Dniówka: Ostatnie godziny do trade deadline. Hernangomez w Hornets. Przedłużenie Lou Willa

6
fot. AA/ABACA / Newspix.pl
fot. AA/ABACA / Newspix.pl

Rozpoczynamy końcowe odliczenie godzin do trade deadline (21:00).

Dzisiaj tłusty czwartek, więc miejmy nadzieję, że będzie tłusty również w transfery i będzie się działo, a ostatnie dni z tylko jedną wymianą to cisza przed burzą. Oczywiście będziemy trzymać rękę na pulsie – o wszystkich wymianach będę pisać w newsach, Maciek będzie je na gorąco komentował w live-blogu, a późnym wieczorem jeszcze pojawi się Palma.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Blok i buzzer-beater clutch LeBrona w strzelaninie z Wolves
Następny artykułPikle do Kawówki (31): Na kilka godzin przed trade-deadline

6 KOMENTARZE

  1. Przychodzi taki kontrakt Lou i człowiek zdaje sobie sprawę , że jednak nie za dużo rozumie z tego biznesu.
    Jak to w tych czasach jest możliwe nie wiem, ale to super ruch dla Clips

    Lubię to: 2
    • Masz wytłumaczone w artykule:
      „Większość silnych drużyn będzie miała do dyspozycji tylko niższe taxpayer mid-level exception ($5.3mln), to wyższe ($8.6mln) będzie trudno znaleźć, dlatego to rozsądne posunięcie ze strony Lou, żeby już teraz zagwarantować sobie zarobki na poziomie $8 milionów.”

      Lubię to: 2
  2. Wiem, widziałem ,czytałem i rozumiem,że to racjonalne ;)
    Ale mimo wszystko to też zaskakujące bo po tym sezonie raczej gdzieś 10-12 mln dostałby , tym bardziej jak przypomnę sobie np. 17 mln dla Noela ;)

    Lubię to: 1
    • Wtedy takie kwoty latały na rynku, bo był wzrost salary i wszyscy oszaleli. I żałują tego jak na przykład Magic z Biyombo, czy Portland z Turnerem. Teraz rynek jest baaaardzo mały, niewiele jest ekip z dużą ilością cap space, a jeśli jakaś drużyna ma to najprawdopodobniej walczy o pierwsze miejsce w odwróconej tabeli. A jak widać Sweet Lou nie chce grać o piłeczki w loterii :)

      Lubię to: 2