Dniówka: Ostatnie godziny do trade deadline. Hernangomez w Hornets. Przedłużenie Lou Willa


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 8 lutego 2018
fot. AA/ABACA / Newspix.pl

fot. AA/ABACA / Newspix.pl

Rozpoczynamy końcowe odliczenie godzin do trade deadline (21:00).

Dzisiaj tłusty czwartek, więc miejmy nadzieję, że będzie tłusty również w transfery i będzie się działo, a ostatnie dni z tylko jedną wymianą to cisza przed burzą. Oczywiście będziemy trzymać rękę na pulsie – o wszystkich wymianach będę pisać w newsach, Maciek będzie je na gorąco komentował w live-blogu, a późnym wieczorem jeszcze pojawi się Palma.


New York Knicks po kontuzji Kristapsa Porzingisa obierają kierunek na przyszłość, dlatego przed zamknięciem okienka transferowego celują na rynku w młodych graczy i picki w drafcie. I dwa drugorundowe picki już zdobyli, ale równocześnie wysłali do Charlotte Hornets 23-letniego Willy’ego Hernangomeza.

Hernangomez od początku tego sezonu był poza rotacją Knicks i sfrustrowany brakiem minut ostatnio zażądał transferu, ale przypomnijmy, że jeszcze w wakacje przez samych Knicks był prezentowany jako jeden z kluczowych elementów ich młodego rdzenia drużyny. Miał bardzo obiecującą drugą cześć zeszłorocznych rozgrywek, kiedy jako starter zaliczał średnio 11.5 punktów, 51% z gry i 9.2 zbiórek. Dlatego dziwne jest to, że trzymali go na końcu ławki, a teraz oddali, zamiast najpierw spróbować przehandlować Kyle’a O’Quinna i w ten sposób otworzyć minuty dla Hiszpana. Tym bardziej, że po kontuzji KP priorytetem powinien być rozwój młodzieży. Ale najwidoczniej przestali wierzy w jego potencjał. Zamiast niego woleli picki, które przede wszystkim mogą przydać się w przyszłości do dalszego handlowania, jako dodatek w większej wymianie, albo cena za jakiegoś Tylera Zellera do uzupełnienia składu. (Pozyskanego z Hornets Johnny’ego O’Bryanta już zwolnili.)

Hernangomez jednak nie za bardzo ma się z czego cieszyć, bo co prawda udało mu się wyrwać z Nowego Jorku, ale wylądował w drużynie, w której również jest spory tłok pod koszem. Dwight Howard, Cody Zeller i do tego Frank Kaminsky grający czasami na piątce. Nie wygląda więc na to, żeby w najbliższym czasie jego sytuacja miała się znacząco poprawić. Tutaj też nie będzie mógł liczyć na regularne minuty na boisku (choć może to jeszcze nie koniec ruchów w Charlotte).

Hornets natomiast przyda się solidny trzeci center, ponieważ nie mogą polegać na zdrowiu Zellera, który już drugi sezon z rzędu stracił sporo meczów. Poza tym, Hernangomez to tania ($3.2mln za następne dwa sezony) inwestycja w przyszłość, co jest dużą wartością dla drużyny z zapchanym salary cap.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

13

Komentarze

  1. michcio

    8 lutego 2018 o 11:57

    Nuda panie. Nic się nie dzieje. Jak w polskim kinie filmie!

    Lubię to: 7
  2. Mirkoski

    8 lutego 2018 o 13:24

    Przychodzi taki kontrakt Lou i człowiek zdaje sobie sprawę , że jednak nie za dużo rozumie z tego biznesu.
    Jak to w tych czasach jest możliwe nie wiem, ale to super ruch dla Clips

    Lubię to: 2
    • youngpusseydon

      8 lutego 2018 o 15:34

      Masz wytłumaczone w artykule:
      “Większość silnych drużyn będzie miała do dyspozycji tylko niższe taxpayer mid-level exception ($5.3mln), to wyższe ($8.6mln) będzie trudno znaleźć, dlatego to rozsądne posunięcie ze strony Lou, żeby już teraz zagwarantować sobie zarobki na poziomie $8 milionów.”

      Lubię to: 2
  3. Mirkoski

    8 lutego 2018 o 16:10

    Wiem, widziałem ,czytałem i rozumiem,że to racjonalne ;)
    Ale mimo wszystko to też zaskakujące bo po tym sezonie raczej gdzieś 10-12 mln dostałby , tym bardziej jak przypomnę sobie np. 17 mln dla Noela ;)

    Lubię to: 1
    • youngpusseydon

      8 lutego 2018 o 16:57

      Wtedy takie kwoty latały na rynku, bo był wzrost salary i wszyscy oszaleli. I żałują tego jak na przykład Magic z Biyombo, czy Portland z Turnerem. Teraz rynek jest baaaardzo mały, niewiele jest ekip z dużą ilością cap space, a jeśli jakaś drużyna ma to najprawdopodobniej walczy o pierwsze miejsce w odwróconej tabeli. A jak widać Sweet Lou nie chce grać o piłeczki w loterii :)

      Lubię to: 2

Skomentuj