Flesz: Top-23,5 niezastrzeżonych wolnych agentów w 2017 roku

13
fot. newspix.pl
fot. newspix.pl

Spoiler. Najbliższa wolna agentura nie zmieni raczej układu sił w NBA: Warriors, przerwa, Cavaliers, San Antonio, przerwa, reszta drużyn.

Różnicę między Warriors i Cavaliers może zmniejszyć tylko trade i kłopoty Warriors w zatrzymaniu Andre Iguodali. Zabrałem jednak z poniższej listy wolnych agentów Iguodalę, Kevina Duranta, Stephena Curry’ego i Shauna Livingstona, wierząc, że zrobią wszystko, żeby zostać razem w Oakland. Iguodala może zobaczyć interesujące oferty np dwóch sezonów za 30 mln dolarów (np Minnesota), na które Warriors będą musieli odpowiedzieć. Zaraz do tego przejdziemy.

Free-agency 2017 może za to zmniejszyć różnice pomiędzy zespołami nr 1 i nr 2 w obu konferencjach (icymi: preview Wschodu i preview Zachodu przed off-season). To dlatego, że Boston Celtics mogą wygospodarować cap-space na dodanie gracza na maksymalnym kontrakcie (35,5 mln dol. zarobków w sezonie 2017/18) i stworzyć taki cap-space – choć w większych bólach – mogą też San Antonio Spurs.

W lipcu zdecyduje się przyszłość Los Angeles Clippers, którzy mają dwóch z trzech najlepszych wolnych agentów realnie dostępnych na rynku (nie liczę KD i Curry’ego). Ważyć się będzie też przyszłość Utah Jazz i dowiemy się czy Toronto Raptors wejdą w etap przebudowy, czy też spróbują pozostać na poziomie +50 zwycięstw. To samo tyczy się Atlanty Hawks, gdy mowa o poziomie +40 wygranych.

0,5. Wolni Agenci Warriors

Kevin Durant, niemający Praw Birda, wg doniesień zgodzi się na podpisanie krótkiego kontraktu i w ten sposób nie zmusi Warriors do wykorzystywania cap-space, żeby podpisać z nim umowę.

Mr Reliable. Na miejscu GM’a Boba Myersa sprawdzałbym nawet to, jak daleko KD może pójść Warriors na rękę, żeby pozostać w tej silikonowej bańce, która skutecznie chroni go przed złym światem.

Stephen Curry będzie mógł wreszcie podpisać maksymalny kontrakt i rozczarować trzech kibiców Charlotte, który liczą na jego powrót. Jedyna intryga to sytuacja, w której posiadający cap-space Minnesota Timberwolves, Denver Nuggets i Phoenix Suns zaoferują Andre Iguodali rolę mentora w młodych składach, grę po 25-30 minut i przede wszystkim zarobki rzędu 18-20 mln dolarów w minimum dwóch kolejnych sezonach.

Ważne: Warriors mogą zapłacić Iguodali nawet maksymalny kontrakt – bo mają jego Prawa Birda – ale zobaczymy, jak zachowają się, jeśli Nuggets położą przed Iguodalą 60 milionów dolarów za trzy kolejne lata. Przed rokiem Nuggets oferowali ogromne pieniądze za Dwyane’a Wade’a i Chicago Bulls musieli przepłacić, żeby go mieć.

Dwyane Wade, Pau Gasol, Rajon Rondo i właśnie Wade nie znaleźli się na poniższej liście, bo dużo wskazuje na to, że ich opcje zostaną wykorzystane. Najmniej pewnie wygląda sytuacja Rondo – tylko 3  miliony w jego 12-milionowym kontrakcie na przyszły sezon jest gwarantowane. Dirk Nowitzki ma wartą 25 mln dolarów opcję, od której, jeśli odstąpi, to tylko po, by pomóc Mavericks na rynku wolnych agentów i potem raz jeszcze związać się ponownym kontraktem z Mavs.

1. Blake Griffin

Blake opuścił praktycznie cały 1 z  3 ostatnich sezonów (83 mecze). To razem już 2 z 8, bo zerwany ACL zabrał mu przecież właściwy rookie-season. Ma 28 lat i może już nie wrócić do grona Top-10 graczy NBA, ale wciąż ma jeszcze niewykorzystany potencjał i po cichu poprawił się w marcu i kwietniu, zanim kontuzja palca prawej stopy wykluczyła go z I rundy play-offów w meczu nr 3 z Utah Jazz.

Griffin trafił 33 z 90 ostatnich trójek. Przede wszystkim w końcu oddawał je – i trafiał – bo wcześniej dobił tylko do 44 prób w sezonie 2013/14. Rzuty za trzy sprawiają, że ma szansę być graczem bardziej efektywnym strzelecko i też najzwyczajniej pomóc kozłującym, robiąc ten dodatkowy krok wstecz w ‘pop’ sytuacjach.

Druga szansa na to, żeby Griffin mógł sięgnąć jeszcze swój upside, wydaje mi się ciekawsza i chyba wiemy wszyscy w czym rzecz.

To Griffin play-maker, pseudo-Draymond-do-James-Johnson-nawet-point-center. Może grać tę pozycję w NBA, kozłować – bo potrafi – znajdować ludzi – bo potrafi – i sprawiać, że ludzie wokół niego są lepsi. Defensywnie nie będzie nigdy robić różnicy, ale nie robi jej też tak bardzo na minus. Drużyna, w której rozgrywający mógłby oddać Griffinowi część piłki, to najlepszy dla niego wybór (i dla nas – bo to ekscytujący do oglądania gracz; w pewnym sensie podkoszowa wersja Kyrie’ego). Chciałbym go oglądać właśnie w takiej roli, bo jest tam jeszcze lepszy ofensywnie gracz, niż ten, którego oglądamy. Mieliśmy okazję widzieć go wcześniej, gdy kontuzjowany był CP3.

Miami to niezły fit (wszedłby w buty Johnsona, który jest wolnym agentem bez Praw Birda) i także Boston wydaje się być lepszy, niż powrót do Clippers.

Clippers mogą mu zaoferować pięcioletni, maksymalny kontrakt w drugim przedziale (7-9 sezonów za sobą), wart 175 mln dolarów. Pozostałe drużyny – kontrakt wart 130 milionów. Ten kto będzie chciał Griffina, będzie musiał – mimo obaw o jego zdrowie – najpewniej dać właśnie tyle i drużyny mogą mieć z tym problem. Dlatego najprawdopodobniej pozostanie w Los Angeles, z racji też na jego inwestycje i potencjalną karierę aktorską. Clippers muszą zachować obie swoje gwiazdy, jeśli chcą być nadal widoczni na sportowej mapie L.A i na koniec zaoferują mu ten kontrakt.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

37

KOMENTARZE

  1. “Jakby szykował się na odejście Paula Millsapa i rolę semi-point-centra, zanim podpisany został Dwight Howard.” – chyba chodziło tu o Ala Horforda. :) Tekst kocur!

    Lubię to: 1
  2. Griffin i Hayward w Bostonie? Oglądałbym! Blake jest moim ulubionym graczem w tej lidze, mimo tylu kontuzji niesamowicie rozwinął swoją grę. Może zimniejszy klimat wyjdzie mu na zdrowie?

    Lubię to: 1
    • A mnie jara opcja Griffina obok Whiteside’a w Miami. I Hayward tez moglby tam byc tylko z Dragicem byloby sporo tych ball handlerow. Podobnie w Bostonie z Thomasem i Haywardem, a to w sumie gorsza opcja niz Clippers gdzie jest druga opcja do pilki i pierwsza w ataku.

      Jesli ma zostac w Clippers, z CP3 i DeAndre to ryzykowalbym z Carmelo (i kuszeniem Jamesa w 2018). Reddick do NYK

      Lubię to: 3
  3. Od lat mam wyrażenie że Ibaka i Griffin to bardzo dobre dopasowanie na pozycjach 4-5 i bardzo chciałbym zobaczyć ich w podkoszowym duecie. Obaj są dostępni ale pewnie mała szansa żeby jakiś team startował po obu (za duża kasa łącznie za dwóch pewnie już nie-all-starów).

    Lubię to: 1
    • Griffin pewnie już nie all-starem? No tu sie zgodzić nie mogę. Gość mimo barwnej historii kontuzji ma tak unikalny skillset że nie można go skreślać. Cały czas się poprawia i rozwija jako point forward i stretch-4 także mimo spadku atletyzmu może być jeszcze długo w top20 graczy ligi. Problem to u niego brak rim protection bo jest zwyczajnie krótki. Zestawiony z Ibaka mógłby ekstra wyglądać, to prawda. Ciekawe czy chcieliby razem grać biorąc pod uwagę historię ich starć.

      Lubię to: 0
      • Top20? No way. To jest 18 ludzi aktualnie lepszych od Griffina:
        Lebron
        Durant
        Kawhi
        Harden
        Paul George
        Westbrook
        Hayward
        Jimmy Butler
        Klay Thompson
        Curry
        Dray Green
        Irving
        A.Davis
        M.Gasol
        Chris Paul
        Cousins
        Giannis
        Wall

        a tu drugie tyle takich, których można z Griffinem’17 spokojnie porównywać.

        D.Booker
        Love
        Conley
        Gobert
        Towns
        Isaiah Thomas
        Cj McCollum
        Lillard
        DeRozan
        Lowry
        Embiid
        Aldridge
        Millsap
        Horford
        Whiteside
        Brook Lopez
        Jokic
        DeAndre Jordan

        Z resztą, w ilu z 30 klubów ligi Griffin byłby najlepszym graczem gdyby dzisiaj tam trafił?

        Lakers, Sacramento, Pistons, Knicks, Miami, Dallas, może 76ers, może Atlanta, może Brooklyn. Nawet 10 się nie uzbiera.

        Lubię to: 1
        • No nie chodzi mi już o 2-3 pozycje czy będzie w top 20 czy w top 25 przez najbliższe 4-5 sezonów. Z wymienionej przez Ciebie grupy graczy Booker i zdrowy, regularny Embiid, oraz Towns, Jokić i może Gobert mogą zrobić postęp który w mojej opinii pozwoli mówić że są lepsi od Blake’a. Reszta to gracze starsi lub w jego wieku. Podsumowując: to czy Blake za rok czy dwa będzie grał w szopce zwanej ASG nie powinien podważać faktu że ów poziom prezentuje. Pzdr

          Lubię to: 1
  4. Właśnie zastanawiałem się dlaczego nic się nie słyszy o możliwym podpisaniu przez Hilla kontraktu ze Spurs.
    To byłby idealny fit dla nich…dobry obrońca, trafia za 3, nie zabierałby piłki z rąk Leonardowi tak jak Paul, jest młodszy od CP3 i Spurs nie musieliby wywalić połowy składu, żeby go podpisać.

    Lubię to: 0