Flesz: Top 15 wydarzeń sobotniej nocy All-Star Weekend (KONKURS WSADÓW IS BACK!)

28
fot. The Sporting News
fot. The Sporting News

Historię roku w NBA już mamy – Golden State Warriors przesuń się. 13 lutego 2016 roku konkurs wsadów oficjalnie wrócił. Nie wiem po ilu… Po 16 latach?

Zach LaVine pokonał Aarona Gordona po dwóch dogrywkach, ale tuż po zakończeniu contestu powiedział, że obaj powinni byli wygrać.

I miał daaaaaaaaaaaamn right, bo to Aaron Gordon zrobił z tego konkurs. Oglądałem to rano, krzycząc do monitora, kiedy ludzie na mszę. Mówiłem! Gordon to freak-atleta (mam tylko nadzieję, że JEDNAK nie postawiłeś na niego pieniędzy…). Można oczywiście się kłócić czy nie został okradziony, ale hej! Można się kłócić OSTRO o to kto wygrał konkurs wsadów?! Kiedy po raz ostatni była taka okazja?

Okej, został okradziony.

Stat soboty? Gordon i LaVine każdy ze swoich razem 8 finałowych dunków skończyli w pierwszej próbie.

1. Aaron Gordon “It’s over …but is it really over?” dunk

Nawet “Stuff” – maskotka Magic – zrehabilitował się za bycie dotychczas niczym więcej niż halunem 7-latka. Aaron Gordon użył go przy trzech ze swoich ostatnich regulaminowych dunków – drugim w 1 rundzie i dwóch finałowych.

Jego drugi dunk w finale był jednym z najlepszych w historii konkursów. Gordon nie tylko przeskoczył “Stuffa”, ale zrobił to w pozycji …nie wiem, młodej wiktoriańskiej adeptki jazdy konnej? Z nogami przerzuconymi na bok. W dodatku lewą, teoretycznie gorszą ręką.

Dude?

2. Aaron Gordon – dunk za …47 punktów?!

To był dunk, który przegrał Gordonowi ten Slam Dunk Contest. Jego ostatni w sobotę. T-Mac, Dikembe Mutombo i George Gervin dali mu po “9”.

To był już moment, gdy obaj z LaVinem freestyle’owali i pytali się ludzi wokół co mają zrobić. Przypominało to trochę 4-tą dogrywkę meczu NBA, z tą różnicą, że obaj zamiast błagać o timeout, wysadzali ludzi z krzeseł.

Gordon dwuręczny tomahawk zamienił w powietrzu na double-pump dunk. Ten dunk lepiej sprzedaje się w powtórce. Jurorzy niby mogli ją zobaczyć, mając wmontowane monitory w biurko, ale …no nie wiem czy faktycznie dokładnie się temu przyjrzeli.

3. Zach LaVine i jego (half)windmill z linii

Zwykłe dunki z linii? Zapomnij.

Zach LaVine wygrał konkurs dunkiem pod nogą “z linii” w drugiej dogrywce, ale miał całą stopę daleko za linią. Nie wiem czy powinien dostać za niego “50”, ale …hej? Podnogo?

W drugim dunku finałowym leciał z samej linii. Kiedy w powtórce, w 40 sek. klipu poniżej, rozpoczyna robić windmill – to mógł być najlepszy moment soboty. Szybował niczym Clyde “The Glide”.

4. Aaron Gordon 360 Mailman

Ok, wróćmy do gwiazdy konkursu.

Dunki Gordona były mocniejsze, bardziej powerful, bo autor jest lepszym atletą. Najlepszą częścią było to, że robił je już w pierwszym podejściu.

W jego pierwszym finałowym dunku “Stuff” robił ciągłe 360 na segwayu i Gordon musiał wyczuć moment jego obrotu, żeby przechwycić piłkę i zrobić dunk.

I zrobił… 360 …jedną ręką, trzymając drugą rękę z tyłu głowy jak dunkujący Karl Malone.

Dude?

5. Zach LaVine i alleyoop z Profesorem

Andre Miller dopiero za drugim razem narzucił perfekcyjny alley-oop przy drugim dunku LaVine’a w pierwszej rundzie (Steve Nash też mógł użyć rąk…). Bo to był cholernie trudny kąt.

Dunk z linii, ale alley-oop jedną ręką.

Jest rok 2016.

Ten dunk dostał jednak tylko 49 punktów. Shaq dał “9”, tuż po tym jak dał 9-tkę za dunk Gordona. Spike Lee trashował go słusznie, ale tu Shaq prawdopodobnie chciał przeprosić za “9” dla Gordona – co już jest zupełnie inną (przegraną) sprawą.

6. Zach LaVine i pierwszy dunk z konkursu

To niesamowite, że pierwszy dunk LaVine’a jest na 6. miejscu mojej listy dunków i że dunki zajmują pierwsze sześć miejsc Top-nie-wiem-na-ilu-skończę wydarzeń soboty.

Pierwszy dunk LaVine’a był SICK, zwłaszcza, gdy ogląda się go w powtórce i patrzy jak musiał podwinąć/wywinąć piłkę ręką.

Btw – przepraszam, że nie nawiązuję do konkursów z ostatnich lat, ale ziewałem przez większość z nich, przekonując się na siłę jak część z nas (“hej, ten dunk był naprawdę dobry…”).

Ten konkurs był najlepszym od 2000? Fakt, że stał na bardzo wysokim poziomie i LaVine z Gordonem potrzebowali dwóch dogrywek, stawia go w Top-5 ever. Top-3? 2?

1?

Po pierwszym dunku LaVine’a Gordon pokiwał głową “OK”, Andre Drummond chciał wyjść. Słusznie. Już nawet zapomniałem  kto jeszcze brał udział.

7. Aaron Gordon Dab Dunk

Drugi dunk Aarona Gordona był jak “Będzie konkurs!”. Szkoda tylko, że pokazano go z kamery zza kosza, bo nie zauważyłem nawet czy to był dobry dunk. Gordon sprzedał to na szczęście swoją reakcją. Był w nich zresztą lepszy niż LaVine.

Ale hej, Shaq dał mu “9” za ten dunk.

“The Orlando Thing” – rzucił Kenny.

8. Klay Thompson i 27 punktów w finale konkursu trójek.

Aaa, konkurs trójek? Był taki! Klay Thompson wygrał pierwszą rundę (22 punkty), więc w finale rzucał ostatni, po tym jak Stephen Curry rzucił przed nim 23 punkty.

W pierwszej rundzie Komputer Klay zaczął gorąco, a kończył na zimno, trafiając tylko dwie z moneyballs w ostatnim koszyku (lewy róg). W finale trafił na koniec wszystkie moneyballs z lewego rogu, łącznie sześć ostatnich trójek, a wcześniej miał serię 8 celnych splashy z kolei. Wszystko to pod presją tego, że przegra ze Splash Brother Number 1.

Ale czy to tak naprawdę presja?

Tych dwóch gra w jednej drużynie. Może się jednak Golden State Warriors nie będziesz musiał przesuwać.

9. Stephen Curry Clutch w 1 rundzie

Curry dociera powoli do trybu nonszalanacja-total-jestem-super-gwiazdą. Czy to dobrze, czy źle – ta historia pewnie wróci w playoffach. Osobiście lubię to. Nigdy za mało swagu w NBA.

Pierwszą rundę Curry skończył z drugim wynikiem, ale niewiele brakowało, by odpadł. Był jednak super-clutch.

Miał 17 punktów – 20 do pobicia – dwa rzuty do oddania i dwa pudła za sobą…

10. Big KAT wygrał Skills Challenge

Skills Challenge rozegrano wedle nowej formuły i dodatkowo zmieniono kilka rzeczy. Prawie wszystko wyszło na plus. Zabrano z parkouru podanie kozłem (to purystom się nie spodoba), a layup na końcu zamieniono w rzut za trzy. Były też same pojedynki, bez ścigania się na czas. Wszystko trwało krócej.

W drabince turniejowej z jednej strony było czterech guardów (McCollum zakozłował sobie w nogę) i czterech wysokich (Cousins kozłował flakiem?). Mój faworyt Isaiah Thomas przeszedł przez dwie pierwsze rundy jak “Kto chce być drugi?”, ale Rookie of the Year Karl-Anthony Towns zaskoczył go w Finale.

I jeśli pojedynek w Skills Challenge może być emocjonujący, to w finale był:

Najlepszą częścią byli na koniec wyścigu Boogie, Anthony Davis i Draymond Green biegnący do Townsa i rzucający się na niego.

BIGS WIN! BIGS WIN!

20160214 towns

11. James Harden nie ogarnął dogrywki w konkursie trójek – sensacja

Po pierwszej rundzie konkursu trójek trzech graczy – James Harden, JJ Redick i Devin Booker – miało po 20 punktów. Potrzebna była więc dogrywka. Polegała na tym, że cała trójka miała 30 sekund, żeby trafić nie z pięciu, ale z trzech koszyków (w każdym standardowo było po 5 piłek).

30 sekund na 15 rzutów to bardzo mało czasu. Heezy nie przemyślał tego i swój koszyk z pięcioma moneyballs ustawił sobie jako ostatni. Gdyby ustawił go jako drugi , znalazłby się w Finale, a tak trafił do niego Devin Booker.

Houston Rockets przegrali na poziomie IQ? Opowiedz mi coś nowego.

“Adidas” kilka lat temu wybrał sobie Dwighta Howarda, a potem Derricka Rose’a na swoją twarz. W zeszłym roku wziął Heezy’ego.

Hej, Adidas, następnym razem zadzwoń do mnie przed taką decyzją. Sporo siedzę w domu, ale znam słowo na ulicy.

12. Serio nikt nie wyciął jak Dikembe Mutombo i Jon Stewart tańczą Watch Me Whip Watch Me Nae Nae?!

13. Gość siedzący za Carmelo

Widział każdy All-Star Weekend.

20160214 dudezamelo

14. Kurtki Paula Millsapa i Bismacka Biyombo

20160214 millsap biyombo

15. To że nie wiem jeszcze co Joanna Cedrych zrobiła w sobotę

Tak to jest Canal Plus Sport jak zatrudniasz do robienia NBA jednego człowieka, który naprawdę się na tej lidze zna (i nawet on ma dedykowany sobie fanpage i Twitter), ale obok niego w większości przypadkowych ludzi.

I raz jeszcze, w całości:

0

KOMENTARZE

    • Cos jak miedzynarodowy zjazd pimpow – wystrojeni jak laleczki :)))

      Tak sobie mysle, ze sezon w NBA jest taki dlugi i taki ciezki, ale chyba jednak sa gorsze roboty na swiecie

      Lubię to: 0
  1. Ja postawiłem kasę na Gordona. Po tym co widziałem w nocy remis byłby jak najbardziej sprawiedliwy. Okradli Gordona ale znowu nie jest tak, że LaVine nic nie pokazał. Finał był pyszny.
    Typ nie wszedł ale weszły wszystkie inne konkursy (plus spread na “Team World”) wiec nie narzekam. ;)

    Lubię to: 0
  2. Maćku przy 360 Gordona maskotka nie stała chyba na segway’u…

    A co do konkursu to Gordon powinien wygrać, tak tak ;-) o 2-3 punkty po 2 dunku w finale!

    Lubię to: 0
  3. Wykonać najlepszy dunk w historii SDC, być może drugi z najlepszej z 5 i przegrać ? … Zach LaVine jest świetny, być może przejdzie do historii jako najlepszy dunker podczas konkursów SDC (ogólnie NBA, NCAA) ale ten SDC przegrał. I to bezapelacyjnie. Kompletnie nie rozumiem tej decyzji sędziów. Gordon wprowadził ten konkurs na nowy poziom. To pie…ny atletyczny freak. LaVine też, ale 1/10 poziomu niżej.

    Lubię to: 0
  4. Po raz pierwszy w życiu obejrzałem SDC z przyjemnością.
    Bardzo lubię LaVina ale niepotrzebnie to on dostał drugi pucharek dzień po dniu zamiast Gordona który miał w konkursie cztery absolutnie niesamowite dunki.

    Aaron Gordon #FromDoubleZeroToHero

    Lubię to: 0
  5. Gordon był lepszy, możnaby rzec “historycznie dobry” ale czapki z glow przed oboma finalistami! Przywrocili konkursowi jego miejsce w teatrze NBA. Bez zbednych,festynowych scenek pokazali kawał koszykarskiego artyzmu. Ehh…Troche poplynalem, ale nie sadzilem, ze jeszcze poczuje sie jak gowniarz, ogladajacy z wypiekami na twarzy sdc w 2000r.

    Lubię to: 0
    • Ten nienaturalny ruch sięgania po piłkę przy biodrze ich męczy.(Reddicka chyba najbardziej) Postuluję od 2 lat żeby zrobili z tego catch and shoot i startowali w parach. Po podaniu Curry trafiał by jeszcze lepiej. Harden mógłby robić step backi a Reddick biegalby w kolko w okół stanowiska i rzucał po podaniu Cp3 udając ze wychodzi zza zasłony :)

      Lubię to: 0
  6. Nie można się nie zgodzić że to najlepszy SDC od x lat. W moim odczuciu ta minimalna różnica powinna być w pierwszym finałowym dunku, gdzie Gordon zrobił Mailmana. Jak zauważyli komentujący Zach zrobił praktycznie ten sam dunk, ale u Gordona było jednak troszeczkę trudniej, tu bym szukał tego punkciku przewagi. Ale i tak było wybornie, mam nadzieję że dzisiejszy ASG dorówna i będziemy mieli najlepszy weekend od lat. Pozdro

    Lubię to: 0
  7. 1. Finał LaVine vs Gordon bezdyskusyjnie słuszny – Drummond i Barton statystowali.

    2. Kolejność przed finałem też raczej OK – w dunkach pierwszorundowych LaVine lepszy od Gordona.

    3. W finale Gordon mógł wygrać bez dogrywki – pierwszy dunk Lavine’a był najsłabszy z pierwszych czterech finałowych i mógł jako jedyny nie dostać 50tki. Tylko, że to by oznaczało, że nie zobaczylibyśmy 4 kolejnych dunków “dogrywkowych”. Co byście woleli? Wygraną Gordona, która wydaje się trochę bardziej sprawiedliwa (ale tylko trochę – LaVine był na takim poziomie, że nie fair jest tu mówić o kradzieży) ale 4 dunki mniej czy dyskusyjną wygraną LaVine’a ale za cenę kozackiej serii finałowej, w której obaj popychają się do granic możliwości i mimo to wciąż kończą wszystko w pierwszym podejściu? Ja biore jednak to drugie.

    W dogrywce Lavine był moim zdaniem lepszy lub równy, jedyna opcja żeby Gordon wygrał gdy już dopuszczono do dogrywki to 50tka za jego ostatni wsad i 3cia dogrywka – do przyjęcia.

    4. Sytuacja w której jednak LaVine wygrał daje szanse na mocny rewanż za rok gdy obaj będą wiedzieli jak wysoko jest zawieszona poprzeczka – pasuje mi ten układ!

    5. Może lepsza by była inna formuła głosowania? Zamiast punktów, które są mocno relatywne i pewnie byłyby inne gdyby wsady były w innej kolejności (bodaj rok temu było tak, że sędziowie tradycyjnie dawali za wysokie oceny, potem Lavine zrobił pierwszy wsad i w następnej turze już sędziowie musieli mocno obniżyć widząc jaka jest przepaść do Zacha) może sędziowie powinni tylko wskazywać nazwisko – tj. najpierw oglądać serię wsadów po czym każdy przyznaje punkt najlepszemu lub głosuje na remis. Trochę na wzór rund bokserskich. Obecnie jest tak, że jak pierwszy dunker coś zrobi i dostanie za to 50 to oznacza to dokładnie tyle, że nieważne co zrobi drugi dunker nie może to być już lepsze. I to jest największa wada. Oceniać powinno się gdy każdy uczestnik wykona po wsadzie i można je ze sobą porównać.

    Lubię to: 0
  8. Ten konkurs wsadów był jak wow. Ale i tak jestem bardziej pod wrażeniem Townsa. Finał był jedną z najbardziej emocjonujących rzeczy jaka trafiła się w ASG w ostatnich x latach.

    Lubię to: 0
  9. A propos ‘9’ od Shaqa – widać było, że po drugiej z nich mówił coś w stylu “You have to do it in the first try”.

    Moim zdaniem Gordon powinien wygrać, ale przy obecnym systemie punktowania werdykt jest sprawie sprawiedliwy, bo wszystkie dunki LaVine’a zasługiwały na 50pkt. Problem polega na tym, że jak jeden dostanie 50 to drugi nie może dostać więcej.

    Lubię to: 0