Washington Wizards nie umówili jeszcze meetingu z Kevinem Durantem, 'są outsiderem’

17
fot. twitter.com/Michael__McQ
fot. twitter.com/Michael__McQ

Kevin Durant chętnie spotka się z reprezentantami teamu, którego silny skrzydłowy kopnął w jaja jednego z kolegów KD. Ale nie ma jeszcze zaplanowanej rozmowy z Washington Wizards, teamem, którego kibice najdłużej zachęcają Duranta do zmiany klubu. Ewidentnie nie ma serca.

Co więcej, jeden z dwóch najlepiej zorientowanych węszycieli nazywa Wizards „outsiderem” w procesie wyścigu o Duranta. Tego „wyścigu”, którego liderzy potrafią robić ’emergence’ i toczy się w głowie gracza, do której mają dostęp Adrian Wojnarowski z The Vertical i Marc Stein z ESPN.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWolni agenci 2016, kto znajdzie się na rynku?
Następny artykułRicky Rubio (wciąż) na wylocie z Minnesota Timberwolves

17 KOMENTARZE

  1. Jeśli pójdzie do Warriors to parsknę śmiechem. Niestety nie jemu w twarz, takiej możliwości nie mam, ale w stanach pewnie całkiem sporo osób pomyśli i zrobi to samo. GSW i bez niego są faworytem No1 do tytułu. Iść tam o iść na gotowe i wcale nie jestem taki pewien, że z chęcią Steph i Klay przybędą do NY go namawiać. Już w tym roku zrobili historyczny choke nie wygrywając mistrza po 73-9 w regular, a jeśli nie zdobędą tego mistrza z Durantem w składzie to choke będzie bez wątpienia największy nie tylko w historii NBA, ale całego zawodowego sportu w USA.
    Steph, Klay, Dray i Kevin zostaną wtedy pośmiewiskiem całych stanów na dekady. Symbolem klęski ….. W sumie zróbcie to……. będzie zabawnie. Jeśli za rok o tej porze nie wygracie mistrza, myślę, ze 3/4 kibiców NBA będzie tarzało się po dywanie ze śmiechu.

    To nie to samo co przejście LeBrona do Heat w 2010. LeBron przychodził do teamu, który odpadł w 1-rd play-off. Nie do zdecydowanego faworyta do mistrzostwa i bez jego osoby, teamu który bez niego osiągnął najlepszy rezultat w historii tej ligi.

    Lubię to: 0