Sitarz: John Wall ma się od kogo uczyć

5
fot. AA/ABACA / Newspix.pl
fot. AA/ABACA / Newspix.pl

Lepiej mieć gwiazdę, niż jej nie mieć.

Zdaje się, że o powyższym zdaniu pozwoliła zapomnieć bardzo dobra gra Washington Wizards, którzy dzielą się piłką, biegają bez niej, od czasu do czasu stosują motion-atak, a Marcin Gortat stawia zasłony wszystkim graczom. John Wall patrzy i wyczekuje powrotu. A ten, w pierwszym możliwym terminie mógłby wydarzyć się 13 marca, gdyby tylko Wizards zamiast o przewagę parkietu walczyli o miejsce w ósemce. Szybki comeback nie jest potrzebny, ale już od kilku tygodni John Wall łączy ze sobą dwie istotne myśli – jak tego nie zepsuć i jak stać się lepszym graczem.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułTommy Heinsohn – jedyny taki Celt
Następny artykułWake-Up: Wolves pokonali Warriors. 10 bloków Davisa w przegranej z Jazz. Druga porażka LeBrona w LA

5 KOMENTARZE

  1. Super analiza, jakaś taka bardziej zrozumiała dla laika jakim jestem niż poprzednie. Brawo!
    Ciekawi mnie tylko jedna sprawa – skoro już tłumaczymy cytaty, to czemu nie wszystkie? Albo żadne? Ale konsekwentnie. Ciekawym zbiegiem okoliczności jest też to, że jedyny cytat po angielsku w tekście to ten… Marcina Gortata:)

    Lubię to: 7
      • Zawsze Piotrek możesz podać w dwóch wersjach :)

        PS: Zawsze dziwiłem się czemu Satoransky grał tak mało jak naoglądałem się go w czasie jakichś Eurobasketów, gdy był liderem reprezentacji Czech i właśnie już wtedy nie grał dominując indywidualną ofensywę, ale pięknie prowadząc grę przez całą drużynę. Wydaje mi się, że to trochę jak z wysokimi z Europy, dopiero po czasie w NBA zauważa się, że inteligencja boiskowa gracza o gorszym atletyźmie bije bardzo atletycznego, ale nieefektywnego zawodnika.

        Co do Walla to myślę, że wszystko sprowadza się do jego ego. Jak przestanie skupiać się na tym, aby pokazać jaki z niego kozak, że powinien zarabiać najwięcej, że Wizards za mało pokazuje się w narodowej telewizji etc. i zrozumie, że ma wszystkie narzędzia, aby wynieść swoją drużynę na wyższy poziom (w co osobiście nie wierzę, że jest zdolny) to może Wizards jeszcze coś zdziałają w play-offach. Ale poważnie zastanawiałbym się czy przy rozczarowaniu w play-offach nie próbować pozbyć się Janka.

        #PetteriKoponenNBAwierzę

        Lubię to: 1
        • tez powatpiewam w zdolnosci przywodcze u Walla. Majac juz te swoje lata powinien rozumiec troche wiecej. KOszykowki Wizards do stycznia nie dalo sie ogladac. Hero ball, ISO, straty, glupie rzuty, wjazdy na sile na faul… quo vadis Wall ?

          Lubię to: 0