Dniówka: Coach of the Year. Most Improved Player. Ostatnie starcie Raptors-Celtics

2
fot. David Blair / Newspix.pl
fot. David Blair / Newspix.pl

Do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało osiem dni, a na Zachodzie tylko trzy drużyny mają już zagwarantowane playoffy. Gregg Popovich, Russell Westbrook, Rudy Gobert, Jimmy Butler i Anthony Davis nadal nie mogą być pewni, że za tydzień nie rozpoczną długich wakacji.

Utah Jazz i San Antonio Spurs mają taki sam bilans w walce o czwartą pozycję, ale równocześnie tylko dwa mecze przewagi nad dziewiątymi Denver Nuggets. Dwa mecze dzielę także będących na dziesiątym miejscu LA Clippers od siódmych New Orleans Pelicans, dlatego Doc Rivers cały czas nie traci nadziei na awans. Tymczasem Portland Trail Blazers, mimo że są już pewni miejsca w ósemce, to nadal nie są pewni, że rozpoczną playoffy na własnym parkiecie, tym bardziej, że Damian Lillard mocno skręcił kostkę w meczu otwierającym trudną trasę wyjazdową.

Dzisiaj sześć spotkań, nie będzie żadnego bezpośredniego pojedynku drużyn walczących o miejsce w ósemce na Zachodzie, a większość zespołów gra dzień po dniu, co nie zapowiada specjalnie interesującej nocy. Ale zmęczenie nie zmienia wagi meczu na samym szczycie Wschodu, gdzie Celtics nadal mogą przegonić Raptors, ani nie będzie usprawiedliwieniem dla Spurs czy Sixers, którzy potrzebują zwycięstw.

Zanim jednak przejdziemy do meczów, druga część rozdania nagród. Tym razem wybieram najlepszego trenera i zawodnika, który poczynił największe postępy.


Coach of the Year

W tym sezonie mamy dużą grupę trenerów, którzy wykonują świetną pracę i zasługują na pojawienie się w dyskusji do tej nagrody, ale już w połowie rozgrywek moim faworem był Brad Stevens i przy nim zostaję.

Stevens przystępował do tego sezonu budując zespół niemal od początku, ponieważ w składzie pozostało tylko czterech graczy z poprzedniego roku. Już samo to było dużym wyzwaniem, ale bardzo sprawnie i szybko poukładał drużynę. Natomiast potem jeszcze szybciej dokonał korekt, gdy już w meczu otwarcia Celtics stracili jednego ze swoich gwiazdorów. Nie pozwolił drużynie się załamać, zmotywował do walki, zaraz zaliczyli serię 16 zwycięstw i przez pierwszą część sezonu utrzymywali się na pozycji lidera Wschodu. I teraz na koniec sezonu Stevens znowu udowodnia jak świetnie potrafi poukładać zespół i wyciągnąć to co najlepsze ze swoich zawodników, nawet gdy ma bardzo ograniczone pole manewru przez plagę kontuzji. Na finiszu fazy zasadniczej Celtics są bez swojego najlepszego strzelca, bez kluczowego obrońcy, a w międzyczasie nie było też kilku innych graczy rotacji, a mimo to nie przestali wygrywać. Mimo tych wszystkich problemów pozostają jeszcze w walce o jedynkę i już wyrównali swoje osiągnięcie z zeszłego sezonu z 53 zwycięstwami. Trzeba też zwrócić uwagę, że Stevens osiąga tak dobre wyniki dysponując bardzo młodym składem, mając w pierwszej piątce debiutanta i drugoroczniaka. Ale ani to, ani obecność uważanego od lat za problem w obronie Kyrie’go Irvinga nie przeszkodziła mu zrobić z Celtics najlepiej broniącej drużyny NBA (101.4).

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

20

KOMENTARZE