Flesz: Martwe drzewa Bayou odżywają


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 11 lipca 2018
fot. Youtube.com

fot. Youtube.com

Jest już od lat mi odrobinę smutno, kiedy zaczynam myśleć o Nowym Orleanie. Kiedy zaczynam myśleć o ofiarowaniu z powrotem Charlotte nazwy “Hornets” i zastąpieniu nią moich “Bobcats”; o koszykówce na schodach Luizjany, nieustannym podnoszeniu się poziomu wód w Zatoce Meksykańskiej i Hushpuppy z “Beasts of the Southern Wild”, o której z nikim nie udało mi się jeszcze nigdy porozmawiać i już nie zamierzam. Kiedy myślę o futbolu amerykańskim, o Saints, o Saints, kiedy myślę o Saints i raz jeszcze o Saints, mając z tyłu kłopotliwą przyszłość klubu po śmierci właściciela; klubu, który w Nowym Orleanie jest tylko dlatego, że David Stern chciał go tam utrzymać.

Ice caps gonna melt,
water is gonna rise…
…and everything south of the levee
is going under.

Ta nostalgia towarzyszy mi też kiedy fantazjuję o kreolskim jedzeniu, myślę o archidiecezjach, o społecznościach na podupadłym Głębokim Południu, o duszy, białych kościołach oddalonych kilka mil od niczego i o dewiacjach, do których może w nich dochodzić; o świecie, w którym historia żyje i ma się dobrze, o Południowym Gotyku i tych wszystkich miejscach, do których chciałbym kiedyś w swoim życiu dotrzeć, ale brakuje mi pieniędzy, więc czytam o nich, kamuflując swój brak odwagi jak Robert Louis Stevenson. Myślę też, że Tyrann Mathieu jest jedną z najlepszych osób na świecie.

Ta tęsknota bierze się z miłowania tych miejsc z tak daleka, od tak długiego czasu. Ale prozaicznie wynikać może też z mojej miłości do Bobcats i z przegranej Loterii Draftu w 2012 roku, kiedy po sezonie 7-59 mieliśmy największe szanse na to, żeby wygrać nagrodę główną – Anthony’ego Davisa.

Skrywana zazdrość miesza się z pretensją do New Orleans Pelicans o brak młodych, utalentowanych zawodników, którzy otoczyliby Davisa (“my w Charlotte byśmy dobrze to zrobili!”); z tych wielu lat przesuwania pierwszorundowych wyborów w drafcie za Jrue Holiday’a, Omera Asika, DeMarcusa Cousinsa czy w tym roku za Nikolę Mirotica. I jestem prawie pewien, że jedno nazwisko zgubiłem, wszakże od Draftu Davisa Pelicans mieli na obozie przygotowawczym tylko jednego, wybranego w pierwszej rundzie draftu i był to Buddy Hield – przehandlowany po trzech miesiącach sezonu do Sacramento za Cousinsa.

Y’all better think about that
because any day now…
…fabric of the universe
is coming unraveled.

Wszystko to wraca się prędko do rozchwytywania Anthony’ego Davisa przez kluby skłonne potencjalnie po niego handlować jak Boston, jak Warriors, albo jak jego rodzinne Chicago czekać do czerwca 2020 roku, kiedy Davis może odstąpić od blisko 29 mln dolarów na kolejny sezon i stać się niezastrzeżonym wolnym agentem.


Pelicans nie jest to zespół organiczny. Nie jest to zespół na tyle prawdziwy, żebym mógł przyspawać go do swoich wyobrażeń o tej niezwykłej już dziś prawdziwości życia, które toczone jest przez poławiaczy krewetek z zatrutego olejem morza i matki śpiewające dzieciom nad drewnianą kołyską.

Ale w tym roku jest mi jakoś tak mniej smutno. W zasadzie, jestem nawet pełen optymizmu.

Jestem szczęśliwy, że Pelicans nie podpisali z Cousinsem jakiegoś głupiego kontraktu, czy nawet że nie podpisali z nim kontraktu w ogóle. I jestem też szczęśliwy z kilku innych rzeczy związanych z Pelicans. Teraz pozwól, że o kilku z nich napiszę.

We got the prettiest place on earth.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

30

Komentarze

  1. Behemot

    11 lipca 2018 o 14:26

    Które pozostałe dwie – Boston, SAS?

    Lubię to: 3
  2. Artur Zarucki

    11 lipca 2018 o 14:30

    Ciekawy artykuł :)
    Niestety mam wrażenie że NOP będą lepszym zespołem w RS ale odpadna bez gry w pierwszej rundzie. Fajnie ze mieli team spirit. Ale niestety czy stety, NBA to często gra sumy talentu, a tego moim zdaniem troszkę brakuje. Rondo play off Rondo nie do zastąpienia a i pytanie czy Jrue będzie zdrów?
    A może to tylko moje wkurw****e na sweep mojego teamu z PO?
    Zobaczymy!

    Lubię to: 5
    • xyz

      11 lipca 2018 o 14:52

      Boston w playoffs podczas spotkań w domu zdecydowanie grał powyżej sumy talentu. Miejmy nadzieję, że i Pelicans takiej sztuki dokonać się uda i to najlepiej także na wyjeździe.

      Lubię to: 3
  3. goozman

    11 lipca 2018 o 15:07

    trzeba przyznać, że anty-AD lutowa tyrrada była na poziomie najlepszych luizjańskich rednecków :) szacun za przyznanie się do błędu!

    moją wizję amerykańskiego Południa na zawsze spaczyli Garth Ennis i Steve Dillon w Preacherze (komiksie). nic co potem widziałem się do klimatów Angelville nie umywa (może momentami True Detectice s. 1) i wielka szkoda, że twórcy serialu tak strasznie to spier..

    Lubię to: 5
  4. michcio

    11 lipca 2018 o 17:47

    http://ew.com/article/2012/12/04/adorable-monsters-beasts-of-the-southern-wild-videos/

    W nawiązaniu do południa i pelikanów :)

    Lubię to: 2
  5. karol_krol@vp.pl

    11 lipca 2018 o 18:44

    Witam wszystkich.Od dzis jestem tutaj nowy.Jestem fanem New Orleans Pelicans od zarania dzieji czyli od 1993 kiedy to jeszcze byli jako Charlotte Hornets…potem wiadomo jak sie potoczylo w 2002 czyli przenosiny do Crescent City…

    Lubię to: 2
  6. karol_krol@vp.pl

    11 lipca 2018 o 20:00

    Świetny artykuł, fajnie że rządzą tu także “Małe Rynki” a nie tylko GSW czy L.A Go PELICANS

    Lubię to: 4
  7. qbeq

    11 lipca 2018 o 21:15

    Swietny artykul.
    NOLA to wgl ciekawe miasto i region. Jako dodatek do linkow wrzuconych w tekscie przez Macka polecam rowniez serie zrobiona przez Vice/Noisey, glownie o metalu z tamtych stron (kapele w stylu Down, Eyehategod itp), ale ogolnie o mentalnosci mieszkancow i ich tradycji. Bdb rzecz.

    https://www.youtube.com/playlist?list=PLCyz0P1MsmGNc6yj-_1GB4IYij-VWCEhy

    Lubię to: 3
  8. bubsatchi

    12 lipca 2018 o 12:16

    Świetny art.

    #ruralalert

    Lubię to: 1

Skomentuj