby później nie było już nikogo, kto chciałby zapłacić za niego więcej niż minimum. Zainteresowani poza Connelly’m i Karnisovasem byli w lipcu tylko Weltman z Hammondem, ale nie doszło nawet do negocjacji kontraktowych z Orlando. Ostatecznie za 2,0 mln dolarów Thomas rozegra sezon 2018/19 w Denver Nuggets.

Niedawno po podpisaniu umowy z Nuggets Thomas przyznał, że nie powinien był w poprzednim sezonie wracać do gry już 2. stycznia – powinien był odczekać do Weekendu Gwiazd. Nie przyznał za to, że operację kontuzjowanego od blisko dwóch lat biodra powinien był już przejść jeszcze przed play-offami 2017, a nie dopiero w marcu tego roku.

Zerwany obrąbek stawowy w prawym biodrze, artroskopia przeprowadzona 29. marca tego roku. Artroskopia?! Tylko? No przecież nie wymienią chłopakowi biodra w tym wieku. Już pod koniec maja Lord tweetował, że jest “pain free”, dlatego zasadne są pytania czy była to operacja, która jest w stanie go z powrotem postawić na nogi. Czy to jest wszystko, co musi zostać zrobione, żeby król czwartych kwart znów był sobą? Mam wątpliwości. Thomas, jak każdy mierzący 176 cm koszykarz bazował na zrobieniu sobie miejsca do rzutu. Na prześwitach. Rzucał pod ciągłą presją ręki obrońcy. Ludzie zapomnieli już jednak dziś, że był też absolutnym królem lay-upów.

Tej części gry może już właśnie nie odzyskać. Trudno powiedzieć ile wróci. 60? 75%? Ale co jest w stanie przywrócić, to rytm po przepracowanym lecie, obozie treningowym i całą swoją pull-up grę poza polem trzech sekund.

System gry Nuggets zachęca do gry w transition. Jamal Murray dzięki outletom już w niej lśni. W ataku pozycyjnym gra opiera się na wrzuceniu piłki do high-post do Nikoli Jokica i Paula Millsapa, ruchu guardów bez piłki i zaraz ich ruchu do piłki – wychodzenia po nią po hand-offach, czy ścinania w drugą stronę backdoor-cutami. Zarówno Jokica i Millsapa bez krycia na dystansie i półdystansie zostawić nie można, podobnie z Trey’em Lylesem (gorzej z Plumlee’m). Także wszelkiego rodzaju akcje typu “flare”, oparte o 10 asyst na mecz, które Jokić i Millsap we dwóch mogą generować, mają szansę otworzyć Thomasowi bardzo, bardzo dużo miejsca do rzutów na bokach boiska.

Te wszystkie akcje oparte o pick-and-pop a’la te z Horfordem to coś na czym Thomas może przywrócić się na rynek za rok jako gracz wart 12-15 mln dolarów rocznie. Bez klepania, tylko szybkie decyzje. W poprzednim sezonie zleciał rzutowo z 37 do 29% za trzy, z 50 do 40% na dalekim półdystansie. To jest do przywrócenia. Powinien być jeśli nie faworytem, to czarnym koniem do nagrody 6th Man of the Year. Nawet jeśli nie będzie już sobą.

I warto pamiętać: Thomas NIGDY nie był max-graczem. To nie jest historia o spadku z maksymalnej do minimalnej umowy. Wiadomo przez co tak było. Tej części swojej gry nie poprawi, ale znajdzie w Denver system pasujący mu jak ulał i graczy, którzy pomogą mu odzyskać groove.

Jeden z naszych czytelników napisał nam niedawno, że bardzo nas lubi, więc wróci do nas w październiku :) Ale my, o czym od prawie sześciu lat wiesz, działamy aktywnie przez cały rok. NBA stała się zresztą ligą na 365 dni. Dlatego potrzebujemy Ciebie i w sierpniu i we wrześniu. Właśnie najbardziej w tych letnich miesiącach, żeby móc funkcjonować przez pełne 12 miesięcy i dalej się rozwijać. Nie zostawiaj nas w lato :)

Uwaga na Denver!

2. DeAndre Jordan (Dallas Mavericks)

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

66

KOMENTARZE

  1. Maciek nie ogladałeś Magic. Payton to gorszy DJ Agustin i jako kibic Orlando, myslę że oddanie go za 2r pick to swietny ruch. (O zgrozo). Vuc mial pół dystans, cofniecie go za linie to bardzo naturalny proces

    Lubię to: 10
  2. Myślę, że Denver będzie kozackie do oglądania w nadchodzącym sezonie, wygrają ok.50 meczy, a Isaiah zgarnie SOTY.

    Co do samej listy to obecność Paytona jest niemałym zaskoczeniem.

    Lubię to: 5
    • W zeszły sezonie też miel być a okazali się chyba najbardziej nierównym zespołem.Czy aż tyle się zmieniło żeby nastąpiła tak duża poprawa ?

      Lubię to: 1
      • Jokic będzie lepszy, Harris będzie lepszy, Murray będzie lepszy, Wilson Chandler nie bedzie zabierał już miesjca na pozycji SF, na której grać nie powinien. Do tego dochodzi zmotywowany Napoleon, który chce udowodnić całemu światu, że się jeszcze nie skończył. No i nie zapominaj, że w poprzenim sezonie Paul Millsap (ostoja defensywy i drugi najlepszy gracz) zagrał w tylko 38 meczach ;)

        Lubię to: 0