Wake-Up: Dwie dogrywki w Miami. LeBron wygrał z Giannisem. Cavs bez Lue. Kolejna kontuzja w Warriors

2
fot. League Pass
fot. League Pass

Cleveland Cavaliers mają z powrotem Kevina Love’a, ale przez najbliższy (nieokreślony) czas będą musieli radzić sobie bez swojego trenera, który z powodów zdrowotnych jest zmuszony opuścić drużynę.

Golden State Warriors zostali bez All-Starów. Mecz w San Antonio rozpoczynali bez kontuzjowanych Stephena Curry’ego, Klay’a Thompsona i Kevina Durnta, a w jego trakcie stracili Draymonda Greena.

Bogowie koszykówki uwzięli się na finalistów.

Milwaukee @ Cleveland 117:124 (Antetokounmpo 37 – James 40)
LA Lakers @ Indiana 100:110 (Kuzma 27 – Turner 21)
Charlotte @ Philadelphia 94:108 (Walker 24 – Embiid 25)
Memphis @ Brooklyn 115:118 (Harrison 19 – LeVert 22)
Denver @ Miami 141:149 2OT (Jokić 34 – J.Johnson 31)
Chicago @ New York 92:110 (Felicio 17 – Hardaway 22)
Golden State @ San Antonio 75:98 (Cook 20 – Aldridge 33)
Detroit @ Sacramento 106:90 (Griffin 26 – Hield 20)

„It’s like losing one of your best players, obviously – the guy who’s the captain of our ship, who’s been running things the past three years.” LeBron o nieobecności Tyronna Lue’a

Cavs stracili kapitana swojego statku, ale mają nadal LeBrona Jamesa, który rozegrał fantastyczne spotkanie w starciu z Giannisem Antetokounmpo, prowadząc gospodarzy do ważnego zwycięstwa, które utrzymało ich na trzeciej pozycji w tabeli Wschodu.

LeBron zdobył 40 punktów, z czego 17 w trzeciej kwarcie trafiając wtedy 3/6 za trzy, a do tego dołożył 12 zbiórek i 10 asyst. Kevin Love miał wrócić pod koniec tego tygodnia, ale zagrał już teraz i po 20-meczowej nieobecności zanotował 18 punktów w 25 minut.

Antetokounmpo robił co mógł, ale nie był w stanie zatrzymać Króla:

„I was talking to myself taking a shower, asking what I did wrong because he was the first player to score 40 on me. He’s the best player in the world.”

Lider Bucks zaliczył 37 punktów, 11 zbiórek i 5 asyst. Khris Middleton miał 30 punktów (5/9 za trzy).

Bucks spadli na ósmą pozycję w tabeli.

* Wyprzedzili ich Heat, którzy po niezwykle wyrównanym i długim, bo przedłużonym aż o dwie dogrywki, pojedynku pokonali u siebie Nuggets.

Bohaterem meczu był James Johnson, który w drugiej dogrywce zdobył 10 kolejnych punktów dla gospodarzy (dwie penetracje i dwie celne trójki), dając im prowadzenie +8, którego już nie oddali. Wcześniej, w pierwszej dogrywce także odegrał kluczową rolę, ponieważ wszystkie 10 punktów Heat należały do niego i Kelly’ego Olynka, choć na koniec spudłował potencjalnego game-winnera. Ostatecznie Johnson miał na swoim koncie najlepsze w karierze 31 punktów (4/6 za trzy), 11 zbiórek i 6 asyst.

Olynyk dołożył 30 punktów (4/6 za trzy), a dobrą zmianę z ławki dał także Wayne Ellington, który trafił 6/11 zza łuku na 23 punkty. Heat ustanowili rekord klubu z dorobkiem 149 punktów, natomiast 20 celnych trójek to ich drugie najlepsze osiągnięcie w historii.

Nuggets zagrali dużo lepiej niż w weekend w Memphis, ale nie uratowali się przed czwartą z rzędu porażką na wyjeździe. 34 punkty (4/5 za trzy) i 14 zbiórek miał Nikola Jokić, który też doprowadził do dogrywki dobijając niecelny rzut Jamala Murray’a na 10 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry. Wilson Chandler był gorący na starcie i zdobył 26 punktów. Murray dołożył 23, a Will Barton 22.

* W trzeciej kwarcie Spurs zostali zatrzymani przez rezerwowych Warriors na tylko 12 punktach i pozwolili się dogonić, po tym jak jeszcze przed przerwą prowadzili +16. Ale w czwartej kwarcie nie dali już szans gościom, dominując na 28-12. LaMarcus Aldridge był nie do zatrzymania zdobywając wtedy 19 ze swoich 33 punktów, a do tego zebrał 12 piłek. To czwarta wygrana z rzędu Spurs.

Draymond Green w 12 minut gry był bez punktu (0/4 z gry) i bez asysty, a w drugiej kwarcie opuścił parkiet z urazem miednicy.

* Pacers rozpoczęli spotkanie z Lakers oddając rywalom aż 37 punktów w pierwszej kwarcie, ale w drugiej połowie przejęli kontrolę i zanotowali pewne zwycięstwo. Victor Oladipo pomógł im wyjść na prowadzenie zdobywając 11 ze swoich 20 punktów w trzeciej kwarcie. Myles Turner wrócił po meczu nieobecności, miał 21 punktów i 7 zbiórek.

* Hornets zostali zdominowani w trzeciej kwarcie pojedynku w Philly, ale potem jeszcze udało im się odrobić dwucyfrową stratę i w połowie czwartej kwarty doprowadzili do remisu. Od tego momentu Sixers przejęli mecz, kończąc go runem 20-6. Joel Embiid w starciu z Dwightem Howardem miał 25 punktów (4/6 za trzy), 19 zbiórek i 4 bloki, choć też popełnił aż 9 strat. Ben Simmons tymczasem nie miał ani jednej straty zaliczając kolejne triple-double na 11 punktów, 12 zbiórek i 15 asyst.

Najlepszym strzelcem gości był Kemba Walker z 24 punktami, natomiast w czwartej kwarcie w comebacku Hornets pomógł też Malik Monk, który zdobył wtedy 10 ze swoich 13 punktów.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKajzerek: Profesor Ron Adams
Następny artykułFlesz: Portland jedną nogą w play-offach, Oklahoma (z Brewerem) w rozkroku, Denver jedna nogą poza

2 KOMENTARZE