Nowa Empatia, czyli …dlaczego Cavaliers wygrali Finały 2018

16
fot. chaoticsignal.com
fot. chaoticsignal.com

Wiem, że przyszedłeś tu po koszykówkę, ale proszę o chwilę cierpliwości.

Nie umiem przestać dzisiaj pisać o najlepszych 20-sekundowych fragmentach w historii muzyki rozrywkowej, ludzkiej duszy i atletyzmie Kyliana Mbappe z wczorajszego meczu przeciwko Włochom, jako apoteozie nowej Europy. Nic w tym niezwykłego. Powinniśmy pisać każdego dnia.

Ale zaczynam myśleć, że może można byłoby zarabiać na tym pieniądze, gdyby jak teraz każdego dnia temperatura rosła, a ludzkie umysły coraz bardziej pozbawione tlenu stawałyby się naturalnymi odbiorcami tej heroiny, którą dziś mam w głowie. Póki co, tak jak jest – jest też dobrze. Ernest Hemmingway napisał, że musisz być w życiu przygotowany na pracę bez aplauzu. Nora Ephron za to powiedziała kiedyś “Be heroine of your life, not the victim”.

Trzecie, autor nieznany: Zadaniem pisarza nie jest przetwarzanie idei, ale tworzenie idei.

Oto więc jak skontaktowałem się z przyszłością, żeby przed Finałami wbrew zdrowemu rozsądkowi przepowiedzieć zwycięstwo Cleveland Cavaliers w 7 meczach. Wiem, że niektórzy z Was odebrali to jak trolling, ale przysięgam, szaleństwem byłoby z mojej strony trolowanie ludzi, którzy przynoszą mi wodę i jedzenie.

W rzeczywistości mogło faktycznie to tak wyglądać, Daniel. W rzeczywistości widziałem obydwa zespoły w tym sezonie dziesiątki razy i wiem co do tej pory sobą reprezentowały, tak jak myślę 100% z Was. W tym przede wszystkim ta znaczna część z 82%, które typowało zwycięstwo Golden State Warriors i ten odsetek wciąż uważam za zbyt niski!

Chyba, że nie tylko ja otrzymałem sygnały z przyszłości.


Ja skontaktowałem się z samym sobą. Pomyślałem: czy byłbym w stanie napisać Flesz po meczu nr 7 wygranym przez Cleveland Cavaliers?

Jak wytłumaczyłbym dzień później w Między Rondem a Palmą powody porażki Warriors?

Znalazłem jedenaście zdań. Nie napiszę o wszystkich. Na niektóre możesz nie być jeszcze gotowy.

Cavaliers pokonali Warriors. No przecież! Andre Iguodala był kontuzjowany i memo do Marcusa Morrisa: Andre Iguodala jest drugim najlepszym obrońcą NBA na wiesz kim. Nie grał. W 2015 roku za kilkanaście solidnych posiadań i rzutów celnych bez krycia dostał nawet nagrodę MVP Finałów. Wydaje się więc, że to M-O-G-Ł-O być ważne (18 czerwca będziemy już to literować)

Cavaliers pokonali Warriors. Nigdy nie wygrali z nimi, gdy Stephen Curry w 100% był zdrowy! Teraz piszę lewą ręką hejtera wiesz kogo.

Cavaliers pokonali Warriors. Trudno, żeby nie pokonali, skoro Klay Thompson rozpoczął serię z urazem kolana, Draymond Green z urazem kostki (a Kevin Durant z urazem serca).

Cavaliers pokonali Warriors. Słuchaj, pierwszy raz widziałeś, jak wygrał serię zespół z najlepszym koszykarzem na boisku?

Cavaliers pokonali Warriors. Może on faktycznie jest najlepszym zawodnikiem w historii ligi? Napisałem to zdanie, ponieważ nie myślę w ten sposób o nim teraz, dziś. Nie jestem Skipem Baylessem, ale mogę się narazić, gdy napiszę, że to nadal jest 90% Jamesa. To nadal jest – fani Celtics – przykro mi bardzo. Oglądam go od 10 lat bacznie i krytycznie. To 90% może być jednym człowiekiem dominującym sport, jak Shaq przed czasami pick-and-rolla, ale jest jeszcze margines motywacji i poświęcenia, do którego dotrzeć – skreśl: dotarł – w drugiej części Finałów 2018. Wtedy, nie będzie już absolutnie nic do powiedzenia. Może go nie doceniam — tak napisałem. “Nie doceniałem go”.

Cavaliers pokonali Warriors. Bo ten zespół nie był “rakiem”. Oto jest rzecz… Jeśli przez 95 poprzednich meczów zespół Cavaliers był “rakiem”, za który Cavaliers uważam, a 95 poprzednich meczów Warriors i cały poprzedni sezon było zapowiedzią ich tryumfu, to 4-0. To powinno być 4-0. I co więcej, to na kilka godzin przed zapowiedzią było 4-0. Ale może … może podobnie jak wyżej, moja ocena sytuacji jest nietrafna? Może nie jestem pierwszym i ostatnim człowiekiem, który okopał się w swoim obozie i za wszelką cenę nie chce pożegnać się ze swoim ‘mam rację’, nawet jeśli woda podmywa grunt? Nie wiem wszystkiego i muszę napisać Ci, że Ty też nie wiesz wszystkiego. I muszę Ci napisać, obyś nigdy nie pomyślał, że wiesz wszystko. Za dwa tygodnie sam napiszę: nie miałem racji. I napisałem za dwa tygodnie, że można z rakiem wygrać i Cavaliers właśnie to zrobili.

Cavaliers pokonali Warriors. Zabrali defensywną taktykę od tego co zrobiło Houston i patrzyli jak Warriors umierają w izolacjach, z każdym meczem tych play-offów coraz bardziej znużeni tym do czego sprowadza się ich gra. Stephen Curry nie pisał się na to, kiedy dołączał do niego Kevin Durant. Kevin Durant nie pisał się na to, gdy odchodził z Oklahomy. Pisał się na wszystko, ale nie nA TO!

Cavaliers pokonali Warriors. Nie pamiętasz co napisałem na końcu zapowiedzi serii z Houston, tak zakładam. Za dwa tygodnie powiem, że – nie lubię jak to zabrzmi, ale – było to najważniejsze zdanie jakie w tym roku napisałem: “Gdyby tylko w głowie któregoś z liderów Golden State Warriors było tyle boiskowej przenikliwości, inteligencji i determinacji, co pod czaszką Chrisa Paula, czy LeBrona Jamesa, nie miałbym wątpliwości, że to wszystko skończy się dynastią.”

Cavaliers pokonali Warriors. Tatuś James. Kto jest Twoim Tatusiem? Małe fiutki plus Draymond Green. Rozproszona odpowiedzialność małych fiutków, samych opcji nr 2. Plus Draymond Green.

(tego nie napisałem)

Cavaliers pokonali Warriors. Podobnie jak wtedy, gdy mimo wszystko byłem zdziwiony ilu szanowanych przeze mnie ludzi nie lubiło wygranej Warriors z Houston …może to wszystko co wydarzyło się w Finałach 2018 jest efektem złej energii, która słusznie lub nie, towarzyszy tej drużynie Warriors od 2016 roku? Może mówimy o ciężarze jakiejś dziwnej presji, niewymyślonej, nieopisanej jeszcze odpowiedzialności; o ciężarze, który po cichu wysmyknął się z niepewnych dłoni liderów, którym raźniej w grupie? Lub coś takiego. Nie wiem jeszcze, jak to sprecyzować, bo piszę to 18 czerwca i zrywa połączenie.


Ciekawe, gdy zaczniemy od przyszłości. To coś jak LaVar Ball plus garść skromności i szczypta pokory dla samego procesu. Coś a’la metoda wyobrażania sobie godzinnego spotkania biznesowego krok po kroku na tydzień przed tym spotkaniem. To koncept, który w sezonie regularnym podsunęło mi odsłuchiwanie podcastów Zacha Lowe po dwóch tygodniach od ich publikacji i słuchanie obecnie do poduszki zapowiedzi meczów NFL z 2014 i 2015 roku. To myślenie o przyszłości, która już się wydarzyła. Spróbowałem więc ją napisać i napisałem.

Czy coś wyżej z tego, co napisałem, jest wykluczone?

Mnie uderzyło, jak bardzo możliwy wydaje się taki obrót wydarzeń!

I wtedy zapytałem się – czy to faktycznie seria Warriors w 4, Warriors w 5?

55

KOMENTARZE

  1. Chciałabym zobaczyć triumf króla w tej serii. Ten człowiek robi dosłownie wszystko by wygrać. Jordan był wspaniały. Od niego zaczęła się moja miłość do tej gry. Zachwycał poezją ruchu, wolą walki i determinacja. Lbj ze swojej pasji do koszykówki robi jeszcze więcej. Od managerowania do 48 min. wspaniałego basketu na parkiecie. Jest niezlomny i jestem szczesciarzem, że mam okazje oglądać jego epickie występy.

    Lubię to: 41
    • Jeszcze więcej oprócz wygrywania mistrzostw ;)
      Akurat managerowaniem LBJ jakoś bym się szczególnie nie zachwycał, patrząc na obecną/przyszłą sytuację Cavs. Z resztą mogę się zgodzić.

      Lubię to: 7
  2. taaak :) ja tez pomimo tego ze kocham MJ, kibicuje LBJ!!
    chcialbym zeby wygral, naprawde!! ale bujajac gdzies miedzy oblokami, mam swiadomosc ze to sie nie stanie. w 2011 kibicowalem Dallas zeby wygralo z sztucznie stworzonym tworem ( swoja droga moje ostatnie finaly na zywo ), wtedy sie udalo, ale Lebron mial jeszcze wtedy w zwyczaju oddawac najwazniejsze spotkania ( psycha nie ta ?? ). Teraz pomimo najszczerszych zyczen, checi, robienia zabobonow kolo swieczki to sie nie stanie. to za duzo, nawet jak dla niego. Jest takie przyslowie : “jak se poscielesz, tak sie wyspisz “, tyle w temacie:)

    Lubię to: 3
  3. To teraz odcinek drugi – dlaczego Cavs w 4 w serii Bostonem. Jak dramatyczną drużynę Celtics pokazała przyszłość, że zesweepować ją miała najsłabsza w dziejach zbieranina niegrajków?

    Lubię to: 10
  4. dlaczego kontuzje i problemy GSW maja sprawic zeby Cavs wygrali a nie 30/15 Kevina i 9 3jek Korvera? rozumiem, ze wtedy legenda Krola, ze gral sam na 5 bylaby nieprawdziwa. Wiecej wiary w swoich idoli. pozdro

    Lubię to: 2
    • Ale kontuzja Irvinga i Love’a 3 lata temu sprawiły, że Warriors wygrali. To było w porządku? Poza tym oni często grają z drużynami, które mają problem z kontuzjami, a u nich gra komplet lub przynajmniej 3 All Starów.

      Lubię to: 1
  5. tak jak druzyny przy stanie 3:3 w finałach konferencji mają gotowe koszulki i czapeczki “conference champions” tak pewnie redaktorzy musza mieć gotowe narracje na napisanie artykułu po wygranej – ten art to taka przymiarka :)

    Lubię to: 1