Boston, Lakers czy …Warriors? 6 najlepszych przyszłości dla LeBrona Jamesa

30
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Możesz trzy akapity ominąć i od razu przejść do rankingu, póki ten nie przeterminował się jeszcze. Luka Doncić zdobył we wtorek z Realem Madryt mistrzostwo Hiszpanii i swoją naznaczoną złotem młodą karierę przenosi teraz do NBA. Literalnie. Literalnie, bo dziś przenosi się do Nowego Jorku, żeby w czwartek założyć portki i udać się do Barclays Centre na galę Draftu 2018. Obiekcje i wątpliwości dotyczące tego, że nie jest atletyczny, że może trochę za gruby tylko mogą zostać spotęgowane teraz, gdy po zmianie strefy czasowej siedział będzie jutro w green roomie zmęczony i osowiały. Mieliśmy przeprowadzić dziś z Sebastianem zapowiadany wczoraj mock, ale z powodów prywatnych przesunęliśmy go ostrożnie na czwartek.

Kawhi Leonard spotkał się we wtorek w San Diego z Greggiem Popovichem – taka informacja, niczym poranny sms do posłów, została przekazana wianuszkowi czołowych amerykańskich dziennikarzy. Spędzili oni bezsenną noc, żeby wydobyć więcej ropy, dlatego dziś zanosi się na festiwal domniemanych szczegółów tej rozmowy. I oni też mogą być niewyspani.

Do brzegu: od wielu, wielu dni, analizując doniesienia, opinie innych i przede wszystkim próbując myśleć o tym, bo myśleć o tym się nie da, sporządziłem listę sześciu najlepszych destynacji, pod wspomnianym wczoraj kątem pościgu LeBrona Jamesa za pierścieniami.


1. Golden State Warriors… czyli nic.

Niby fantazja, ale dwukrotnie już w tym roku raportowane było przez solidne źródła to, że James byłby gotów z Warriors porozmawiać. Osobiście, nie było ważniejszej informacji koszykarskiej w tym roku. Na pewno, ta chęć rozmowy teraz musiałaby wyjść od strony Warriors, lub inaczej: James zrobiłby wszystko, żebyśmy my nie dowiedzieli się, że wyszła od niego.

Czy właściciel Warriors Joe Lacob, czy ten puszący się Joe Lacob, ten od “Light years ahead” i niedawnego “In China i’m boss” Joe Lacob byłby gotów spotkać się z Jamesem?

Na 150% tak. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.

Przenosinami do Bay Area James przebiłby tym w jakiś sposób Kevina Duranta,  Z drugiej strony nie prowadził z Warriors 3-1. Wielkie dyskusje. Zawieszenie się także serwerów portali koszykarskich, kiedy wszyscy chcieliby wyrazić swoją opinię na ten temat. My na wszystko już jesteśmy przygotowani. Na to jednak chyba nie.

Gdyby tę możliwość odrzeć z emocji i odsączyć z narracji, to dołączenie do Golden State Warriors w wymianie “sign and trade” albo jeśli wejdzie w kontrakt na sezon 2018/19, w zamian za np dwa lata kontraktu Andre Iguodali plus coś, lub za Klay’a Thompsona plus coś, byłoby dla Jamesa zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem pod kątem zdobywania pierścieni.

Cynicznie i brutalnie byłby to też dla wielu koniec NBA, ale wydaje mi się, że wciąż jeszcze nie wystarczająca ilość osób zdaje sobie sprawę z tego, że NBA skończyła się 5 lipca 2016 roku. NBA już nie ma. Nie powinniśmy nawet porównywać zespołów do Warriors.

Nie wydaje mi się jednak, że James to zrobi. Raczej będzie chciał pokonać Warriors. Nie sprawi też, żeby nagle Kevin Durant poczuł się dobrze z tym co zrobił. Nie powinien.

Z drugiej strony, James nie walczy z Warriors. I jeśli Warriors to zrozumieją, wszyscy możemy poczuć się jak kibice Charlotte Bobcats.

Najbardziej Mike.

2A. Boston Celtics

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

36

KOMENTARZE

  1. Ciekawe czy osoby piszącego o taniej biżuterii Duranta pisaliby to samo o pierścieniach zdobytych przez Jamesa w GSW. Stawiam dolary przeciwko orzechów, że nie.

    Lubię to: 9
    • Pisaliby. To nie jest tak, że LeBron jest idealny i nie można go krytykować. LeBron był najbardziej krytykowanym koszykarzem za czasów Miami (zwłaszcza po decyzji), to on był złym i poszedł na łatwiznę. Opinie uratowało mu zdobycie mistrzostwa i decyzja Duranta, ma teraz tak silnego rywala, że ludzie zamiast krytykować go o tworzenie kolejnego superzespołu wręcz chcą żeby go stworzył i odebrał to co królewskie, a nie ten głupi Durant. Dołączenie do największego rywala i drużyny która zrobiła 3 w 4 znowu zrobiłoby z niego bad boya, największego w historii, przebiłoby to decyzję Duranta i wszystko co widział sport zawodowy.

      Lubię to: 59
    • To jest strona Lebrona Jamesa umniejszanie wszystkim w koło byle dowartościować Jamesa teoria o trzech dynastiach w których w danym okresie grał najlepszy zawodnik w lidze i w mistrzowskiej drużynie wymyślona podczas dłubania w nosie, dynastia Celtics lata 60 wtedy w lidze grał Wilt Chamberlain. Rola w jakiej był James w tym sezonie jest tylko możliwa w drużynie średniej, przeciętnej.

      Lubię to: 4
  2. Gdyby jakimś cudem Warriors zmieścili Jamesa kosztem Iguodali, pickow i jakichś ogórków to byłaby kradzież w biały dzień. Ale by było larum, matko święta☺

    Lubię to: 5
    • A ja mam wrażenie, że LBJ specjalnie puścił jakieś info do GSW, żeby im trochę pomącić w głowie i stworzyć jakieś teoretyczne kwasy (Lebrą GM!). Nie chce mi się wierzyć, że mógłby to rzeczywiście zrobić.

      Lubię to: 0
  3. Czy ktoś bierze pod uwagę, że Kawhi może być już done: ma mistrza, ma MVP finałów- wszystko co trzeba. Otoczenie robi mu wodę z mózgu, a walczą o MAX 5 lat bo on już długo nie pogra (kontuzja), a tytuł ma więc po co ma walczyć?
    albo choroba więcej jego wujka…

    Lubię to: 3
  4. Jako wielbiciel talentu Króla napiszę że pierścień zdobyty z Warriors byłby zrobiony z gówna.
    @WekT4-ja biorę.Na miejscu Spurs na ten moment nawet nie brałbym pod uwagę proponowania supermaxa.Sprawa jest niejasna i śmierdzi.Mam też coraz więcej podejrzeń że ten tzw.”obóz” Leonarda to może być ekipa niezłych skurwysynków.Znamienne dla mnie jest to że nie za bardzo słychać w tych wszystkich szopach o agencie Kawhia-ma przecież takiego?
    Co do destynacji LeBrona-prędzej czy później stawiam na Lakers.A wolałbym Boston,tylko Kopernik pewnie się wkurwi.

    Lubię to: 4
  5. A nikt nie bierze pod uwage ze moze znow James wezmie mniejszy kontrakt zeby miec mocniejszy sklad. Mysle ze od kasy pierscienie moga byc wiecej warte. Taki maly komentarz …

    Lubię to: 0
    • To tylko Jalen Rose, ale zakładam że wie więcej ode mnie, a mówi, że u Jamesa żaden paycut nie wchodzi w grę. I bodajże tylko raz (na początku kontraktu 100/3) był najlepiej opłacanym graczem w lidze.

      Lubię to: 1
      • Ja osobiście właśnie takiego myślenia graczy nie rozumiem za bardzo, z jednej strony wiadomo, że chcą zarobić jak najwięcej bo po to każdy z nas pracuje, żeby mieć z tego kasę. Ale z drugiej też oczekują, że zbuduje się dla nich w ciul mocna druzyne, najlepiej złożona z samym All Starow, a przez ograniczenia sałaty cap jest to niemożliwe zbytnio. I o ile młodzi gracze żądają tych max kontraktow to jeszcze rozumiem, pierwsze wielkie pieniadze, nowe umowy itd, ale jak słyszę, że James nie chce nawet słyszeć o upuście $ to kurwa mać, zarobił na samych kontraktach 230mln zielonych plus 3 razy tyle z reklam? No ale wymagania co do silnego składu to się ma… Dlatego szanuje Paula, bo on potrafi poświęcić kilka mln $ żeby mieć choć szansę zawalczyć o mistrzostwo(choć to też inna sytacja, bo James ma już 3 a Paul żadnego).
        I tak tak wiem, że przeciez LBJ to najlepszy gracz na świcie i mu się należy blebleble, wcale nie mówię że się nie należy, ale jak wymagasz super drużyny to weź trochę sam poluzuj i stwórz okazje, żeby pomóc zmontować lepsza ekipę. Jakoś Ci znienawidzeni przez wszystkich Warriors się mogli dogadać i KD potrafił wziąć poniżej maksa(żeby mnie zaraz psychofani Króla nie zajechali, których na tym portalu pełno, po pierwszym moim komrntarzu to NIE,NIE JESTEM FANEM GSW!)

        Lubię to: 3
          • Nie mówię o tym offseason, tylko o wcześniejszych. Zresztą jestem w stanie założyć się o skrzynkę piwa, że teraz też weźmie dużo mniej niż max.

            Lubię to: 0
          • odezwij się jak Paul podpisze kontrakt:) Bo chyba na serio nie sadzicie, że 34 letni gość, który nie dograł od 4 lat sezonu do końca, z ogromną historią kontuzji w najważniejszych momentach rozgrywek jest w stanie wydoić od kogoś 5 letniego maxa? Bo kto jak kto, ale Morey nie wygląda na tak naiwnego. Jak już Paul otrzyma maksymalny kontrakt to bardziej obstawiał bym krótką umowę z kimś kto tą kasę będzie miał w tym off season. Tylko kto ją ma? Z playofowych drużyn to chyba tylko Philly i Indiana? Poprawcie mnie jeśli się mylę bo nie mam pełnego rozeznania.

            Houston musi wybrać, albo walczymy o LBJ i pozbywamy się Capeli, albo zostawiamy go i podpisujemy Paula na maxie tak jak chce, a jeszcze jest Ariza do podpisania przecież, który też chce wypłatę. Jak Paul podpisze maxa w HOU, a James nie do niego nie dołączy to będzie dla Houston zatrzymanie się na “prawie pokonaliśmy Warriors w finałach konferencji” na kolejne 2-3 lata.

            Lubię to: 0
        • @dzikiBupr

          Wszystko pięknie ładnie, ale akurat James podpisał kontrakt ze ze znaczną zniżką za czasów Miami i wiesz co powiedział na to Świat, zwłaszcza świat 6G, w którym chyba znacznie więcej “hejterów” James niż jego “psychofanów”? :)
          Że kupuje tytuły. I bądź tu mądry, skoro James biorący maxa nie gra dla drużyny, a dający zniżki konstruuje super teamy dla taniej biżuterii… :)

          Lubię to: 0