Flesz: Los Angeles Clippers do lubienia

1
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Kiedy po raz ostatni pisałem o Los Angeles Clippers pożegnałem ich mianem najbardziej pozytywnego zaskoczenia sezonu. Ta niegdyś przez wieki zła, a potem irytująca organizacja, dziś jest jedną z najbardziej intrygujących w NBA. Kto by bowiem przypuszczał, że pozbawiony wielkich gwiazd i objuczony nieporównywalną plagą kontuzji zespół dobije do pozytywnego bilansu 42-40. Przez lata myśleliśmy, że wiemy dokładnie czego po Clippers się spodziewać. Tymczasem ostatni sezon pozostawiał nas raz po raz z myślą „dlaczego to działa?”.

Nie to, że jakoś specjalnie zajmowaliśmy się myśleniem o Clippers… Ale wybudzeni w środku nocy nie potrafilibyśmy przecież wymienić składu Clippers, i to nawet uwzględniając zawodników znajdujących się właśnie w biegającej rotacji.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułBig3: Tydzień drugi, czyli trzech faworytów do tytułu
Następny artykułOgromny sukces Thunder. Paul George zostaje

1 KOMENTARZ