Wake-Up: Koniec serii Warriors. Embiid wrócił. Kontuzja Vucevica

16
fot. AP Photo
fot. AP Photo

To była bardzo długa przedświąteczna noc w NBA. Rozegrano aż 13 meczów, dlatego bez dłuższych wstępów od razu przejdziemy do tego co się wydarzyło, bo nie ma co tracić czasu, kiedy zaraz trzeba się zabrać za ostatnie przygotowania do Wigilii.

Philadelphia @ Toronto 86:102 (Sarić 12 – DeRozan 29)
Milwaukee @ Charlotte 106:111 (Middleton 31 – Howard 21)
Brooklyn @ Indiana 119:123 OT (Dinwiddie 26 – Oladipo 38)
Orlando @ Washington 103:130 (Payton 30 – Scott 18)
Dallas @ Atlanta 107:112 (Barnes 22 – Schroder 33)
Chicago @ Boston 92:117 (Portis 17 – Irving 25)
New Orleans @ Miami 109:94 (Clark 19 – T.Johnson 20)
LA Clippers @ Memphis 112:115 (Rivers 38 – Evans 30)
Oklahoma City @ Utah 103:89 (Westbrook 27 – Mitchell 29)
Denver @ Golden State 96:81 (Harris 19 – Durant 18)
Minnesota @ Phoenix 115:106 (Butler 32 – Warren 24)
Portland @ LA Lakers 95:92 (Harkless 22 – Kuzma 18)
San Antonio @ Sacramento 108:99 (Aldridge 29 – Hield 24)

* Nuggets przerwali serię 11. zwycięstw Warriors, którzy myślami byli już przy świątecznym stole albo przy poniedziałkowym pojedynku z Cavaliers. Obrońcy tytułu trafili tylko 38.6% swoich rzutów z gry, w tym fatalne 3/27 zza łuku. Kevin Durant i Klay Thompson złożyli się na 33 punkty z 38 rzutów. W ekipie gości najlepszym strzelcem był Gary Harris z 19 punktami, podczas gdy Nikola Jokić zanotował 18, 9 zbiórek i 4 asysty.

* Joel Embiid wrócił po trzech meczach nieobecności i po raz pierwszy w karierze wystąpił w Toronto, ale nie uchronił Sixers przed piątą porażką z rzędu. Miał 14 punktów, 8 zbiórek i 3 bloki.

„It wasn’t feeling the best but I really wanted to play tonight.”

DeMar DeRozan po świetnym występie w Philly, teraz znowu był gorący na dystansie trafiając 4/7 za trzy i zdobył 29 punktów. Raptors pozostają najlepszą drużyną NBA na własnym parkiecie z bilansem 12-1 i bardzo starają się, żeby zapewnić swoim kibicom ładne widowisko:

* Pacers zrobili kolejny comeback wracając z -19 w drugiej kwarcie, ale potem sami na finiszu regulaminowego czasu gry oddali prowadzenie. Myles Turner spudłował ważny rzut wolny, po czym faulowany w rogu Spencer Dinwiddie doprowadził do remisu na 19.9 sekund przed końcem, wykorzystując wszystkie trzy rzuty z linii. Victor Oladipo spudłował potencjalnego game-winnera, ale w ostatnich sekundach dogrywki trafiał decydujące wolne i Pacers wygrali. Oladipo zdobył 38 punktów (10/10 z linii) i miał 6 asyst. Turner zanotował 23 punkty, 9 zbiórek i wyrównał rekord kariery 6 bloków. W Nets najlepszy był Dinwiddie z 26 punktami i 8 asystami.

Nie zabrakło też Lance Stephenshow

* Dzień po kompromitacji na Brooklynie, Wizards tym razem przyszli do gry, ich pięciu zawodników zdobyło co najmniej 16 punktów i zrobili blowout na coraz bardziej osłabionych Magic, dla których jest to 8. porażka z rzędu.

Magic już od dłuższego czasu są bez Evana Fourniera, Aarona Gordona i Terrence’a Rossa, a teraz jeszcze stracili Nikolę Vucevica. Złamał palec wskazujący lewej ręki i jak już doniósł Woj, czeka go 6-8 tygodni przerwy.

* Dennis Schroder wrócił do gry po meczu nieobecności i zapewnił Hawks zwycięstwo w pojedynku z Mavericks. Wyrównał swój rekord kariery zdobywając 33 punkty, z czego 27 zanotował po przerwie i trafił decydującą trójkę na 1:21 przed końcem, która przełamała remis. Na swoim koncie miał też 7 asyst.

* Grizzlies prowadzili +16 w połowie czwartej kwarty, ale pozwolił Clippers wrócić do gry, kiedy przez ostatnie dwie i pół minuty nie potrafili umieścić piłki w koszu. Daleka trójka Lou Williamsa na minutę przed końcem przybliżyła gości na trzy punkty, a potem mieli jeszcze 21 sekund, żeby doprowadzić do remisu. Grizzlies jednak dobrze wybronili tę ostatnią akcję, Clippers nie oddali rzutu, stracili piłkę i gospodarze mogli odetchnąć. Przerwali serię trzech porażek.

Tyreke Evans zanotował 30 punktów, 7 zbiórek i 11 asyst. Marc Gasol miał 17 punktów i najwięcej w sezonie 15 zbiórek. Austin Rivers ponownie był gorący, poprawiając swój strzelecki rekord ustanowiony w piątek w Houston i zdobył 38 punktów (5/8 za trzy). Natomiast pogoń Clippers w czwartej kwarcie poprowadził głównie Williams, który rzucił wtedy 19 ze swoich 36 punktów.

* Thunder spokojnie pokonali gospodarzy w Salt Lake City i mają obecnie swoją najdłuższą w sezonie serię 4 zwycięstw. Russell Westbrook zaliczył 11. triple-double w sezonie mając 27 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst, Paul George zdobył 26 punktów i miał 6 przechwytów, a Carmelo Anthony dołożył 16 punktów.

Donovan Mitchell wrócił do gry po dwóch meczach nieobecności i zdobył 29 punktów przy 12/16 z gry. Po meczu Russ miał mu coś do powiedzenia, nie bawił się w zakrywanie ust koszulką, więc podobno było to „Don’t stop!”

* Kontuzjowani w trakcie piątkowego meczu w Milwaukee Dwight Howard i Kemba Walker zagrali i Hornets na własnym parkiecie zrewanżowali się Bucks. Zrobili comeback z -18, po tym jak goście rozpoczęli drugą połowę runem 19-2. Ale też mieli ułatwione zadanie, ponieważ Bucks byli osłabieni brakiem Giannisa Antetokounmpo, który odpoczywał z powodu obolałego prawego kolana. Howard miał 21 punktów i 16 zbiórek, Walker 19 punktów, a najlepszym strzelcem Bucks był Kris Middleton z dorobkiem 31.

* Celtics przeszli się po Bulls w drugiej połowie, dominując trzecią kwartę 38-18 i przerywali serię dwóch kolejnych porażek. Kyrie Irving zdobył 25 punktów trafiając 5/7 za trzy i zaliczył 7 asyst, podczas gdy Jaylen Brown dołożył 20 punktów (4/6 za trzy). Nikola Mirotić miał tylko 9 punktów z 10 rzutów.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Gorąca noc w NBA! 51 punktów Hardena po raz drugi z rzędu i po raz pierwszy od Allena Iversona w 2004 roku
Następny artykułDniówka: Święta z NBA

16 KOMENTARZE

  1. Wszystkiego dobrego dla redakcji szóstego gracza!Życzę Wam satysfakcji z oglądania i pisania o NBA,zadowolenia z życia a przede wszystkim zdrowia.

    Pozdrawiam także czytelników 6g- maniaków NBA,tworzymy razem fajną społeczność.Udanych świąt i powodzenia w nowym roku!

    Lubię to: 56
  2. Czy w świąteczny weekend Canal + musi naprawdę katować ludzi i transmitować Filadelfię? Od tego można dostać raka oka. Czy redaktorzy 76G muszą wspominać w tytule głównym że Embiid wrócił na parkiet? Mnie to interesuje tyle samo co zeszłoroczny śnieg. Natomiast interesuje mnie i to bardzo, stan zdrowia i data powrotu Parkera, ale o tym cisza jak zawsze.

    Lubię to: 4
      • Korwa to pieprze to. To był ostatni abonament który tutaj kupiłem. Nie może być tak ze jest 30 druzyn a co dziennie jak się wciśnie str+f i wklepie embid fulc albo filadelfia to zawsze wyskoczą rekordy. wlasnie straciliscie stałego oplacacza abonamentu. już x-razy o tym pisałem ze 76 jest duuzo za dużo tutaj. zero odzewu

        Lubię to: 5
        • Twoje komentarze stały się wręcz obrzydliwe.Na Szóstym Graczu można znaleźć wszystkiego po trochu o każdym zespole.To że ty jesteś hejterem 6ers i masz obsesję na ich punkcie to twój problem.Płakał nikt nie będzie,ja równie co same teksty cenię sobie dyskusje w komentarzach a przez takich jak ty i kilku innych trolli i hejterów wręcz się często odechciewa.

          Lubię to: 22
  3. Piękny moment dla Donovana Mitchella, tak swoją drogą. Jeden z najfajniejszych obrazków tego sezonu. Brawo ? OKC. Chłopak może czerpać z tego inspirację, będzie z niego grajek.

    Lubię to: 9
  4. Z tymi kontuzjami w Miami to mam taką myśl – może te kontuzje są po części efektem tego słynnego reżimu treningowego przed sezonem? W sensie, że w pierwszym sezonie jeszcze ciała zawodników NBA dają radę (vide zeszły sezon Waitersa, Jamesa Johnsona, Josha Richardsona), ale już w kolejnym (kolejnych?) jednak nie da się utrzymać tak wysokiego poziomu przygotowania fizycznego?

    Nie mam na to żadnych dowodów, ale taka myśl tylko :)

    Lubię to: 2