Flesz: Portland jedną nogą w play-offach, Oklahoma (z Brewerem) w rozkroku, Denver jedna nogą poza

9
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Jeszcze tylko 22 dni pozostały do końca sezonu regularnego i nasza liga – liga obecnie dwóch prędkości (i kontuzji) – zamieni się nareszcie w rywalizację. W te chłodne dni marca można nawet zapomnieć, że w tym sezonie NBA jest tylko dwóch faworytów do mistrzostwa i każde inne rozwiązanie będzie sensacją. Przed nami jednak renesans play-offów w Konferencji Wschodniej i potencjalne starcie Golden State Warriors i Houston Rockets w finałach konferencji.


1) Trzecia-czwarta drużyna NBA zagrała ze sobą w tym sezonie tylko 9 spotkań. Powrót Kawhi’a Leonarda w tym momencie zależy od tego, kiedy zostanie on dopuszczony do gry przez …swoich lekarzy? Gregg Popovich powiedział o tym w niedzielę. To efekt braku zaufania Leonarda do lekarzy Spurs. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w innym klubie, niż San Antonio… Nieprawdopodobnie rozczarowujące. W ciągu ostatniego roku w San Antonio doszło najpierw do konfliktu Aldridge-klub, a teraz – mimo dobrego PR’u w ostatnich tygodniach – Kawhi-klub. I jakkolwiek nie próbowałoby się tego usprawiedliwić – sytuację Aldridge’a przecież Popovich rozwiązał – to klubem tym jest San Antonio. Nie Sacramento.

2) Kyrie Irving (bóle kolana), Gordon Hayward (rehabilitacja po złamaniu nogi), Jaylen Brown (wstrząśnienie mózgu) i Marcus Smart (złamanie kciuka) złożyli się na 0 (zero) minut w trzech ostatnich meczach (47-23) Boston Celtics. Możemy za dwa miesiące od teraz zobaczyć ich jeszcze wszystkich razem na boisku, ale tak jak napisałem w niedzielnym Wake-Upie w kontekście kontuzji Kevina Duranta, Klay’a Thompsona i Stephena Curry’ego: obecne kontuzje nie oznaczają, że nie kontuzjują się następni gracze. Teoretycznie nawet tylko wzmagają ryzyko, że tak się stanie. Zwłaszcza sytuacja Warriors jest niespotykana – nie potrafią sobie przypomnieć czy kiedykolwiek trzech zawodników takiego kalibru, grających w jednym zespole, było poza grą z przyczyn oficjalnie i nieoficjalnie zdrowotnych. Obie te sytuacje będziemy monitorować, bo nagle nie wróżą one dobrze Warriors i Celtics. Zwłaszcza Celtics, którzy przez problemy zdrowotne stracili szansę na to, żeby obronić sezon regularny w Konferencji Wschodniej.

3) W niedzielnym, znakomitym Top-5 meczu sezonu Oklahomy w Toronto było kilka długich fragmentów gry służących jako preview poziomu koszykówki, który czeka na nas w play-offach. To wszystko, co dzieje się teraz, zostanie nam wynagrodzone, tak jak w zeszłym sezonie mecze nr 3 i 4 w Finałach wynagrodziły nam śledzenie najgorszych play-offów w historii ligi.

4) Z ławki rezerwowych podniósł się ostatniej nocy Kevin Love, ale terenów wokół ławki nie manował już Tyronn Lue. Stan zdrowia trenera Cleveland Cavaliers się pogorszył. Symptomy, które pojawiały się w ostatnim miesiącu złożyły się na jego decyzję o tym, żeby na nieokreślony czas oddać swoją rolę Larry’emu Drew.

“Miewam bóle w klatce piersiowej i mam inne niepokojące obawy, pogarszane dodatkowo przez poważne kłopoty ze snem. Poddałem się wielu różnym badaniom, ale nie ma konkluzji, jaka jest tego przyczyna.”

W ostatnim tygodniu bywało tak, że Lue opuszczał ławkę rezerwowych i szedł do szatni, zostawiając zespół asystentom (i Wiadomo Komu).

“Choć próbowałem pracować nad tym i poradzić sobie, ostatnią rzeczą, jaką chcę, jest to, żeby odbijało się to na drużynie. Zamierzam wykorzystać najbliższy czas, żeby skupić się na przepisanej mi rehabilitacji i lekach, co w obliczu tego, co niesie ze sobą pracą trenera, było dotychczas trudne. Moim celem jest wrócić jako silniejsza i zdrowsza wersja siebie, żebym dalej mógł prowadzić nasz zespół do mistrzostwa, na które wszyscy pracujemy”

To bardzo dobra decyzja Lue, bo w sytuacji, w której są obecnie – są 0.500 zespołem od Weekendu Gwiazd – przesiadając się z Lue na Drew, Cavaliers w tym momencie sezonu niewiele tracą. Zdrowie jest tymczasem najważniejsze.

Dotychczas jednak w play-offach Lue jawił się, jako trener bardzo dobrze czujący matchupy i podejmujące dobre decyzje, co do tego, kto ma być na parkiecie. To sfera, w której do Drew nie można mieć zaufania. Dodatkowo, jedno z kilku moich źródeł uważa, że Drew jest najgorszym trenerem, jaki pracował w NBA w ciągu ostatnich 10 lat.

5) Swoją drogą, za 20 lat od teraz możemy pamiętać ten sezon Cavaliers, jako ten, gdy zamienili Lue na Drew, a najlepszy trener był na ławce rezerwowych. Mam na myśli Jose Calderona, który wydaje się być znakomitym kandydatem. Oczywiście nie na dziś, nie na teraz.

6) Świętej już pamięci Tom Benson – 90-letni właściciel (40-30) New Orleans Pelicans (i Saints), który zmarł w czwartek  (gdy skończy się żałoba, kibice SuperSonics możecie otworzyć jakiś mały alkohol) – dał po Drafcie Anthony’ego Davisa w 2011 roku przyzwolenie menedżmentowi na to, żeby wybory w loterii draftu wymieniać na graczy i zbudować zespół ad hoc. Pamiętasz jak Pelicans próbowali połączyć Tyreke’a Evansa, Jrue Holiday’a i Erica Gordona w działające trio? Dziś to wszystko wraca do Pelicans, gdy w najważniejszym momencie sezonu gracze otaczający Davisa i Jrue Holiday’a nie dają potrzebnego depnięcia. Nagle patrzysz na Pelicans i poza wybranym w 2. rundzie Cheikhem Diallo nie widzisz całego strumienia młodych, rozwijających się zawodników. Zamiast tego solidni Rondo, Liggins, Clark i Moore – gracze, którzy pewnego poziomu nie przekroczą – oraz w szerokiej perspektywie zawodzący jako prospekt Mirotić zdają się odstawać od poziomu, na którym toczy się rywalizacja Pelicans o ominięcie Rockets i Warriors w I rundzie play-offów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

30

KOMENTARZE

  1. Chyba tak wyrównanego środka tabeli playoffowej nie było od lat. 8 drużyn ma 29/30 porażek. Kolejne 5 jest o 2/3 porażki od tego wyniku. Tu playoffy w zasadzie już trwają.

    Lubię to: 19