Flesz: Trenera los. Dwane Casey zwolniony po swoim najlepszym sezonie pracy

14
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Dwa dni po tym jak został wybrany przez trenerów NBA najlepszym szkoleniowcem w sezonie regularnym 2017/18, Dwane Casey został zwolniony z Toronto Raptors. Jeff Van Gundy nie może doczekać się już niedzielnego meczu nr 1 finałów Konferencji Wschodniej, żeby raz jeszcze skrytykować menedżment zespołu, który zwolnił trenera, który na to jego zdaniem nie zasługiwał.

Były asystent Ricka Carlisle’a z mistrzowskich Dallas Mavericks pracował w Toronto przez 7 sezonów i w 6 z nich Raptors poprawiali swój bilans z poprzedniego sezonu, aż do rekordowego 59-23 w ostatnim.

Prawdopodobnie największym osiągnięciem Casey’a było udowodnienie jego krytykom – m.in temu tu, który typował go do zwolnienia przed sezonem 2017/18 – że jest coś co odróżnia go od trenerów klasy Scotta Brooksa. Że z żartów o kopalnianym wyrobnictwie stać go na wybicie się ponad sukcesywny grind i zaoferowanie spektatorom systemu ofensywnego na podobiznę tych, które przez ostatnią dekadę stworzone zostały w południowym Teksasie, Arizonie i Silicon Valley.

Skok z 30. na 6. miejsce w asystach, awans z 22. miejsca aż na 3. w oddanych rzutach za trzy to wydarzenia bezprecedensowe w sytuacji, w której czterech najlepszych graczy Raptors pozostało w składzie, do piątki wszedł debiutant, a pełna weteranów ławka rezerwowych z sezonu 2016/17 wymieniona została na grono niedoświadczonych, 21/23-letnich graczy.

To była praca z rodzaju tych sprzed kilku lat w San Antonio, czy teraz w Bostonie, gdy zespół stał się lepszy, niż suma jego talentów i to Casey, wspólnie ze swoim asystentem ds ataku Nickiem Nurse’m, nawigowali tą reformą.

Kierowali modyfikacjami wedle których Kyle Lowry i DeMar DeRozan zaakceptować musieli mniejszą aż o 3,2 – w przypadku obu – ilość oddanych rzutów w meczu i zgodzić się na przeniesienie ciężaru rzutowego w ręce pozostałych graczy, które mogło kosztować ich indywidualne wyróżnienia, takie jak udział w All-Star Game czy miejsce w All-NBA Teams. DeRozan przecież jeszcze w sezonie 2016/17 zdobywał 27.3 punktów na mecz. Najlepsi gracze musieli kupić to, co sprzedawał im Casey, ryzykując, że tym bardziej z Kanady mogą niedostrzeżone zostać zasługi obu dla dobra ogółu.

Nawet jeśli zostaną – a już zostają – odebrane Casey’owi zasługi za rekalibrowanie ataku Raptors z thundermorderstwa w spursfantazję, to przekonanie dwóch najlepszych graczy Raptors do większego boiskowego altruizmu leżało już w gestii Casey’a, który musiał obiecać im, że rezygnacja z indywidualnych statystyk wyjdzie na dobre drużynie. Ta psychologiczna część systemowych zmian z reguły bywa przemilczana, bo opinia publiczna nie potrafi ego profesjonalnych sportowców nadać wartości. Lowry i DeRozan musieli zaufać Casey’owi i tym bardziej, gdy okazało się, że miał rację, to podejrzewam musieli ufać mu też w play-offach.

To dlatego Casey doceniony został przez swoich kolegów po fachu (chyba zazdroszczących przy okazji Bradowi Stevensowi) i dlatego najpewniej znajdzie się w Top-3 plebiscytu dziennikarzy, którego wyniki poznamy 25. czerwca.

Ale po sezonie regularnym i po całkiem wyraźnym pokonaniu Washington Wizards, które historia trochę niesprawiedliwie dla Raptors zapomni, Raptors zostali rozjechani trzeci raz z rzędu przez LeBrona Jamesa i “Other Cavaliers”.

Ustanowili w tym procesie dwa historyczne rekordy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

55

KOMENTARZE

  1. Zobaczymy jeszcze kto go zastąpi ale gdybym był kibicem Raptors który marzy o najwyższych celach to chyba byłbym zadowolony bo imo Ujiri wysyła wiadomość że wypełnianie obiektu w RS i sam udział w postseason to nie to czego chcą.Byłem przekonany że minimum jeden z trójki Casey Lowry Defrozan wyleci i teraz ciekawe czy zostawią skład a winą obarczają tylko trenera czy ciąg dalszy nastąpi.

    Lubię to: 9
  2. Ta decyzja może mieć sens dla Raptors tylko w dwóch przypadkach. Albo zatrudnią kogoś lepszego (na rynku chyba tylko Budenholzer) i spróbują jeszcze raz z tym samym składem, albo pójdą w kompletną przebudowę. Zostawianie obecnego składu i zatrudnianie kogoś w typie Jasona Kidda jest kompletnie bez sensu.

    Lubię to: 13
    • Dziwi mnie to ze Mark Jackson od tylu lat jest poza liga. Wykonal kawal dobrej roboty w Warriors, ktora zostala zamazana pozniejszymi dokonaniami Kerra.

      Lubię to: 3
      • Dobry nauczyciel i fajną atmosferę stworzył w Golden State, ale jego Warriors marnowali swój potencjał na boisku i nie grali w sposób jaki mogli, co później udowodnił Kerr robiąc z drużyny na 1/2 rundę kontendera w jedno lato. Jackson mógłby być dobrym trenerem dla młodej drużyny w przebudowie, ale nie dla drużyny chcącej grać o wysokie cele.

        Lubię to: 1
  3. Robisz dobra robotę,przegrywasz z człowiekiem z którym wiadomo było że przegrasz jeśli nie jesteś GSW i wypierdalają cię z roboty.Równie dobrze mogli go zwolnić przed serią z LeBronem.Przepraszam,z Cavs…

    Lubię to: 42
  4. Ja byłem za tym by zwolnić go po tamtym sezonie bo wiadomo było, że on w PO nic nie osiągnie. Znajdzie nowego pracodawcę. Cholernie ciekawe czy Ujiri będzie miał jeszcze więcej jaj, by pozbyć się głównych postaci ze składu. Obawiałem się, że będzie patrzył przez sentyment na Casey’a bo to podobno dobrzy koledzy. Ainge wymieniłby tam pół składu by zrobić postęp.

    Lubię to: 4
  5. Na ilę nowi Raptors to jego zasługa a na ile jego asystenta? Bo decyzje in game w serii z Cavs, były obsrane. Pytanie, czy to Raptors zawodnicy (lub asystenci) wykreowali Caseya czy na odwrót.

    Lubię to: 13