Dniówka: Game 3. LeBron przy 0-2 walczy o pozostanie w grze. Curry o przełamanie, bo jest 2/13 za trzy

4
fot. League Pass
fot. League Pass

Po trzech dniach odpoczynku w obu seriach, w weekend rozpocznie się kolejny etap Finałów Konferencji, czyli mecze na parkiecie teoretycznie tych słabszych drużyn, choć w tym wypadku drużyn uważanych za faworytów do Finału.

Cleveland Cavaliers niespodziewanie przegrali oba spotkania w Bostonie, przez co mają nóż na gardle w Game 3, ale może nie ma jeszcze powodów do paniki, bo na razie tylko Boston Celtics zrobili co trzeba, wykorzystując grę na własnym parkiecie i teraz Cavs powinni odpowiedzieć tym samym.

Golden State Warriors są w dużo lepszej sytuacji, ponieważ wygrali mecz otwarcia w Toyota Center, choć po tym jak zostali rozbici w drugim spotkaniu znowu wróciły nadzieje, że Houston Rockets są w stanie powalczyć o zwycięstwo w tej serii. Tym bardziej, że Stephen Curry jest daleki od swojej normalnej dyspozycji.

sobota Boston @ Cleveland (2-0) 2:30

LeBron James już dawno nie był w takiej sytuacji, żeby jeszcze przed wielkim finałem wracać do Cleveland z dwiema porażkami po pierwszych meczach. Poprzednim razem zdarzyło się to 10 lat temu, także przeciwko Celtics i wtedy Cavs odpowiedzieli doprowadzając do remisu w serii, którą ostatecznie przegrali z przyszłymi mistrzami w Game 7. Ale jeśli już mamy cofać się do historii, obecna seria może też przypominać tę z 2010 roku, kiedy również przegrali z Celtics, a kilka tygodni później LeBron przeniósł swoje talenty na Florydę. Teraz jego ponownie opuszczenie Ohio wydaje się już niemal przesądzone, ale czy to będzie jego ostatnia seria w koszulce Cavs, czy może jeszcze na pożegnanie uda mu się po raz czwarty z rzędu wprowadzić ich do finałów?

Game 3 może o tym przesądzić. To must-win dla Cavaliers, jeśli chcą jeszcze utrzymać swoje szanse na awans. Może ta desperacja sprawi, że bardziej się postarają i utrzymają koncentrację przez cały mecz, bo na razie to Celtics wyglądają jak drużynę, której po prostu dużo bardziej się chce. I potwierdzają to także cyferki w hustle stats – zaliczyli więcej deflections (28-18), wygrali więcej piłek niczyich (24-17) i wykonali więcej box-outów (93-64) walcząc o zbiórki. Jeśli chodzi o liczbę kontestowanych rzutów to różnica jest niewielka (119-116), ale była ogromna w drugiej połowie Game 2, kiedy pozwolili Cavs na zaledwie 3 otwarte rzuty.

W drugiej połowie tego poprzedniego meczu Celtics nie tylko po raz kolejny potwierdzili siłę swojej defensywny, ale też silny charakter zespołu. Dominujący start LeBrona i prowadzenie Cavaliers nie osłabiło ich pewności siebie. To tylko dodało im motywacji, żeby podjąć wyzwanie i odpowiedzieli na nie niszcząc rywali po przerwie. 42 punkty Jamesa nie wystarczyły gościom, a Celtics mogli być zadowoleni z pracy w obronie jaką na nim wykonali. W pierwszej kwarcie trafiał trójki, ale nie podtrzymał tego w dalszej części spotkania, podczas gdy gospodarze skutecznie ograniczali jego penetracje, dlatego już tak bardzo nie dominował. Jak na razie w tej serii James ma w sumie tylko 22 drive’y, po tym jak przeciwko Raptors zaliczał ich średnio 18 w każdym meczu i niewiele mniej również w pierwszej rundzie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

29

KOMENTARZE

  1. Pisać coś trzeba, ale jeśli ktoś serio i naprawdę uważa, a nie tylko wierzy, że Rockets mogą wygrać w serii poza swoja halą, to niech nie żałuje lajka.

    Lubię to: 43
    • Nie wierzę że wygrają i zastanawiam się czy CP nie spękał w tych dwóch pierwszych meczach. Nie wyglądał na gracza, który ma być opcją wzmacniającą w ważnych trudnych meczach. To nie sezon zasadniczy, jakoś tak przeciętnie się prezentował. Chyba że to trema pierwszych finałów?

      Lubię to: 2