Najciekawsze niedraftowe decyzje przed końcem czerwca

5
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Jest kilka no-brainerów, jak Enes Kanter w Knicks czy Garrett Temple w Kings, kilkunastu zawodników – Joseph, Lin, Baker, Crawford, Meeks, Shumpert, Durant, Matthews, Koufos, Jason Smith – już zdecydowało o swoich opcjach w kontrakcie na sezon 2018/19. Jeżeli jesteś drużyną, która może uczynić swojego gracza zastrzeżonym wolnym agentem, robisz to, bo do 5 lipca możesz bezboleśnie zrezygnować z tej oferty kwalifikacyjnej, żeby jak Los Angeles Lakers pożegnać Juliusa Randle’a i otworzyć dodatkowy cap-space.

Minęły już czasy opcji dla drużyn. Zawodnicy chcą w jak największym stopniu móc decydować o swojej przyszłości. Niepostrzeżenie przeminął czas szkalowania graczy za to, że domagają się transferu. Dziś opcje dla drużyn znajdują się praktycznie tylko i wyłącznie w debiutanckich kontraktach graczy. Dominuje za to inny rodzaj opcji dla drużyn, czyli niegwarantowane kontrakty, ale na nie zgadzają się przede wszystkim gracze wchodzący do ligi.

Poniżej zestawiłem najciekawsze moim zdaniem decyzje dotyczące opcji, które do końca czerwca podjąć muszą zespoły i gracze. Dominują tutaj zdecydowanie opcje dla zawodników. Ustawowy deadline na podjęcie decyzji to 29 czerwca. Przy czym niektóre kontrakty przewidują inny dzień czerwca.


1) Czy LeBron James wejdzie na rynek wolnych agentów?

Najlepszy gracz NBA i wiceprezydent Związku Graczy nie zdecyduje się na nic poniżej maksymalnych zarobków w sezonie 2018/19. To kwestia demonstracji siły w tych nadal zaskakująco różnych czasach dla afroamerykańskiej społeczności. Krótkimi kontraktami “Interim King” osłabia co rok możliwości swoich drużyn, wiążąc ręce właścicielom i GM’om, ale gra doskonale i chce mieć jak największy wpływ na swoją karierę w jej drugiej części. Nic dziwnego. Jest twarzą NBA i magnesem dla telewizyjnej oglądalności.

Wykorzystując opcję w kontrakcie na sezon 2018/19 (deadline na decyzję to w jego przypadku na pewno 29.06), James zachowa weto od wymiany i będzie mógł wymusić na Cavaliers wymianę do dowolnie wybranej przez siebie, jednej z pozostałych 29 drużyn. W przypadku wejścia na rynek wolnych agentów, trafienie do zespołów innych niż posiadający cap-space Lakers, czy 76ers będzie ograniczone przez skomplikowane zasady “sign-and-trade”.

Ale w przypadku wejścia w opcję na 2018/19 istnieje dla Niego niechciane niebezpieczeństwo, bo na końcu to Dan Gilbert będzie miał ostatnie zdanie i będzie mógł zrobić z Jamesa zakładnika, nie handlując nim. To porypany facet, więc wszystko jest możliwe. Możliwe nawet, że wtedy rozpętałaby się ogólnoamerykańska dyskusja zahaczająca o niewolnictwo, z udziałem samego prezydenta USA. Jest 2018 rok i te zdania ot tak schodzą mi z palców. Moje serdeczne i zupełnie nieszczere gratulacje.

Dlatego spodziewam się 70-do-30, że James wejdzie na rynek wolnych agentów i będzie w zupełności mógł decydować sam o sobie, Savannie i dzieciach. Wtedy kluby będą musiały się pocić, żeby zaoferować mu scenariusze striptizu z kontraktów, lub opcji “sign-and-trade” dla Cleveland.

Myślę, że Cavaliers już od kilku miesięcy czują, że he’s gone, więc przy rozwiązaniu “opt out” nie będą się burzyć, tylko spróbują uszczknąć, jak najwięcej dla siebie. Gilbert ma cojones, więc będzie chciał pokazać, że wygra tytuł bez LeBrona. W 2014 roku obiecał nawet, że zrobi to przed nim.

2) Czy są na rynku pieniądze dla DeAndre Jordana?

O sytuacji Jordana słyszeliśmy częściej zimą, niż w czerwcu. Słyszeliśmy o tym, że Clippers rozmawiają o jego wymianie m.in do Milwaukee Bucks i Boston Celtics, słyszeliśmy też, że nie zaoferują mu maksymalnego kontraktu, ale potem słyszeliśmy, że mogą zaproponować mu krótszy, za to wciąż wysoki kontrakt.

Jordan grał zdecydowanie lepiej w drugiej części sezonu, kiedy Blake Griffin został przehandlowany do Detroit. Kilka lat temu, gdy kontuzjowany był Blake, DJ pokazał jak skutecznie działać może koncept 4-1 w ataku, którym parają się teraz czołowe drużyny NBA w Houston (Capela) i Utah (Gobert).

Tylko, że kto na rynku może zaoferować mu duże pieniądze za grę w dobrej drużynie? 76ers nie potrzebują centra. Z kolei dla Lakers Jordan byłby znakomitym i bardzo sensownym uzupełnieniem jako druga latem dodana “gwiazda” (obok np Paula George’a), tylko, że póki co, to wydaje się być Planem C, jak nie D. Bez Lakers, jego opcje na połączenie wysokich zarobków z grą w play-offach wyglądają słabo.

Opcja Jordana to 24,1 mln dolarów i na dziś dzień daję 60/40, że w nią wejdzie. Wtedy możliwe, że Clippers obiecają mu, że – w zależności od tego jak wyjdzie im lato – wrócą się do tematu przehandlowania go, za jego zgodą. Te relacje wydają się być zupełnie inne, niż te w Cleveland.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE