Deal Leonarda: Pogadajmy o ryzyku


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 19 lipca 2018

kawhi2

Jednym z najważniejszych elementów każdej większej organizacji na świecie jest dział oceny ryzyka. Nie zawsze tak się nazywa: „Dział oceny ryzyka”, nie zawsze człowiek który się tym zajmuje to „Specjalista ds. ryzyka”, ale jeśli posiadasz solidną organizację, to masz kogoś dla kogo jest to głównym zajęciem.

W bankach piony ryzyka to być może najważniejsze elementy całej organizacji. Aktuariusze pracujący w towarzystwach ubezpieczeniowych to jeden z tych zawodów, o których mówisz: „blach, co za nuda”, a po cichu zazdrościsz im zarabianej kasy, równocześnie wiedząc, że nigdy nie osiągniesz wystarczających kompetencji, żeby pracować w tak nudny sposób jak oni. W innych firmach to będą analitycy biznesowi, w jeszcze innych któryś z asystentów w dziale finansów, zastępca dyrektora finansowego lub nawet menedżer wyższego szczebla. Zawsze znajdzie się ktoś, kto w razie chybionej decyzji biznesowej polegającej na błędzie w ocenie ryzyka może za to beknąć. Często on i jego przełożony. W NBA kimś takim jest któryś z asystentów GM’a, a osobą bezpośrednio odpowiedzialną za decyzje oparte na jego/jej kalkulacjach jest oczywiście sam GM.

NBA wczoraj zafundowała nam idealny przypadek do analizy tego w jaki sposób ryzyko jest oceniane w NBA przez różne zarządy i w różnym momencie życia tych specyficznych organizacji. Zanim przejdę do samego Kawhi-case, warto zauważyć, że tak jak firma prowadząca handel zagraniczny zabezpiecza się na wypadek niekorzystnych zdarzeń ekonomicznych (np. kupując opcje walutowe), tak samo organizacje NBA mają swoje metody na zabezpieczenie transakcji i sposoby na ewentualne minimalizacje strat. I nie chodzi mi tu tylko o protekcję picków. Geniuszu z podniesioną ręką, za to piątki nie będzie. Omawiając podejmowane przez kluby ryzyko nie sposób nie mówić jednocześnie o zabezpieczeniach.

Sama wymiana, jak już wiemy dziesięć razy, wyglądała następująco:

Toronto Raptors: Kawhi Leonard, Danny Green
San Antonio Spurs: DeMar DeRozan, Jakob Poeltl i chroniony pick w pierwszej rundzie 2019

Oprócz Raptors i Spurs, przy analizie wymiany w kontekście ryzyka warto też wspomnieć decyzję i motywację Los Angeles Lakers, a także zerknąć na wszystko od drugiej strony, czyli na wymienianych zawodników, grających ponoć w lidze graczy. Oni niestety w swojej ocenie podejmowanego ryzyka nie mają komfortu dodania zabezpieczenia, w przeciwieństwie do organizacji, którymi rządzą… „rządzą”.

San Antonio Spurs

Cele:Rozwiązanie kryzysu związanego z Kawhi’em Leonardem, utrzymanie drużyny na playoffowym poziomie i uniknięcie twardej przebudowy, pozyskanie uznanego gracza i strzelca na skrzydło.

Ryzyka: Utrata gracza z Top-5 NBA, utrata dwóch najlepszych defensywnie wingmanów, oddanie 4 najlepszych wingmanów w przeciągu roku, pozyskując w zamian tylko Rudy’ego Gaya i mniej uniwersalnego pozycyjnie DeRozana; pozyskanie gracza niezadowolonego z wymiany, pogorszony spacing drużyny, pogrążenie się w przeciętności na najbliższe kilka lat

Zabezpieczenia: Dodanie dobrego młodego centra, który powinien od razu zająć miejsce w pierwszej piątce, dodanie prawdopodobnego picku na miejscach 21-30 w nadchodzącym drafcie, statystyczno-historyczne dowody na progres rzutowy zawodników w San Antonio, pozyskanie sprawdzonego talentu z Top-30 ligi w zamian za swoją gwiazdę (rzecz bez precedensu w ostatnich latach), poprawa klimatu klimatu wokół drużyny

Analiza: W epoce, chyba nawet w lidze, w której właściwie nie da się przehandlować top gracza na kończącej się umowie, za assety o porównywalnej wartości, Spurs poradzili sobie znakomicie. Każdy ruch, którego spodziewała się po nich opinia publiczna zawierał pakiet młodych graczy, taki jak np. mój naiwny typ: Fultz, Covington, Zhaire Smith i niezastrzeżony pick Miami 2021, lub powszechnie oczekiwane oferty Lakers oparte na kimś z dwójki Ingram/Ball. Możemy sobie krzyczeć, że w takiej sytuacji long-term potencjał Spurs byłby większy… ale czy jesteśmy tego pewni? Czy w przyszłym roku Ingram lub Ball będą lepszymi koszykarzami niż DDR? Nie. Czy za dwa lata będą lepsi? Prawdopodobnie też nie. Za 3? Za trzy lata NBA może już stać na głowie (Czy za 3 lata Kawhi będzie grał w NBA?). Planowanie ruchów na 3 lata do przodu, jakkolwiek konieczne, wiąże się z ogromnym ryzykiem. I zupełnie czym innym jest branie wieloletnich konsekwencji ruchu pod uwagę, a zupełnie czym innym jest pozwalanie, aby opierać sukces organizacji w najbliższych latach na prognozowaniu czym mogą, a czym nie mogą za kilka lat od teraz stać się pozyskani w wymianie młodzi gracze. Wzięcie pakietu opartego na samych prospektach to olbrzymie ryzyko, które Spurs skutecznie usunęli, nieoczekiwanie robiąc z uznanego gracza podstawę dla wymiany .

Jednocześnie Spurs wzięli też pod uwagę perspektywę long-term, biorąc Poeltla (idę o zakład, dolary za orzechy, że te raportowane kilkukrotne kryzysy w negocjacjach były walką o OG). Jakob to nie jakiś prosty cep z Austrii, tylko gość, który nie dość, że już jest Top-30 (25?) centrem w lidze, to jeszcze do tego rozwija się bardzo szybko. Jego (i Siakama) progres wymusił wręcz na Valanciunasie dodanie rzutu za 3, bo inaczej, uznany drwal z Litwy zwyczajnie wyleciałby z piątki Raptors.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

37

Komentarze

  1. PadreSAS21

    19 lipca 2018 o 22:00

    Wondering how KaWhy will look like this year in defense not having Timmy (the best defensive player in the last 20 years ;)) with him (1st year without Timmy, Kawhi looked a lot worse) and without Pop on a bench?

    Lubię to: 11
  2. Paszczak

    19 lipca 2018 o 22:14

    Kapitalna analiza, dzięki!

    Czytając dniówkę Adama można odnieść wrażenie, że to Raptors wygrali tą wymianę, a Spurs dali dupy nie dealując po picki Bostonu z czym się nie zgadzam.

    San Antonio byli w sytuacji, gdzie MUSIELI pozbyć się gracza, który nie chciał dla nich grać, gracza, który jest wciąż kontuzjowany(?), jest na schodzącym kontrakcie i którego obóz jasno dał do zrozumienia, że interesuje go tylko gra dla Lakers. Mimo tej chujowej pozycji negocjacyjnej wyciągnęli All Stara i jednego z najlepszych młodych centrów ligi. Brawo Spurs!

    Lubię to: 37
  3. Rafał

    19 lipca 2018 o 22:33

    Świetny tekst. Twój styl dobrze wpasowuje się między Maćkiem i Adamem. Czekam na więcej.

    Lubię to: 32
  4. Maciek

    19 lipca 2018 o 22:35

    Bardzo dobra analiza. Jasno i klarownie pokazane korzyści i ryzyka dla wszystkich stron – podoba mi się takie ujęcie tematu.
    Natomiast co do głównego bohatera wymiany (sorry DDR ale to nie o tobie…) to naprawdę nie wiem co myśleć o nim w kontekście ostatnich ruchów i tej całej dramy…
    Jako, że od pewnie ok 20 lat dobrze życzę SAS, uwielbiam Popa, jego sarkazm, błyskotliwość itd, lubiłem Robinsona, Timmiego, Parkera, Ginobiliego, to po pojawieniu się w tej ekipie KL i rozbłysku jego gwiazdy, wydawało się, że jest kolejnym idealnie dopasowanym elementem tej układanki. Całe San Antonio ceniłem za ten, pewnego rodzaju niespotykany już, minimalizm, antyblichtr, prace u podstaw etc i taki same cechy przypisywałem Kawhiemu (w dalszym ciągu nie pamiętam czy to się tak odmienia…). I dlatego ciężko pojąć mi sens jego ruchów (nawet jeśli nie on jest ich pomysłodawcą, to on je firmuje i ponosi ich konsekwencje). Ciekawy jestem więc czy ta jego dotychczasowa postawa w pierwszych (szczęśliwych?) latach kariery w SAS, ten minimalizm, ciągły ale cichy progres, brak „gwiazdorzenia”, czy to wszystko związane było z wrodzonymi cechami charakteru, nieśmiałością lub czymś podobnym czy może problemami w odnalezieniu się w blasku fleszy? Czy dał się się „omamić” wujkowi, czy przytłoczyła go osobowość Popovicha, czy zmieniły się priorytety? Mnóstwo ciekawych , przynajmniej dla mnie, pytań – żadnych odpowiedzi :) Co siedzi w głowie Kawhiego? :)

    Lubię to: 17
  5. Spurs Fan

    19 lipca 2018 o 22:45

    Kapitalny tekst. Spójność, logika, prostota przekazu. Uwielbiam teksty Macieja, ale na taki tekst czekałem.

    Lubię to: 13
  6. ozee90

    20 lipca 2018 o 07:46

    Podsumowanie przepiękne!

    Lubię to: 1
  7. steve.n

    20 lipca 2018 o 07:46

    Absolutnie świetny tekst i wnioski. Nie dziwię się, że tak ogarniasz fantasy ;b

    Lubię to: 4
    • Gadziu7

      20 lipca 2018 o 10:23

      “Ich mi najtrudniej w tej wymianie ocenić, ale jako kibic Jamesa, jestem zwyczajnie zniesmaczony drużyną, z jaką będzie grał w tym roku. Josh Hart? Kyle Kuzma? Bitch, please.”

      Jaki jest zatem Twój typ na bilans Lakers?
      Na ten moment oczywiście i nie biorąc pod uwagę żadnych, potencjalnych ruchów na rynku.

      Lubię to: 2
  8. PeLe

    20 lipca 2018 o 08:40

    Dwie kwestie:
    I – Do szczegółu –
    1. SAS – wybrnęli z tej sytuacji z tarczą ale ogólnie stracili już chyba swoją opinię “cudownej organizacji”. Tą wymianą dają sobie duże szanse na p-o i to tyle. Może Ingramy i Balle obiecywali więcej? Może tak, może nie. SAS wygrali tę wymianę ale tak naprawdę przegrali swój status.
    2. Raptors – zaryzykowali, jednak to czym naprawdę zaryzykowali to reputacją. Może być im zapamiętane jak potraktowali DeRozena. A poza tym? Zaryzykowali swoją drużyną, która jest świetna w RS i pampersiarska w P-O. Oni już w P-O sie nabyli, im już to nie wystarcza. Tyle się mówi o ważności franchise playerów, o tym, że jak można to trzeba ich brać. Oni to zrobili. Jak nie wyjdzie bo Kawahi za rok pójdzie do LAL, to dali sobie przynajmniej 1 rok szansy, na finał, a może na mistrzostwo, bo będą w finale… W najgorszym wypadku nie będzie pampersiarskiej drużyny. A nuż Kawahi zacznie liczyć…
    3. LAL – pamiętają casus Melo do NYK. Od razu po ruchach transferowych było widać, że nie szykują się wielce na nadchodzący rok. Benjamin Button – LeBron James dostanie rok rekonwalescencji, gdzie będzie grał po 30 min. i opuści z 10 meczy. Ciężko w jego przypadku zakładać, że za rok będzie gorszy.

    4. Kawhi – ten to przegrał. Chciałbyć w ciepłym, domowym LA, a wylądował za granicą w zimnym Toronto. Do tego jeżeli zacznie liczyć, to albo przedłuży tam kontrakt i będzie tam gdzie nie chiał, albo puści kupę kasy.

    5. DeRozen – wymiana wyjdzie mu na plus, bo POP. Oby tylko psychicznie sobie z tym poradził.

    II. Do ogółu –
    Jak dobrze poczuć świeżą krew na 6G! Ja wiem, że było już o fantasy ale to fantasy, jak nie grasz, masz w dupie. Wooden super tekst, ciekawe założenie, fajna analiza i ta świeżość! Zwłaszcza widoczna na tle ostatnich czasów. Myślę, że Adam i Maciek powinni pomyśleć nad kwestią wspomnianej świeżości na portalu.

    Dzięki za art.

    Lubię to: 19
    • rdnc

      20 lipca 2018 o 12:03

      Ze tak zapytam, z czym SAS przegrali swój status? Przechandlowali gracza który nie chciał u nich być , to wszystko. Nie zrobili mu na złość ( choć chciałbym, żeby tak było i np go na rok na ławę posadzili ) , nie gadali jaki to Kawhi niedobry ( oc był , bo jego zeszłoroczna absencja wyglada na mocno naciągana ) . Jakoś dostrzec nie mogę tych strat wizerunkowych dla SAS. Zrobili co dla nich najlepsze a jego wysłali do playoffowej drużyny.
      Wybrnęli z tego bardzo z twarzą bez niepotrzebnej dramy.

      Lubię to: 7
      • PeLe

        20 lipca 2018 o 13:07

        Ogólnie, stracili status Organizacji, w której każdy zawodnik jest szczęśliwy, z szatni praktycznie nie wychodzą brudy, zawodnicy są lojalni, poświęcają się dla zespołu, w nagrodę walczą o najwyższe cele i są wynagradzani za lojalność kontraktami po ich primie.
        Moim zdaniem ten czar już prysnął. Nie twierdzę, że z winy SAS, twierdzę tylko, że już tego czaru, tego przekonania nie ma.
        Deal, sam w sobie, jest dobry ale ta kultowa organizacja właśnie przestała istnieć na naszych oczach. Zaczęło się to pewnie wcześniej, od odejścia Duncana albo/i od zmiany na stanowiskach menadżerskich, gdy Pana Holta zamieniła Pani Holt. Teraz, w mojej opinii, mamy przedostatni akord takiej organizacji. Ostatnim będzie odejście Popa.

        Lubię to: 4
  9. Zdzis

    20 lipca 2018 o 08:46

    Czyli jednak można było zrobić o tym transferze sensowny flesz :D

    Lubię to: 11
  10. bubas

    20 lipca 2018 o 08:58

    Dobry tekst.
    Pytanie, czy to już koniec ewentualnych scenariuszy. Jak się okaże, że Leonard gra na dobrym poziomie, to np. Lakersi mogą złożyć Raptorsom ofertę wartą rozważenia w trakcie sezonu.

    Lubię to: 3
  11. Sebastian Hetman

    20 lipca 2018 o 09:02

    Maciek tak ogarnia to wszystko, w szczególności fantasy, bo pije zajebiste krafty. Cała tajemnica ;D

    Lubię to: 18
  12. balham

    20 lipca 2018 o 09:07

    Bardzo dobry tekst , nie zgadzam się tylko jeżeli chodzi o lakers , sam magic mówił ze z lebronem konsultowane są wszystkie decyzje. Widocznie nie chciał oddawać Ingrama i Kuzmy. Nie ma mowy o minusie w relacjach lakers- James.

    Lubię to: 7
  13. Piotr Z

    20 lipca 2018 o 09:15

    Ja mam trochę krytycznych opinii, co do tekstu. Czemu “source” są traktowane jako fakty. W którym momencie Kawhai powiedział, że nie chce grać w Toronto? Były takie przecieki z jego otoczenia ale są też późniejsze gdzie nie ma tak radykalnych opinii. Jak zareagujesz jak stawi się on w Toronto przejdzie badania itp bez żadnych problemów?
    Toronto to zadupie? Może 5, 10 lat temu tak ale obecnie. Może wciąż wielu zawodników nie chce tam grać ale nie można nazwać tego zadupiem. Słowa LeBrona od 15 sekundy: https://www.youtube.com/watch?v=-TeJdTmHh6c Inni zawodnicy na pewno takie rzeczy zauważają.
    Z tekstu odbieram że Ujiri jest zarozumiałym skurwielem, który liczy że wszystko mu się uda. Podjął w mojej opinii świadome ryzyko. Na pewno głęboko też konsultowane, o czym świadczy czas podczas którego była dopinana wymiana. Miał jaja zrobić ruch za który będzie uwielbiany albo krytykowany. Zgodzisz się, że w przypadku Raptors brak ruchów był najgorszą opcją.

    Lubię to: 6
    • Behemot

      20 lipca 2018 o 09:23

      Plus Ujiri mógł już zdążyć się przekonać, że rynek na Derozana i Lowrego jest bardzo płytki.

      Lubię to: 5
  14. youngpusseydon

    20 lipca 2018 o 10:42

    Chapeau bas.

    Lubię to: 3
  15. Olga

    20 lipca 2018 o 10:46

    Prześwietnie – jeszcze jak porównamy to z Maćkowym tekstem na ten sam temat, ale napisanym w klimacie i świecie Maćka (który okrutnie chwaliłam, bo uwielbiam itp, no ale treści w tym nie było), to otrzymujemy rzetelną, klarowną i jasną analizę. Brawo!

    Lubię to: 15
  16. Jaźgjewidż

    20 lipca 2018 o 11:31

    Pięknie, tekst o koszykówce zamiast grafomańskiego pierdololo naczelnego, szanuję i proszę o więcej.

    Lubię to: 18
  17. Mac

    20 lipca 2018 o 11:33

    Podobnie jak kolega wyżej myślę że nie ma mowy o niesmaku w relacji LAL-LABron, jakby król powiedział że chce Kawhi’a w drużynie teraz to by to załatwili pewnie..
    Druga sprawa jako maxymalizacja zysku dziś dla Toronto dodałbym fakt że to może być najlepszy rok dla nich, bo za kolejny rok ryzyko że Philly i Boston będą jeszcze lepsze jest bardzo prawdopodobne

    Lubię to: 1
  18. mopearls15

    20 lipca 2018 o 20:16

    Świetnie napisane.
    Celnie i ze swadą.
    Także,podpisuję się pod prośbami o więcej.

    Trzy uwagi:

    1- Dajcie już spokój z tym “wujkiem
    liczykrupą”.
    Nie wierzę aby sportowiec o
    takim statusie oddawał swoją
    karierę w ręce “wujka”.
    Kawhi ma zapewne bardziej
    kompetentnych doradców, a wujo
    to tylko tarcza- alter-ego.
    No chyba że to jest “LaWujek”…

    2- Również uważam,że gdyby James
    chciał Leonarda w Lakers to
    Magic oddałby nawet Jamesa
    Worthy’ego.

    3- Czy jest szansa no to,że kiedyś
    zobaczymy jakiś tekst Przemka
    Kujawińskiego na 6G ?

    Lubię to: 1
  19. mopearls15

    21 lipca 2018 o 11:29

    Super,dzięki za link.

    Lubię to: 0

Skomentuj