Dniówka: Przepłaceni Porter i Hardaway czekają na decyzje swoich drużyn. Ruchy Heat, Spurs, Kings i Mavs

5
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Wczoraj zakończył się okres moratorium, co przede wszystkim oznacza, że można już oficjalnie podpisywać ustalone wcześniej kontrakty, ale to również moment, w którym na dobre może rozkręcić się zastrzeżona wolna agentura. Co prawda po zmianach w CBA, zawodnicy mający status zastrzeżonego wolnego agenta nie muszą już czekać pierwszych dni lipca, aby rozpocząć negocjacje, ale zegar 48 godzin na wyrównanie oferty mógł wystartować najwcześniej dopiero po zakończeniu moratorium. Tak więc nie było większego sensu podpisywać takich kontraktów wcześniej.

W tym momencie mamy dwie oferty, które czekają na decyzję o ewentualnym wyrównaniu.

Otto Porter zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami został przepłacony i nie miał większego problemu ze znalezieniem maksymalnego kontraktu (proponowali mu go również Sacramento Kings). Podpisał z Brooklyn Nets ofertę 4-letniej umowy na $106.5 milionów. Tym sposobem staje się najlepiej opłacanym zawodnikiem Draftu 2013, dostając nieco wyższy kontrakt niż Giannis Antetokounmpo, Rudy Gobert czy Steven Adams, którzy już przed sezonem ustalili przedłużenia na poziomie $100 milionów. W kolejnym sezonie Porter może mieć także najwyższe zarobki w ekipie z Waszyngtonu, jeśli ci zdecydują się go zatrzymać, a wszystko na to wskazuje, że tak zrobią.

Choć nie będzie to dla Washington Wizards umowa łatwa do przełknięcia.

Już samo płacenie za Portera maxa to dużo, bo w tym momencie nie jest tyle wart, a też na razie nie wygląda jakby w najbliższej przyszłości miał dorosnąć do roli gwiazdy. Do tego Nets – podobnie jak rok temu walcząc o zastrzeżonych wolnych agentów – także teraz postarali się, żeby chociaż spróbować zniechęcić Wizards do wyrównania ich oferty i przygotowali jak najmniej korzystną konstrukcję tego kontraktu.

Trade kicker (który zmniejsza elastyczność drużyny, ponieważ utrudni w przyszłości ewentualny transfer, podwyższając wartość kontraktu Portera) i opcja gracza w ostatnim roku (także zmniejsza elastyczność, bo zespół jest zdany na decyzję zawodnika) to już tradycyjne ‘zniechęcacze’ w tego typu umowach. Ale GM Nets Sean Marks wykazał się kreatywnością i dodał też rzadko wykorzystywany zapis o tym, że aż połowę pensji Porter będzie otrzymywał już przed startem sezonu. To nie ma wpływu na salary cap zespołu, ale ma znaczenie dla finansów klubu.

Natomiast tym, co teoretycznie daje Nets największe szanse, że Wizards mogą nie zdecydować się zatrzymać Portera ma być perspektywa wejścia w luxury tax. Według Tima Bontempsa z Washington Post w lidze panuje pewien sceptycyzm co do tego, że w Waszyngtonie są gotowi płacić podatek. Zwłaszcza, że są jedną z tylko trzech drużyn w całej NBA (Charlotte Hornets i New Orleans Pelicans), które jeszcze nigdy nie ponosiły takich kosztów.

Wizards jednak nie mają za bardzo innej alternatywy. Jeśli pozwolą Porterowi odejść, stracą bardzo ważnego zawodnika, a nie będą w stanie znaleźć teraz nawet zbliżonego zastępstwa. Ponadto, czekanie do kolejnego offseason też im nie pomoże, ponieważ wtedy również nie będą mieli wystarczająco pieniędzy, żeby zawalczyć o jakiegoś czołowego wolnego agenta. Dlatego wydaje się, że muszą wyrównać ofertę (można zastanawiać się dlaczego sami nie dali mu tego maxa, wtedy przynajmniej mogliby go łatwiej – bez trade kickera – i szybciej przehandlować, bo zawodnik, którego umowa została wyrównana ma przez rok prawo weta każdej wymiany).

Źródła Bontempsa przekonują, że Wizards bez względu na koszty zatrzymają Portera i przy okazji wezmą rewanż na Nets za tę ofertę, maksymalnie długo blokując ich cap space. Najpierw poczekają do ostatniego momentu (mają czas do północy w sobotę) z decyzją o wyrównaniu, potem będą mieli dwa dni na przeprowadzenie badań Portera, a następnie kolejne dwa dni na ogłoszenie, czy pozytywnie przeszedł te testy. Tak więc cały proces może potrwać aż sześć dni i przez ten czas w salary cap Nets będzie się znajdowało $24.75 milionów dla Portera, co skutecznie uniemożliwi im zatrudnienie innych zawodników w tym okresie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

28

KOMENTARZE

  1. Puściłbym Portera bez żalu i postarałbym się znaleźć jakąś wymianę na rynku w celu pozykania SFa.

    Hardawaya wyrównałbym, szcczególnie, że w Atlancie już mało kto został ;)

    Lubię to: 6
    • Problem w tym, że w lidze mało jest wartościowych wingmanów, gości którzy mogą być bardzo dobrymi 3nD, a na dodatek Wizzards nie mają za bardzo kim handlować. Mogliby spróbować wytransferować któregoś ze swoich centrów, bo chyba będą łącznie płacić im z 30 mln w tym sezonie. Problem jednak jest taki, że w lidze mało kto potrzebuje w tej chwili centrów i jeszcze ma do tego zawodników, którzy zainteresować mogli by Washington. Można by pomyśleć o Bostonie, ale nie sądzę by chcieli zrobić jakiś taki trade. No chyba, że Wizzards dorzucili by jeszcze jakieś picki, pytanie tylko czy jest to wtedy jeszcze w ogóle opłacalne.

      Lubię to: 5
  2. Nie wiem jak można wyciągnąć takie wnioski z podpisania 3 starych dziadów i jednego prawie dziadka (Randolph, Carter i Hill) i nazywając to jeszcze – bardzo ciekawym rozwiązaniem, argumentując wywalanie kasy na mentorów, dla młodzieży, której będą zabierać minuty na parkiecie, czyli to co jest dla nich najwartościowsze… Sacramento to drużya, która powinna tankować przez następne lata i akurat Knicks i ten ewentualny no 10 milionowy przepłacony kontrakt THJ, w porównaniu z podpisaniem 3 dziadów mentorów , to jest niebo a ziemia. THJ ma dopiero 25 lat , do Knicks za rok nie przyjdzie żaden All-Star. Będąc w primie za 2 lata THJ z mocniejszymi Knicks o przypuszczalne dwa kolejne lata tankowania i draft + mooooooooże jakis wartościowszy FA , Knicks mają szansę coś ugrać. Licząc oczywiście na dalszy rozwój KP , Hernangomeza i Franka. Melo najpóźniej za rok opuści Knicks rezygnując z ostaniengo roku kontraktu, a Lee jest w tym momencie najlepszym graczem do handlu, także nie robił bym tragedii z tych 71 baniek. Tragedia dla Knicks w tym momencie jest Noah, ale skoro udało się spuścić Calderona (nowego kolegę Lebrona) to może uda się spuścić kiedyś również kontrakt Noah.

    Lubię to: 1
  3. Knicks mieli kliku weteranów w 2012/13 skończyło się to całkiem nieźle sportowo (i o to chodziło, taki był cel, awans sportowy) w jednym sezonie, odpadka w pólfinale confy z Pacers. Sheed, Kidd, Camby – tylko że Kidd w PO już chodził, Cambiego i Shheda już w ogóle nie było… Pytanie czy chcesz mieć starszych wartościowych graczy, którzy będą coś wnosić więcej do drużyny niż zabranie cap spacu, szpital i minuty dla młodych, czy chcesz mieć geriatrie za spore pieniądze, na dodatek w drużynie która ma tankować. Nie przypominam sobie żeby organizacje takie jak Worriors (Cavs to GM Lebron) dobierali sobie w okresie draftowania i budowy drużyny kupy wtereanów, teraz tak, mając super 4rkę mogą wszystko i tacy gracze jak West czy jakikolwiek wartościowy 35 latek, który by do nich przyszedł za grosze ma sens i może pomóc. A przykład Sacramento z tego lata, przypomina mi trochę La Lakres i ściągniecie Denga , Mozgova – też weterani , wiadomo inne kontrakty, ale młodzież koło nich taka sama i co i Lakersi pukają się w czoło, Mozgova spuścili wzieli Lopeza, kontrakt Denga nie ruszony… U nas Noah – weteran – przepłacony w ch…. “chodzący szpital” z problemami nazwijmy to “poza parkietowymi” Najgorsza decyzja Jacksona w jego rządach. Byłbym ostrożny z wyważeniem przydatności – starszych wartościowych graczy , którzy mają pomóc w konkretny celu np. w walce o PO , do zbierania nie chcianych wtereranów do drużyny tankującej, bo to spora różnica…

    Lubię to: 0