Wake-Up: 46 punktów genialnego LeBrona. Będzie Game 7


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 26 maja 2018
fot. League Pass

fot. League Pass

Finały Wschodu rozstrzygnie Game 7!

LeBron James zrobił to, co zwykle robi w kluczowych meczach. Dominował. Był genialny. Już po raz siódmy w tych playoffach rzucił 40 punktów i poprowadził Cleveland Cavaliers do remisu w serii. Tylko jednego zwycięstwa brakuje mu, żeby po raz ósmy z rzędu znaleźć się w wielkim Finale.

To był wielki występ Jamesa, ale dalej nie doczekaliśmy się wielkiego meczu Finałów Wschodu. Gospodarze pozostają niepokonani i już tradycyjnie utrzymywali prowadzenie przez całą drugą połowę spotkania.

Boston @ Cleveland 99:109 (3-3)

Choć tym razem zaczęło się obiecująco dla ekipy gości. Celtics mocno przegrywali pierwsze kwarty w poprzednich spotkaniach w Cleveland, teraz natomiast dobrze weszli w mecz i to oni byli na prowadzeniu po pierwszych 12 minutach. Ale już w drugiej kwarcie Cavaliers przejęli kontrolę (34-18). LeBron James wraz z czwórką rezerwowych zanotowali run 20-4 (James miał swój bezpośredni udział przy 14 z tych punktów, trafiając lub asystując), co dało gospodarzom dwucyfrowe prowadzenie. Po przerwie było +16, ale Celtics walczyli, trzymali się w grze i w czwartej kwarcie kilka razy zbliżali się na 7 punktów. Jeszcze na niespełna trzy minuty przed końcem mieli taką stratę. Wtedy LeBron odłożył mecz do zamrażarki trafiając dwie kolejne step-back trójki.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

46

Komentarze

  1. antygen

    26 maja 2018 o 07:31

    Adam uwielbiam twoje wake upy, ale w tym roku tak bardzo przekonujesz ze NBA jest nieciekawa ze w koncu ci uwierze. Czy naprawde kazdy tekst musi sie zaczynac od tego ze nie bylo emocji albo walki albo sam juz nie wiem czego? Naprawdr odechciewa mi sie czytac, a lubie to co piszesz. Zlituj sie

    Lubię to: 31
    • rzepka

      26 maja 2018 o 08:15

      Ja tu widze ze 130 zdań na temat genialnego LBJa, pare zdań ekscytacji ze bedzie mecz 7, kilka najciekawszych akcji meczu i jeden suchy komentarz ze mecz nie zachwycił. To nie jest zniechęcanie do NBA, bo imho mecz był średni i polowe przewinąłem, bo mnie zanudził. Aczkolwiek nie jestem fanem żadnej z drużyn, wiec to być może dlatego.
      :)

      Lubię to: 13
      • antygen

        26 maja 2018 o 09:24

        Ja tez je widze i dlatego pisze ze lubie Adama teksty. Natomiast przejrzyj sobie pierwsze akapity ostatnich kilkunastu tekstow Adama.

        Lubię to: 4
        • Googlex

          26 maja 2018 o 13:43

          Ale czy Adam nie ma racji? Patrząc na pojedyncze spotkania (nie uwzględniając wyników serii) to większość kończy się blowoutami albo kontrolowanym +10 w 4 kwarcie. Całe szczęście, że na zachodzie coś się dzieje od dwóch spotkań. Oby tylko kontuzja Paula tego nie zmieniła.

          Lubię to: 4
          • antygen

            26 maja 2018 o 18:07

            Po prostu wolalbym sie skupic na tych fajnych elementach. Co to wniesie jak kazdy tekst zaczyba sie od smecenia. I nie tylko blowouty – jak wynik bliski to sa inne powody do narzekania. A ze wynik niski, a ze gwiazdy nie zagraly, a ze pilka nie tego koloru.

            Lubię to: 2
  2. tomchambers

    26 maja 2018 o 07:46

    Zeszedl

    Lubię to: 14
  3. WhiteChocolate!

    26 maja 2018 o 09:00

    Saint Vincent Saint Mary!

    Lubię to: 2
  4. czardi

    26 maja 2018 o 09:12

    Ojeeejuuu, bo Warriors nie mają Iguodali, jakie to straszne. James właśnie stracił na początku meczu swojego czwartego najlepszego gracza. Drugiego i trzeciego nie ma i robi 46-11-9 w elimination game. W tym czasie Harden może iść w 0-20 za trzy i Rockets i tak wygrywają z najlepszą drużyną w historii. Ale Jordan ma jedno MVP więcej!

    Lubię to: 36
    • Zdzis

      26 maja 2018 o 09:24

      Nie chcę psuć narracji, ale drużyna z którą gra jest bez dwóch najlepszych graczy.

      Lubię to: 29
      • czardi

        26 maja 2018 o 09:26

        Więc w przyszłym sezonie zgarnie wszystko, czekam na Boston 18/19 z 65-17 i 16-3 w play-offach.

        Lubię to: 14
  5. phast44@gmail.com

    26 maja 2018 o 09:17

    Zszedł

    Lubię to: 3
  6. artnigo@gmail.com

    26 maja 2018 o 11:04

    LBJ to Jordan naszych czasów. Można go nie lubić, ale trzeba doceniać to co robi. Wielki gracz!

    Lubię to: 10
  7. Paweł Pstrokoński

    26 maja 2018 o 12:27

    Ja dostrzegłem dwa duże problemy Celtów w tym meczu:
    – double team na Horfordzie, który rzucił mizerne sześć oczek;
    – switche i gra Jamesa na Tatuma.

    Serio Lue, dałeś grać Bronowi ponad 30 minut bez zmiany? Nie wiem ocb – czy Lue nie ma głowy, czy LeBron jest naprawdę robotem…

    Lubię to: 3
  8. bostoński celt

    26 maja 2018 o 15:22

    Adam relacjonuje mecze plejofs, ze specyficznym nastawieniem, Celtics cały mecz gonili, od remisu dzieliły ich celne osobiste. Potem LeBron zamknął mecz genialną końcówką. Rano dowiaduję się, że mecz był nudny? Taka narracja jest przez większość plejofs, u Maćka często też.

    Lubię to: 3
    • Venom

      26 maja 2018 o 16:41

      Dla fana, np bostońskiego Celta, każdy mecz jego drużyny powinien być emocjonujący. Jest mnóstwo narracji. Dla możliwie obiektywnego fana NBA (i rzetelnego portalu 6G), to był średni, mało emocjonujący mecz (m.in. Przez brak wyniku na styku i doświadczenie z poprzednich meczów jak to się skończy)

      Lubię to: 1

Skomentuj