Wake-Up: Jazz w playoffach. 50 zwycięstw Sixers. Suns wygrają odwróconą tabelę

21
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Siedem meczów rozegrano w ostatnią niedzielę sezonu zasadniczego i była to bardzo spokojna noc, ponieważ zabrakło bezpośrednich pojedynków drużyn playoffowych, ale nie zabrakło istotnych rozstrzygnięć.

Utah Jazz zostali czwartą drużyną na Zachodzie, która zagwarantowała sobie miejsce w playoffach.

Philadelphia 76ers przedłużyli do 14 serię zwycięstw, przybliżając się do utrzymania swojej trzeciej pozycji na Wschodzie. Osiągnęli też poziom 50 wygranych w sezonie.

Phoenix Suns są już pewni, że będą mieli najwięcej piłeczek w ostatniej przed reformą loterii draftu, w której najgorsza drużyna NBA ma jeszcze 25% szans na wylosowanie jedynki.

Indiana @ Charlotte 123:117 (Sabonis 30 – Monk 22)
Dallas @ Philadelphia 97:109 (Barnes 21 – Redick 18)
Atlanta @ Boston 112:106 (Prince 33 – Tatum 19)
Detroit @ Memphis 117:130 (Tolliver 19 – Brooks 25)
Orlando @ Toronto 101:112 (Gordon 16 – Miles 22)
Utah @ LA Lakers 112:97 (Mitchell 28 – Hart 25)
Golden State @ Phoenix 117:100 (Thompson 34 – House 22)

* Jazz spokojnie wygrali w LA i mogą już szykować się do playoffów, ale nadal jeszcze walczą o przewagę własnego parkietu.

„It’s a great feeling to have that. But at the same time, we got two more games left and want to stay where we’re at.” Mitchell

Donovan Mitchell zrobił show w Staples Center. Zdobył 28 punktów, zebrał 9 piłek i zaliczył 8 asyst, popisując się bardzo ładnymi asystami jak podanie przez całe boisko do Joe Inglesa.

Czy odegranie do wolnego Inglesa w rogu.

Jinglin Joe też miał swój highlight robiąc plakat z Brookeim Lopezem.

Zanotował 22 punkty (9/12 z gry) i 10 asyst, podczas gdy Lopez 21 minut na boisku zakończył bez punktu pudłując wszystkie swoje 10 rzutów.

Najlepszym zawodnikiem Lakers był Josh Hart. Zdobył 25 punktów i nie pozwolił Mitchellowi na plakat.

* Piękne podanie przez cały parkiet miał również Ben Simmons, ale nie przełożyło się na asystę, bo Ersan Ilyasova nie potrafił tego wykończyć.

Sixers pokonali Mavs wygrywając po raz 14 z rzędu, czym wyrównali drugą najdłuższą serię w historii klubu. Natomiast poziom 50 zwycięstw osiągnęli dopiero po raz pierwszy od sezonu 2000/01, w którym Allen Iverson doprowadził ich do finału.

W pojedynku debiutantów Simmons zanotował 16 punktów, 7 zbiórek, 9 asyst i 4 przechwyty, a Dennis Smith Jr. miał 20 punktów, 5 zbiórek, 11 asyst i 3 przechwyty.

Sixers potrzebują jeszcze dwóch zwycięstw lub porażki Cavaliers, żeby zagwarantować sobie trzecie miejsce.

* Pacers już niemal na pewno zakończą sezon na piątej pozycji, ponieważ mogliby liczyć na awans do czwórki tylko w sytuacji, gdyby Cavs przegrali swoje dwa ostatecznie pojedynki z Knicks.

Domantas Sabonis zdobył swoje rekordowe 30 punktów w Charlotte, wykorzystując szasnę dłuższej gry, bo Myles Turner bardzo szybko miał kłopoty z faulami (w sumie 4 w tylko 7 minut). Victor Oladipo rzucił 27 punktów (12/15 z gry) w 27 minut, natomiast Lance Stephenson był bliski triple-double zaliczając 8 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst (choć 0/6 za trzy).

* Klay Thompson rozstrzelał się na starcie spotkania w Phoenix i w pierwszej kwarcie zdobył 22 punkty, w tym 19 z rzędu, trafiając 9/11 z gry i 4/6 za trzy. W czwartej dołożył 10 i zakończył mecz z dorobkiem 34, a Warriors po raz 15 z rzędu pokonali Suns.

* Suns mogą być już spokojni utrzymania pozycji lidera odwróconej tabeli, ponieważ Grizzlies stracili teoretyczne szanse zrównania się z nimi, wygrywając ostatni mecz sezonu w FedEx Forum. Na pożegnanie ze swoimi kibicami rozstrzelali Pistons i to mimo że goście ustanowili rekord klubu z 23 celnymi trójkami. Grizzlies też dobrze spisywali się na dystansie i mieli 16 trafień. Marc Gasol zanotował 20 punktów, 9 zbiórek i 9 asyst. Dillon Brooks 22, 8 i 8. MarShon Brooks był najlepszym strzelcem z 25 punktami, a Kobi Simmons ustanowił rekord kariery rzucając 20.

Grizzlies nadal pozostają drugą najgorszą drużyną NBA i to już nie powinno się zmienić.

* Tymczasem swoją pozycję w wyścigu o piłeczki osłabiają najgorsi na Wschodzie Hawks, którzy pokonali gospodarzy w Bostonie. To już druga wygrana z rzędu ekipy Mike’a Budenholzera, co pomogło Mavericks zrównać się z nimi, a też Magic mają teraz tyle samo zwycięstw (24).

Dla Celtics ten mecz nie miał już żadnego znaczenia, Brad Stevens w czwartej kwarcie grał rezerwowymi i goście odrobili wtedy 13 punktów straty. Taurean Prince był gorący na 7/8 za trzy zdobywając 33 punkty, podczas gdy na finiszu kluczowe rzuty trafiali Dewayne Dedmon i Isaiah Taylor.

* OG Anunoby zdobył najlepsze w karierze 21 punktów trafiając 5/8 za trzy, CJ Miles dołożył 22, również mając 5 trójek i Raptors bez problemu pokonali Magic. Gospodarze grali bez DeMara DeRozana i Jonasa Valanciunasa, którzy dostali wolne, a zastępujących ich w piątce Norman Powell i Lucas Nogueria już w pierwszej kwarcie doznali kontuzji. Powell skręcił kostkę, ale wrócił do gry, podczas gdy Nougiera z urazem ścięgna udowego czeka na badanie rezonansem magnetycznym.

W Magic po ponad czterech miesiącach nieobecności z powodu kontuzji nogi do gry wrócił Terrence Ross i spędził na parkiecie 10 minut w starciu ze swoją byłą drużyną.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Upadek wielkich rynków NBA
Następny artykułFlesz: In Mitch We Trust

21 KOMENTARZE

  1. W czwartek szykuje się kilka perełek na zachodzie:
    DEN-MIN o play-offy
    SAS-NOH o miejsca 5-8 i unikniecie w 1rd Warriors/Rockets
    UTA-PTB przypuszczalnie o 3 miejsce na zachodzie.
    Bardzo dawno nie było tak wyrównanej rywalizacji.

    Lubię to: 24
  2. Szanowna Redakcjo,

    Kiedy możemy spodziewać się rozwiązania problemu filmów, które nie otwierają się? Wyłączenie Adblocka nie jest rozwiązaniem bo wtedy pojawiają się reklamy, których na 6G miało nie być.

    „Jak już prawdopodobnie zauważyłeś, aby korzystać w pełni z zalet tej strony, opłacić musisz abonament. Dzięki Twojemu wkładowi jesteśmy w stanie całkowicie poświęcić się relacjonowaniu dla Ciebie wydarzeń z najlepszej koszykarskiej ligi świata, a strona pozbawiona jest reklam.”

    Lubię to: 54
  3. Czy to jest w ogóle problem?
    Za tamte serwisy nie płacisz, tak samo jak kradniesz z Youtube nie oglądając reklam. (Kradniesz z kieszeni twórców)

    6gracz nic z tym nie zrobi. Bo jak? Może albo nie wklejać linków albo zacząć tworzyć je samemu. Obie opcje są absurdem.

    Polecam wyjąć cebulowy kołek z dupy z napisem „płacę wymagam”

    Lubię to: 23
    • Tak, jest to problem co widać powyżej i poniżej w ilości komentarzy odbiegających od zasadniczego tematu czyli WakeUpa.

      Decydując się na 6G ważnym argumentem, poza zestawem redaktorów gwarantujących wysoki poziom merytoryczny, było uczciwe postawienie sprawy. Nie zarabiamy na reklamach dlatego płacicie abonament.

      Nikogo nie obrażam, nie wyzywam od złodziei, nie rzucam analnymi sucharami. Piszę do Tych, z którymi umówiliśmy się, że za w zamian z kilka PLNów dostaniemy konkretny towar.

      Między „płacę wymagam” a „zapłaciłeś to mamy Cię w nosie” jest dużo miejsca na normalne relacje klient – sprzedawca.

      Lubię to: 0
      • 6gracz nie zarabia na tych reklamach. Tak samo jak nie zarabia na reklamach na yt o których użytkownicy adblocka potrafią zapomnieć(W tym ja). To nie jest tak, że dorzucili reklamy żeby wydębić więcej hajsu. Te reklamy są bo właściciel serwisów z filmami musi na czymś zarabiać(albo raczej chce). A jemu żaden z nas nie płaci abonamentu i nikt się z nim (kimkolwiek jest) nie umawiał.

        Więc moje pytanie wciąż brzmi co niby powinni zrobić właściciele 6g?
        Zmienić odtwarzacz na własny?
        Samemu wycinać filmiki z LP? (I zarabiać na nich co też jest nielegalne)
        Zablokować wyświetlanie reklam na nie swoim odtwarzaczu?
        Pokaż mi jakieś rozsądne rozwiązanie. Postaw się na miejscu Maćka, Adama i zastanów czy w ogóle da się dobrze to rozwiązać.

        Sam adblock to kradzież. I używając go musisz mieć tego świadomość (nikogo tu nie wyzywam, sam to robię bo nie znoszę ilości reklam w sieci, ale wciąż – to jest kradzież). Tylko kiedy jesteś firmą, nawet małą taka kradzież może mieć znacznie większe konsekwencje. Popraw mnie jeśli moje rozumowanie jest niepoprawne.

        Więc tak, analne porównania w tej sytuacji to właśnie to co najlepiej mi pasuje do komentarzy użytkowników. Bo to jest właśnie „płacę i wymagam” bez żadnego zastanowienia nad sytuacją.

        Lubię to: 0
        • Jesteś w błędzie – Adblock to nie kradzież. W Polsce na pewno nie było wyroku w tym zakresie, był za to w Niemczech i tam gigant Axel Springer przegrał sprawę i późniejszą apelację. Sąd orzekł, że korzystanie z Adblocka jest legalne.

          Czy oglądając TV i przełączając na inny kanał w trakcie reklam albo celowo spóźniając się do kina a by uniknąć 30minutowego bloku reklamowego jesteś złodziejem bo pozbawiasz (teoretycznie oczywiście bo nie wiesz jak jest skonstruowana jego umowa z reklamodawcą) operatora potencjalnego przychodu? Nie jesteś.

          6G nie zarabia na tych reklamach. A my nie mamy umowy z kimś kto na nich zarabia tylko z 6G więc do nich kieruję pytanie.

          Lubię to: 0
  4. Jak już się zrobił kącik techniczny to miłoby było, gdyby po odpaleniu linka na cały ekran i powrocie strona potem wracała w miejsce, gdzie czytałem, a nie na początek wpisu. Pozdrawiam.

    Lubię to: 5
  5. Mam nadzieję że 'współczytacze ’ mają podobne odczucia jak ja…ale jeśli w tym sezonie nie zostanie tu popełniony jakiś artykuł o Joe Inglesie to ilość opłacających abonament może się dramatycznie skurczyć :)

    Lubię to: 8