Lance Stephenson trafił w końcu do New Orleans Pelicans

4
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Jest artykuł do napisania dla jednego z ludzi Lance’a Stephensona dla “The Players Tribune” o przetrwaniu i o czekaniu na kolejną szansę. 10 tygodni oczekiwania skończyło się w końcu kontraktem w NBA. Choć rejsy lotnicze do Chin były sprawdzane. Tymczasem dwa lata i 18 mln dolarów po tym jak “Born Ready” zrezygnował z pięcioletniego kontraktu na 44 mln dol. od Indiany Pacers, Larry Bird siedzi na porczu, rozwiązuje krzyżówki i nie wygląda już za róg. Nie czeka.

Stephenson natomiast cały czas traci dolary. Ale jeszcze nie kończy.

Za Marcem Steinem z “ESPN”:

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

15

KOMENTARZE

  1. Na papierze roster NOP to dla mnie jakis sklad szrotu. Jest AD, Holiday (ktory znow wypada) i potem dlugo, dlugo nic. Zreszta wydaje mi sie, ze w dzisiejszej NBA jesli nie masz zasiegu za 3, to w ataku Twoja wartosc spada praktycznie o polowe

    No i dwa pytanka:
    1) Czy sposrod zdrowych zawodnikow Pelicans, Lance nie jest w tej chwili drugim MVP?
    2) @Maciek: Wypadniecie Jrue ze skladu na ponad miesiac gry to TYLKO 2 mecze roznicy? Az tak go hejtujesz? ;)

    Jak dla mnie kolejny team, ktory bedzie walczyl z Kings i LAL o top-3 loterii.

    Lubię to: 0