Flesz: Boston w bocznym lusterku Cleveland, Luke Kennard może być solidny w NBA

40
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Po spektakularnie niedbale rozegranej Decyzji i co najważniejsze po utracie dwóch moich cennych godzin snu na raportowanie wieczorem o raportowaniu, Gordon Hayward przeniósł się do Boston Celtics.

Bo czemu nie?

Hayward kocha swojego nowego-starego trenera, kocha rywalizację z LeBronem Jamesem, Cavaliers ośmieszyli go przed trzema laty we free-agency, zwijając maksymalną ofertę, gdy tylko LeBron pojawił się na horyzoncie. Potem to on ośmieszył Brona, ale – może przede wszystkim – Gordon Hayward powinien być All-Starem w Konferencji Wschodniej w sezonie 2017/18 i w następnych latach. Na Zachodzie obok litanii kozackich skrzydłowych – w tym nowych Paula George’a i Jimmy’ego Butlera – nie miałby na to szans. Na końcu, decyzja o kształtowaniu swojego indywidualnego “legacy” mogła być tym, co przechyliło szalę.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

35

KOMENTARZE

  1. Jak ja lubię graczy, którzy bazują na umiejętnościach przede wszystkim! Jednak Luke, zdecydowanie nie skywalker, nie kończy z góry W KONTRACH! W LIDZE LETNIEJ! Manu w wieku 39 lat potrafi zrobić dunk, który wyrywa mnie z sofy i powoduje ruchy rękoma jakbym punktował gruszkę bokserską. Brak atletyzmu + Mario z efektem jojo (SVG) nie wróżą najlepiej.

    Lubię to: 9
  2. I teraz Maćku jedno pytanie? Kim dealujesz z pozycji SF żeby nie psuć atmosfery w drużynie?
    Wydaje się że ktoś z listy Crowder/Tattum/Brown będzie musiał zniknąć bo każdy z nich powinien lub będzie chciał grać duże minuty! Jakieś pomysły?
    Ja nie widząc wymiany chciałbym Crowder w Portland!

    Lubię to: 2
    • Crowder już wcześniej wyrażał niezadowolenie zmienna rola i niepewnoscią minut, ma najniższy upside, już znacznie lepszy nie będzie, więc jest naturalną opcja do bye bye ?

      Poza tym myślę jednak, że Tatum będzie szykowany z myślą o grze na 4. W dzisiejszej NBA sobie poradzi, szczególnie jeśli będzie przenosił swoje skille i zapędy do ball hogingu. Hayward może spokojnie grać minuty jako “fałszywa” 2jka, więc pole manewru mają szerokie nawet zostawiając Crowdera i Browna na teoretycznej 3jce. NBA zmierza do positionless gry i tu Boston ma komplementarny talent.

      Lubię to: 14
    • Caleb Swaningan podobno dobrze zbiera. Zdaje się, że tego brakuje w Celtics, może mógłby być takim Olynykiem ze zbiórką. Oczywiście Portland musiałby dodać pick (picki?) i jeszcze jakieś kontrakty żeby wymiana poszła. Komentarz z mojej strony trochę życzeniowy, wymiana raczej nie do zrobienia. Nie wiem, może Swaningan + Ed Davis + pick?

      Lubię to: 0
  3. I druga kwestia, w której ciekaw jestem twojego zdania. Zauważyłeś (na pewno tak) jak ogromna w skutkach na rynku wolnych agentów teraz jest decyzja Duranta? Nie przypominam sobie czegoś takiego. Co chwilę słyszymy i kolejnych spekulacjach że ktoś weźmie mniej by dołączyć do którejś z gwiazdorskich drużyn?
    Wydaje mi się że ktoś z Was(chciałbym Ty) napisał tekst analizując The Decision o rynek wolnych agentów rok później!

    Lubię to: 0
    • Wolni agenci poziomu AllStar:

      Blake Griffin – został (pomimo utraty gwiazdy w składzie).
      Kyle Lowry – został.
      Paul Millsap – przeszedł do średniaka bez gwiazd.
      Gordon Hayward – przeszedł do zbilansowanego zespołu z jednym underdogowym All-Starem.

      Paul George i Demarcus Cousins zostali wytransferowani, nie wybierali sobie nowego klubu (a starych nie potrafili nigdzie zaprowadzić). Obaj są w ostatnim roku kontraktu więc brały ich zespoły z jedną gwiazdą (Westbrook, Davis) bojące się je stracić. Jimmy Butler również wytransferowany.

      Jedyną gwiazdą, która postanowiła dołączyć do innej gwiazdy jest CP3 (techniczne wytransferowany, ale w tej sytuacji on rozdawał karty). Ale nawet on przeszedł w ten sposób że za rok znowu będzie wolnym agentem. A także odszedł do zespołu z jednym all-starem z zespołu gdzie było 2 zawodników okolo poziomu all-star.

      Więc o co chodzi?! Jaki wpływ miała niby decyzja Duranta?

      Lubię to: 14
      • Demarcus nie miał wpływu na decyzje, nawet o niej nie wiedział, ale PG zdecydował informując władze Indiany że zamierza zmienić klub, czym sprawił że doszło do wymiany. Boston był finalistą wschodu i wygrał RS na wschodzie a Hayward jest upgradem jednak. Może zbyt szybko sformuowana teoria ale coś jest na rzeczy że gwiazdy zaczeły się grupować! Prawda jest taka że przez to jak zbudowana jest drużyna GSW jeśli nie zbudujesz druzyny wokół all star nie masz szans. O kontuzjach teraz nie myśle.
        Ale ciut za szybko poszedłem z teorią, damn a miało być tak pięknie :)
        Pozdrawiam i dzięki za dyskuje ;d

        Lubię to: 1
        • 1. Pop i Kawhi po przeczytaniu Twojego komentarza przestali pojawiać się w hali i odbierać telefony.

          2. To nie jest jakieś szalenie odkrywcze że dobre zespoły mają w składzie dobrych graczy (“jeśli nie zbudujesz druzyny wokół all star nie masz szans”). Ale jeszcze z tego nie wynika że trzeba ich sprowadzać. Ilu All-Starów sprowadzili Warriors żeby wygrać mistrzostwo i zrobić 73-9?

          3. Paul George (w tym roku poza All Nba Teams, który w słabszej konferencji był mecz od nie wejścia do playoffs) poinformował klub że nie przedłuży z nim kontraktu. Wydarzenie godne odnotowania. Nie Kareem, nie Shaq, nie Garnett. PAUL GEORGE! Jak absolutnie żadna gwiazda w historii ligi przed nim. I dodatkowo zapowiedział że chce iść do jednego z najgorszych zespołów w lidze, kierując się swoim miastem rodzinnym (i ewentualnie historią klubu) co dalej od motywacji Duranta być nie może.

          4. Bzdurą jest że supergwiazdy nie dołączały do juz bez nich świetnych zespołów.
          W 82 roku, Lakers z Magiciem i Kareemem zdobyli mistrzostwo po czym dostali w drafcie wybór nr 1 i wzięli z nim Worthy’ego – jednego z najlepszych skrzydłowych w historii tej gry. W 7 z 9 kolejnych sezonów wygrywali konferencje ale po tytuł sięgnęli tylko 3 razy.
          W 94 roku Bulls po odejściu Jordana wciąż byli w ścisłym topie: 2 mecze od pierwszego miejsca w konferencji i wg wielu tylko sędziowie w serii z Knicks odebrali im 4te z rzędu finały ligi. I do tej drużyny rok później wrócił najlepszy gracz w historii.
          W 97 Spurs mający w składzie Top2 gracza ligi (w 3 kolejnych sezonach David Robinson albo zdobywał MVP albo zajmował drugie miejsce) tylko z powodu jednorocznej plagi kontuzji dostało pierwszy numer w drafcie w którym szedł Tim Duncan, po 4 latach w Collegu, z miejsca gotowy do bycia czołowym graczem ligi (i najlepszym PF w historii).

          To że nie były to stricte wolne agentury, tylko jedynki w drafcie lub powrót po “urlopie” Jordana nie zmienia faktu że supergwiazdy dołączały do topowych teamów w lidze i świat się z tego powodu nie kończył.

          Lubię to: 3
  4. Zobacz w jakich drużynach przewidywano Butlera/PG13/CP3/ Millsapa/Hayward/Griffin. Ja nie mówię teraz tylko przed rozpoczęciem offseason. Było zdecydowanie więcej spekulacji i jak się okazało zdecydowanie więcej ruchów niż normalnie. Bodajże Adam pisał ze przed zmianą klubu przez Butlerra w ciągu ostatnich 5-6 lat tylko Howard jako gwiazda zmienił klub a w to lato jest wysyp tego typu wymian.

    Lubię to: 1
    • To, że media i internauci nagle uznali że jedynym sposobem na budowanie zespołów jest łączenie przyszłych hall of famerów to problem z narracją, a nie z sytuacją w lidze.

      “przed zmianą klubu przez Butlerra w ciągu ostatnich 5-6 lat tylko Howard jako gwiazda zmienił klub” – Co?!

      Lubię to: 0
        • No Adam tam właśnie pisze o handlowaniu all starami, a nie wolnej agenturze. I jeżeli chcemy to analizowac to pojawia się prosta zależność – kiedy ostatnio tylu graczy uznanych za świetne indywidualnosci wypadały tak blado w bilansach swoich zespołów? Przecież grupowanie się gwiazd w GS i Cleveland powinno właśnie ułatwiać innym allstarom wysokie miejsca w konferencji. GS nie może zająć 4 pierwszych seedów, może zająć tylko pierwszy. 4 All Starów w Oakland oznacza mniejszą konkurencję o 7 pozostałych miejsc. I co? I Paul George i Jimmy Butler swoich zespołów nie są w stanie dociągnąć powyżej Atlanty Hawks, o poziome Celtics nawet nie mają co marzyć. Cousins nie wie co to playoffy a Anthony Davis widział je raz i to rzutem na taśmę. James Harden pomiędzy sezonami na top3 bilans w konferencji notuje sezon poza playoffs. Podobnie John Wall na wschodzie. Russell Westbrook w MVP sezonie ze średnimi tripple-double wypada poniżej Utah Jazz, a 2 lata wcześniej gdy pierwszy raz lideruje OKC (kontuzja Duranta) nie daje rady wejść do ósemki. Tymczasem rewelacjami ligi są zespoły z All-Star trenerami, Hawks’15 Budenholzera, Celtics’17 Stevensa, Mavericks’11 Carlisle’a czy Spurs 20XX Popovicha. I tych trenerów jakoś nikt nie zwalnia. Nikt nie zwalnia Erika Spoelstry, nikt nie zwalnia Quina Snydera. Durant w GS nie ma tu nic do rzeczy, wszystkie gwiazdy którymi się handluje nie doprowadziły swoich drużyn nigdzie blisko liderów.

          Lubię to: 3
          • I z tych samych powodów w przeszłości handlowano i Iversonem i T-Maciem i Vincem Carterem i Melo. All Starzy którzy nie prowadzili drużyn wysoko lecieli na rynek.

            Lubię to: 3
          • Myśle że zgodzimy się że trener i organizacja Chicago znacząco utrudniła Butlerowi bycie liderem drużyny, jasno dając mu do zrozumienia że, nie będą wokół niego budować przyszłości Chicago. Co do reszty się zgadzam ale z jednym ale… Po za Demarcusem(choć w NOP też jest dobry trener). Gwiazdy idą do zespołów z dobrymi trenerami i DiAntonim :D
            Generalnie zgadzam się z twoim punktem widzenia. Zbyt szybko wymyślona hipoteza przeniesiona na najlepszy portal o baskecie w Polsce. Cóż tylko krowa nie zmienia zdania :D
            Pozdrawiam i dziękuje za dyskuje!

            Lubię to: 0
  5. Nie wiem dlaczego Boston nie chce przyjżeć się potencjalnej wymianie Melo + KOQ za Crowdera +++ np . Melo to gracz od 2012 na pozycję numer 4 , jego gruby zad , nie nadaje się już na pozycję SF od dawna, w obronie przynajmniej. Grając niskim składem Harford, Melo, Hayward, Bradley, Thomas, może nie jako wyjściowa piątka z Melo, Celtics wyglądali by ciekawie, KOQ dodałby na pewno walki na desce i w obronie, po co im tylu Small Fowards. Knicks poszliby w ciemno w wymianę za Crowdera + kogoś żeby kasa się zgadzała z pocałowaniem ręki moim zdaniem, a Boston + Melo dołożyłby kolejną cegiełkę w pościgu za Cavs. Problemy w takiej wymianie są 3 i to niestety trochę nie do przejścia :

    1. Kontrakt Melo + niski kontrakt Crowdera, co dodać do Crowdera żeby $ się zgadzała.
    2. Ułomność Melusa po bronionej stronie parkietu na tle bardzo dobrej gry Crwodera w obronie ( choć na Lebrona , sam Crowder nie wystarczy)
    3. Klauzula “lenistwa” Melo i jego potencjalne Veto w wymianie z Bostonem, bo podobno maży mu się Houston lub Cavs czytaj : “dojście do jednego z ziomków” co jest nie realne, bo -Houston a) Knicks nie wezmą kontraktu Andersona w spadku b) Nie wiem jak Mike podzieliłby piłkę między Melo, Hardena i Paula. Clevland – a) nie oddadzą Lova za Melo. B) Nie odadzą Thompsona za Melo. C) Nie mają nikogo an wymianę, poza ww. dwójką. Także, Melo vetując wymianę z Bostonem, chyba ośmieszył by się totalnie, nie korzystając z szansy walki o najwyższe cele na wschodzie.

    Lubię to: 0
  6. Boston może wystawić piątke Bradley/Smart-Hayward-Brown/Tatuum-Crowder-Horford i w obronie mogą switchować wszystko jak Warriors. W ataku mogą być też trochę jak Warriors jeśli Horford/Brown pełnili by role Greena, swojego baby Currego już mają (Lord), Hayward może być trochę jak Durant, Bradley moze trafiać czyste trojki jak Thompson. Roznica jest jednak to ze gracze Warriors sa indywidualnie lepsi i ze Curry w obronie nie jest dziura a Thomas jednak jest problemem wiec dodając ataku do piatki odejmuje obrony czego nie ma w GSW

    Lubię to: 2
    • No dobrze , ale gdzie miejsce dla Thomasa ??? W ataku ma grać, a w obronie jak w hokeju schodzić na ławkę :D ? Gość który ma wzrost 1.76 bodajże i potrafi rzucić pare razy po 50 pkt, kurde chciałbym żeby Knicks mieli taki “problem” i takiego “konusa” w składzie :)

      Lubię to: 0
    • Różnica jest też taka że Green to top 2 obrońca ligi a Durant i Klay to najlepsi defensywni wingmani za Kawhim,masz obronę obręczy i zbiórki Draya i Duranta nie ma czego na dziś porównywać.

      Lubię to: 2
    • Tatuma wrzucasz trochę na siłę,nie pokazał jeszcze nic żeby nazywać go obrońcą a w ataku zamraża piłkę i brak mu doświadczenia,nie zdziwię się jeśli w playoffs w ogóle nie będzie grał.

      Lubię to: 0
  7. Stawiam że Danny się teraz przyczai i sezon zaczną grać tym co mają, a następny duży ruch spróbuje wykonać w połowie sezonu kiedy Antoni Davies będzie sfrustrowany brakiem perspektyw po kilku miesiącach grania z głupim Cousinsem i dziesiątym miejscem w tabeli na silnym zachodzie.
    Będzie mógł wtedy spróbować zrobić ładną paczkę dla Nowego Orleanu z tego co ma do zaoferowania.

    Lubię to: 28