Wracają plotki o nieporozumieniach między Jimmym Butlerem i Derrickiem Rose’em

12
BRIAN MCDONALD / Newspix.pl
BRIAN MCDONALD / Newspix.pl

To nie jest historia, o której wspominaliśmy. Choćby dlatego, że w tamtym czasie działy się dużo bardziej ciekawe rzeczy. Dlatego w relacji Maćka z szóstego meczu Półfinałów Konferencji Wschodniej nie przeczytacie o tym, czy Derrick Rose wyglądał, jakby był zły na Jimmy’ego Butlera. Próbuję przypomnieć sobie ten mecz i również nie pamiętam – choć mam gdzieś z tyłu głowy wspomnienie tego, że przez chwilę pisano o tym, że jedna gwiazda Bulls jest zazdrosna o drugą, tę nową, gwiazdę Bulls. I z tego powodu ta pierwsza gwiazda miała „zostawić” swój zespół w najważniejszym momencie sezonu. Rose faktycznie w tamtym meczu zdobył raptem 4 punkty i oddał 4 rzuty w drugiej połowie meczu, po tym gdy w pierwszej kwarcie był 5 na 9 z gry i miał 3 asysty. Oczywiście musiało wzbudzić to zastanowienie i szybko znalazł się źródło, które potwierdziło „gorącą plotkę”. Mówiąc dokładniej, napisał o tym dziennikarz CBS Dan Bernstein:

Nikt nie zapytał Rose’a wprost, dlaczego zniknął, kiedy jego zespół najbardziej go potrzebował, ale źródła twierdzą, że Bulls zostali w najgorszym możliwym czasie dotknięci przez pospolity w NBA problem: dwóch samców alfa i tylko jedną piłkę.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułJak będzie wyglądać pierwsza piątka Oklahomy City Thunder?
Następny artykułRaport: Matt Barnes zaatakował trenera Knicks, który spotyka się z jego byłą żoną

12 KOMENTARZE

  1. Zastanawiam się, czy bardziej prawdopodobne jest wylosowanie 1 nru w drafcie mając na to 1,7% szansy, czy też wybranie z 30 nrem gościa, który potem jest gwiazdą zespołu. Tak czy siak, Bulls są prawdziwymi szczęściarzami, że zdarzyły im się obie te rzeczy i jednocześnie mają wielkiego pecha, że jeden z tych zawodników okazał się być papierowym tygrysem, który gwiazdą jest już tylko w swoim mniemaniu. Nie to, żebym nie lubił Rosea, ale myślę, że gdyby uświadomił sobie, że nie jest już w stanie odgrywać na boisku takiej roli jak kiedyś i dostosował swoją grę do obecnych możliwości, wyszłoby to na plus całej organizacji. Może zresztą tak się stanie

    Lubię to: 0
    • Podzielam Twój pogląd. Obawiam się jednak, że ego Rosa nie pozwoli na bycie drugą czy nawet trzecią opcją w zespole (Gasol, Mirotić, Noah?). Dlatego powinien zmienić otoczenie.

      Lubię to: 0
        • Tak jak mówię, nie jestem wobec niego uprzedzony i szanuję go za to, co udało mu się dokonać. Nię będę więc stawiał tez, czy ma w sobie jeszcze pokorę czy nie – zweryfikuje to już niedługo boisko (o ile będzie zdrowy, czegu mu szczerze życzę). Może zmiana trenera i jemu pomoże lepiej odnaleźć się na parkiecie.

          Lubię to: 0
  2. Rose nie tylko nie jest już liderem Bulls, on nie jest już gwiazdą w tej lidze.Upadek przyszedł nagle dlatego zapewne tak trudno będzie ograniczyć jego zapędy i rywalizację z Butlerem.Bulls powinni więc czym prędzej wysondować rynek i pomyśleć o jego transferze by nie pozostawić żadnych niedomówień kto jest twarzą organizacji i z kim wiążą swoją przyszłość.Z ostatnich wypowiedzi Rose’a i tak wynika że chce zarabiać jak najwięcej a władze Chicago nigdy nie były skłonne do szastania pieniędzmi.Swoją drogą w obecnej formie to ile on może być wart?Z 10-12mln$ za sezon?
    Płacenie mu po 20 mln$ za sezon (bo tyle, pewnie Rose sobie zażyczy, jeśli nie max)nie będzie miało najmniejszego sensu, nawet jeśli te ostatnie 2 lata dogra bez większych urazów.

    Lubię to: 0