Dniówka: Dołek Cavs. Harden nie zrobi sobie wolnego? Podsumowanie sezonu Kings

10
fot. AP Photo
fot. AP Photo

W poniedziałek Cavaliers zostali zniszczeni w San Antonio. Była to ich druga porażka z rzędu, a już dziewiąta w marcu i wiadomo, że po raz drugi w tym sezonie zakończą miesiąc z ujemnym bilansem (obecnie 6-9, w styczniu 7-8). W pojedynku ze Spurs zostali zatrzymani na najmniejszej liczbie punktów, ale przede wszystkim mają ostatnio ogromne problemy w obronie, gdzie spisują się fatalnie.

Playoffy startują już a nieco ponad dwa tygodnie, a oni w tym momencie nie wyglądają jak drużyna, która ma być jednym z dwóch głównych faworytów do mistrzostwa. Wpadli w dołek, ich pierwsza pozycja w tabeli stanęła pod znakiem zapytania i do tego ze swoją kiepską defensywą będą musieli pokonać 15 lat historii, żeby obronić tytuł… Ale przecież rok temu Cavs w Finałach dobitnie pokazali, co znaczą dla nich te wszystkie historyczne statystyki, bo co z tego, że przed nimi nikt nie wrócił z 1-3? Potrafili wydostać się z tak ogromnego dołka, to tym bardziej nie ma powodów do paniki w czasie gorszego okresu w fazie zasadniczej. Potwierdzili już swoją wartość i to, że potrafią nagle przesunąć wajchę, wchodząc na najwyższy poziom gry. Są mistrzami, mają doświadczenie, najlepszego zawodnika na świecie i kiedy przyjdą playoffy, znowu zaczną dominować.

Na razie to jeszcze tylko sezon regularny, o którym zaraz zapomnimy, ale mimo wszystko Cavaliers nie mogą czuć się zbyt pewnie i bagatelizować tej obecnej kiepskiej serii. To dla nich nieniepokojący sygnał i muszą wykorzystać te najbliższe dwa tygodnie, żeby jeszcze wrzucić wyższy bieg i dobrze wejść w playoffy. Bo to jest dla nich zupełnie inna sytuacja niż w poprzednich latach, kiedy przez większość sezonu było sporo zamieszania, wzlotów i upadków, ale potem zaczynali się rozkręcać i mocnym finiszem przygotowywali do walki w playoffach. W zeszłym sezonie zanotowali bilans 19-11 po All-Star Weekend, dwa lata temu było to 20-7 i łącznie w tych dwóch latach w marcu uzbierali tyle samo porażek co teraz. A teraz są tylko 8-10 od ASW i to mimo tego, że w sześciu z ostatnich siedmiu spotkań mieli już z powrotem swoją Wielką Trójkę w komplecie. Dlatego ciekawe będzie jak zakończą ten sezon i czy odnajdą swój rytm jeszcze przed startem playoffów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

25

KOMENTARZE

      • Nie ma takiego prawa Murphego, w dodatku ten cytat to całkowite zaprzeczenie tych praw. ( chyba, że to miała być śmieszna parafraza to nie łapie żartu)

        “Jeżeli coś może się nie udać – nie uda się na pewno”
        “Nie uda się nawet wtedy, gdy jednak nie powinno się nie udać.”

        Lubię to: 1
        • Ależ kochany, w przypadku Lebrona jestem zawsze śmiertelnie poważny :)

          Oczywiście, że jest takie prawo:
          “If it can’t happen, it will not happen.”

          Lubię to: 8
          • Ok. Wybacz, po prostu jak dla mnie tłumaczenie zawsze brzmiało jako:
            “Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda.”

            Lubię to: 0