Kajzerek: Ayton łata dziurę w Phoenix, Carlisle bierze Doncicia

16
AP Photo
AP Photo

Klasa niewiadomych. To draft znaków zapytania. Można odnieść wrażenie, że narzucona przez środowisko narracja sugeruje, iż mamy do czynienia z bardzo intrygującym rocznikiem, który albo będzie historią wielkich stealów i wielkich pomyłek albo draftem, o którego sile przekonamy się tak naprawdę za dwa/trzy lata. Przyglądamy się wydarzeniom z poprzedniej nocy i próbujemy je zdefiniować. Niemniej to czas pokaże, kto miał rację.

1. DeAndre Ayton, Phoenix Suns

– W Phoenix kluczem było znalezienie gracza, któremu będą mogli zaufać pod koszem. DeAndre Ayton to niezwykle utalentowany chłopak, który pasuje do współczesnego postrzegania wysokiego gracza koszykówki NBA. Tacy zawodnicy potrafią być cornerstone’ami swoich klubów, gracze jak Joel Embiid, all-around game-changerzy. Wybór Phoenix Suns rzecz jasna bez niespodzianki. Ayton nie powinien mieć problemów z przystosowaniem się do gry w NBA, ma przed sobą sporo pracy związanej z zachowaniem w obronie, ale tutaj głównym problemem jest przede wszystkim brak doświadczenia.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

36

KOMENTARZE

    • Jedyne informacje jakie znalazłem dotyczyły tego, że jego work-ethic bywała kwestionowana. Niespecjalnie umie rzucać osobiste, ale jeśli miałby wyrosnąć z niego drugi Capela, to myślę że Boston jakoś te osobiste przeżyje.

      Lubię to: 3
    • Wymienili 10 pick na 16, więc nie jest to koniecznie jakaś ogromna strata, a w zamian za to uzyskali, jeśli dobrze rozumiem, pierwszorundowy pick Miami w 2021. Heat mają właściwie zapchane salary jeszcze przez 2 sezony (18/19 i 19/20), co oznacza że jest całkiem sensowna szansa, że ten pick będzie całkiem wysoki. Jeżeli 76ers będą wtedy mocni, w co przypuszczam wierzą, to będą go mogli wymienić za całkiem dobrego gracza. Jeśli będą słabi, to zawsze warto mieć więcej picków w drafcie.

      Lubię to: 3
      • Bardziej chodziło mi o to, że oddali doświadczonego i gotowego local hero, który potrafi rzucać, na młodszego, atletycznego ziomka bez rzutu. Sixers powinni iść według mnie “na teraz”. Za 2- 3 lata jak będą musieli płacić po kolei wszystkim, może być za późno na sukcesy, bo salary nie jest z gumy.
        Pokazali w zeszłym sezonie, że mają papiery, zebrali doświadczenie, więc jak dla mnie Mikal dużo lepiej pasował. I wielu ludzi z Philly, dla których akademicka Villanova jest równie ważna jak Sixers, czekali właśnie na niego.
        Ja wiem, że jest tam długa historia zbierania picków, i gromadzenia przyszłościowych assetów, ale oni niedługo będą je sadzić w ogródku za halą.
        W tym roku w I i II rundzie mieli następujące picki 10, 26, 38, 39, 56 i 60. Pytanie tylko co z tego wynikło?

        Lubię to: 6
        • Mi się wydaje, że właśnie dlatego, że pokazali się jako dobry, niedługo bardzo dobry zespół, to mogą sobie pozwolić na ryzyko. Superatletyczny, dobrze blokujący Smith całkiem pasuje do ich defensywy. Poza tym, to chyba nie tak, że nie ma rzutu. Jest to raczej niewiadoma. 18/40 za 3 (45%) to bardzo mała próbka ale pozwala mieć jakieś nadzieje że jednak Zahaire rzucał będzie.

          A pick Miami bardziej widzę właśnie jak bardzo dobry asset w wymianie, która za kilka lat może zmienić 76ers z bardzo dobrego zespołu na contendera.

          Na Twoje pytanie co z ich picków wynikło nie jestem w stanie odpowiedzieć. Trzeba poczekać. Zobaczyć jak ci gracze będą grali.

          Lubię to: 1
          • Wszystko ok, masz rację, tylko roster to określona liczba miejsc. Na ten moment w Europie ogrywali się Bolden, Lessort i Pasecniks. Są młodzi Korkmaz czy TLC, którzy byli w składzie, ale mieli marginalną rolą w zeszłym sezonie. Minuty muszą być dla Fultza, którzy rok temu też specjalnie dużo nie grał. Teraz dojdzie Smith. Nieważne kogo by wybrali, bardziej chodzi o to, co z nimi zrobią?
            Chyba, że niepełny managment szykuje dalsze grube ruchy, zawierające wcześniej wymienione elementy?

            Lubię to: 2
          • Rozumiem, że będą ich obserwować, testować, dawać im grać w G-League, ewentualnie małe minuty w NBA od czasu do czasu. Z większości z niskich numerów pewnie nic nie będzie. Tak zazwyczaj jest. Ale mając ich więcej rosną szansę na znalezienie kogoś wartościowego. Może się tak okazać, że nic z tego nie wyjdzie. To wcale nie oznacza, że była to zła taktyka. Maksymalizacja szans nie jest tożsama z sukcesem, ale żadne działanie przecież nie jest.

            A pick Miami naprawdę uważam za wartościowy asset. I na niego być może własnie nie będą potrzebowali miejsca w rosterze. Bo wymienią go wraz z jednym ze swoich zawodników za kogoś lepszego.

            Lubię to: 1
  1. Chyba wkradł się mały błąd jeśli chodzi o #16. Przecież ten numer trafił do 76ers, więc ten gracz nie będzie kolejnym stricte ofensywnym graczem w rotacji Kokoskova.

    Lubię to: 2
  2. Hmm, Mo Bamba do Magic. Nie wiem, co o tym myśleć.
    Spoko, że DiVincenzo poszedł w loterii, może w Bucks się rozwinąć.
    Trae pewnie w Hawks będzie ciskał trójczyny za trójczynami na pustej hali, jakoś mało ekscytująca perspektywa.
    No i Doncic w Mavs, będzie się działo.

    Lubię to: 1
    • Vucevica może jeszcze uda się im jakoś pozbyć, ma kończący się kontrakt i potrafi być produktywny w ofensywie. Z Biyombo może być trudniej, chociaż w sumie żadnych dużych kontraktów raczej w najbliższych latach nie podpiszą, to mogą mu w sumie płacić 17 mln za bycie rezerwowym.

      Lubię to: 1