Flesz: Król Prerii sunie po MVP

11
fot. US Cellular
fot. US Cellular

Analitycznie nie widzę większego sensu w oglądaniu drużyn bez ich najlepszych graczy. Głównie dlatego, że w tym samym czasie gra w NBA bardzo dużo zespołów, które są zdrowe. Bo można poprowadzić dyskusję o tym co jest bardziej prawdziwe: 1) Czy to, że Drużyna X ssie, bo gra bez swojego All-NBA zawodnika, 2) Czy też to, że ci zawodnicy, którzy są w szatni próbują wtedy odnaleźć kręgosłup zespołu, dotrzeć do szpiku i wspólnymi siłami zbudować coś, co potem przyda się, kiedy lider zespołu wróci.

Niestety dla nich sezon regularny w NBA rzuca w krótkim czasie tyle różnych wyzwań – przeloty, trzech rywali w ciągu czterech dni i także utalentowanych wyzwań – wielkie talenty, wielcy gracze – że nie sposób tego porównać do grania co weekend bez swojego najlepszego zawodnika i próby utrzymania tego specyficznego wojowniczego klimatu w trakcie tygodniowych treningów. Nie, NBA w sezonie regularnym pędzi szybko, dlatego na ogół kiedy zespoły grają bez swoich najlepszych zawodników, wpadają w takie dołki jak np Golden State Warriors bez Kevina Duranta, w jaki zaraz mogą wpaść po kolejnych kontuzjach Cleveland Cavaliers, czy w jakim są np grający bez Kyle’a Lowry’ego Toronto Raptors, którzy ciężko przeżyli lanie jakie otrzymali ostatniej nocy od TEGO NIEZWALNIAJĄCEGO, NIEZATRZYMUJĄCEGO SIĘ KRÓLA PRERII.

Ale są też zespoły zupełnie zdrowe, np rozmemłani i niezborni (40-29) Los Angeles Clippers, którzy od trzech tygodni we Fleszu praktycznie są codziennie. Po przegranej ostatniej nocy i oddaniu aż 129 punktów w Denver, w końcu ktoś w ich szatni powiedział głośno o tym co się dzieje.

“Nie wiem czego dłużej mam oczekiwać od tego zespołu. Jesteśmy teraz w złym miejscu. Od czasu przerwy na Weekend Gwiazd gramy jak gówno.

(…) Spodziewałem się, że zagramy w Denver fatalnie w obronie. Spodziewałem się tego, bo to nie było nic innego, a utrzymanie się w miejscu, w którym jesteśmy.

Poza tym, nie mam żadnych typów na przyszłość”

To J.J. Redick, który w lipcu może stać się niezastrzeżonym wolnym agentem i dziś jest mi trudno sobie wyobrazić, że cała trójka wolnych agentów Clippers – Blake Griffin, Chris Paul, Redick – wróci w pełnym składzie na przyszły sezon. Clippers musieliby co najmniej awansować do finałów konferencji.


Zaraz o tym ciu-ciu-trejn, czyli pociągu, który przejechał się przez środek Toronto. Najpierw to co Dwane Casey – ten od (39-29) Toronto Raptors, którzy grali będą jeszcze przez minimum trzy tygodnie bez Kyle’a Lowry’ego i mogą zacząć play-offy na wyjeździe – powiedział po czwartkowym blowoucie na własnym parkiecie:

“Ta koszykarska dyspozycja była z naszej strony nie do zaakceptowania. Chciałem przeprosić naszych fanów i wszystkich za to w jaki sposób graliśmy”

Był też zamknięty meeting zawodników w szatni po meczu, ALE trenerze Dwane – nie było tak źle. Na pewno byli kibice w Toronto, którzy byli zadowoleni. Dlaczego?

DLATEGO:

I jeżeli widziałeś to podanie, a nie widziałeś meczu, mógłbyś pomyśleć jak Kuba “Luck is a skill”. I w rzeczy samej fakt, że to podanie dotarło wygląda na “szczęśliwie dostarczone do adresata mimo niesprzyjających okoliczności przyrody, zamieci i drzew walących się na drogę”. Tylko, że patrząc na ten mecz – I’m not sure. Nie, że to nie był przypadek. Nie jestem po prostu pewien.

Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy była to już bowiem 10. asysta Westbrooka w blowoucie (39-29) Oklahomy City Thunder 123:102 (było już 97-70 w trzeciej kwarcie) i autor podania był świeżo po kilku kontratakach, w których robił co chciał (Thunder mieli 11 punktów z kontr do przerwy), kończąc mecz z 24 punktami, 16 asystami i 10 zbiórkami przy 2 stratach w 28 minut swojego meczu na 5+. Grał przeciwko Cory’emu Josephowi i Normanowi Powellowi – stąd tak wysoka nota.

Dwa miesiące temu, gdy pisałem o tym dlaczego Joel Embiid jest Top-10 graczem NBA w minutach, w których gra (76ers z nim na parkiecie byli teamem na 50 zwycięstw, bez niego na 10), tylko przemknęły przy okazji liczby związane z tym co dzieje się kiedy Russell Westbrook siada na ławkę. Jest to małe rozczarowanie Billy’m Donovanem, który miał i ma do dyspozycji masę różnego rodzaju talentu – pisałem o tym jesienią, jak próbuje żonglować lineupami – że ostatecznie nie wynalazł recepty na to jak ma działać Oklahoma w tych 13 minutach na mecz bez Westbrooka.

Nie pomógł temu fakt, że Cameron Payne do czasu wymiany praktycznie przez cały sezon leczył kontuzję stopy, a Semaj Christon to dobry charakter, ale to 2017 rok i trzeba umieć rzucać z pozycji PG. Z drugiej strony fakt, że Doug McDermott wchodzi w tym momencie na boisko dopiero w trzeciej minucie drugiej kwarty jest frapujący.

Te liczby to poza zaliczanym średnio triple-double, chyba najlepszy “MVP case” dla Westbrooka.

Thunder bez Westbrooka:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

19

KOMENTARZE

  1. Jednego temu sezonowi odmówić nie można:wyścig po MVP jest najlepszy od lat. I zgadzam się, że powinno trafić do Westbrooka, bo to jego sezon na triple double i króla strzelców będziemy wspominać po latach, a nie to, że Harden wygrał 6 meczów więcej bijąc przy tym rekord strat (choć kandydatura Brody jak najbardziej się broni dla mnie i nie będę się awanturowal, jeśli to on ją zdobedzie).

    Lubię to: 13
  2. dobra, pomylilem sie, ze nie bedzie mial tego potrojnego triple
    ale zamkne sie po wsze czasy jak otrzyma MVP.
    nie – nie dostanie MVP.
    a Ci dupowlażlacze z fajkami niech go utwierdzają w mniemaniu aby niszczył jakikolwiek rozwoj tej ekipy na lata, lata bo przeciez juz zniszczyl dynastie jaka mogla i winna byc w Oklahomie.

    -JESTESMY SWIADKAMI-

    PS. jak można tak znieważyć
    J E D Y N E G O
    i
    Miłościwie Nam
    P A N U J Ą C E G O
    K – R – Ó – L – A

    i … cóż King POMAZANIEC
    uczyni swemu poddanemu
    który tak oddany
    a jednak nieeeeeeeeeeeeeeewiernyyy!!!!!!!

    cicho, ciemno
    zgroza.

    Lubię to: 9
  3. Kibicuję Houston już blisko 25 lat. Uważam, że Hardena okradziono w ubiegłym roku (nie załapał się do all nba team mając staty które w większości sezonów dały by mu MVP… – bez komentarza). W tym roku robi rzeczy niewiarygodne i statystycznie niewiele mniej niż Russ… a widziałem analizy udowadniające, że de facto lepiej dla drużyny działa Broda.
    A mimo to, dziś zagłosowałbym na Russa. To nie jest normalny gracz, ani normalny sezon. Będziemy to kiedyś wspominać.

    Lubię to: 3
  4. Piękne podanie Westbrooka, ale JEZUS MARIA, ewidentne kroki Oladipo przy wykończeniu akcji. A nie, przepraszam, w NBA nie gwiżdżą kroków.

    Lubię to: 2
  5. Z tymi krokami to w ogole mozna dac sobie spokoj. Ostatnio bodaj Gobert mial akcje ze wsadem po 5takcie, a nawet sie w nba top10 zalapal. Albo to byl Giannis, nie pamietam. ;(

    Lubię to: 0