Ty Lawson mówi, że jest brakującym elementem Rockets

2
fot. Albert Pena / Newspix.pl
fot. Albert Pena / Newspix.pl

Ty Lawson jest jednym z tych zawodników, którzy w najbliższym sezonie będą mieli najwięcej do udowodnienia. W lipcu został aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu i to już po raz drugi w tym roku. Później spędził 30 dni na odwyku w specjalnym ośrodku, a w międzyczasie Denver Nuggets wytranferowali go do Houston Rockets. Jeszcze w poprzednim sezonie był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny, a teraz oddali go za bardzo niską cenę, tylko po to, żeby się go pozbyć. Prezydent Nuggets Josh Kroenke przyznał potem, że problemy Lawsona ciągną się już od kilku lat i zdarzało się, że na treningach można było wyczuć u niego alkohol. Rockets natomiast zabezpieczyli się, żeby zmniejszyć ryzyko i postawili dodatkowy warunek, na który Lawson przystał. W rezultacie, jego ostatni rok kontraktu jest zupełnie niegwarantowany i w przyszłe wakacje może stać się wolnym agentem, jeśli nie przekona do siebie swojej nowej drużyny.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDwunastka Mike’a Taylora
Następny artykułMichele Roberts ma nadzieję uzyskać porozumienie z NBA do końca sezonu

2 KOMENTARZE

  1. Ja wierzę w Rockets i stawiam ich na równi z innymi contenderami zachodu. Rzeczywiście chyba ich największym problemem jest to, że ani Harden, ani Howard, ani Lawson nie nadają się na liderów mentalnych drużyny. Jest co prawda w Houston Terry ale to trochę mało. Co do wyskoków alkoholowych Lawsona to jestem spokojny o jego postawę.

    Lubię to: 0
  2. Jestem podobnego zdania, na papierze wygląda to ładnie, ale nie widzę Lawsona stojącego w rogu boiska czekającego na kolejną akcję Hardena.
    Brakuje jeszcze porządnego zmiennika dla wysokich ponieważ problemy zdrowotne mieli Jones, DMo i Howard. W takim przypadku Houston zostaje młody Capela i nikt więcej na dwie pozycje. Ciekawe jak będzie grał Capela czy tak jak w Rio Grande i sezonie zasadniczym czyli bez błysku czy tak rewelacyjnie jak na młodego gracza jak w playoffach. Szkoda odejścia Josh-a SMitha – wg mnie może go brakować przy kontuzjach wysokich graczy.

    Lubię to: 0