Między Rondem a Palmą (269): Po Finałach NBA 2015

11

W dzisiejszym sezonie 2014/15.

Który opuszczamy i już zaraz wchodzimy w następnym.

O fantastycznym roku Golden State Warriors, nagrodzie MVP Finałów, LeBronie Jamesie, kontuzjach w tym sezonie, Doris Burke, pozyskaniu Lance’a Stephensona przez Clippers, ulubionych koszulkach zNYKA i odpowiedzi Natalii Siwiec.

Już od jutra dalsza część naszych scouting-reportów przed Draftem 2015, który już za tydzień w czwartek.

[wpdm_file id=150]

Poprzedni artykułFinały NBA, mecz nr 6: Warriors postawili kropkę nad „i” i po 40 latach znów są mistrzami NBA
Następny artykułDraymond Green również był kluczową postacią Warriors, pomagając im odwrócić finałową serię

11 KOMENTARZE

  1. Czy Steve Kerr miał szczęście? Czy szczęściu trzeba pomóc? Imo w 95% to on szczęściu pomógł, np. monitorując zdrowie graczy, może nawet wbrew nim. Nie bał się ich sadzać na ławce, wbrew wszystkim, bo zdrowie było tą wartością. Pomógł szczęściu dobierając sobie mądrych doradców/współpracowników i pewnie na 1000 innych sposobów o których się dowiemy za 20 lat..

    Golden State nie kończyli play-off zdrowi. Nikt nie kończył!

    Czy Kerr jest pierwszym w historii trenerem debiutantem z mistrzostwem NBA? Pięknie wybrał sobie drogę, był cierpliwy, budował markę, bezczelnie wykorzystał swojego mentora w sposób właściwie okrutny. Bardzo mądry człowiek, nigdy bym nie powiedział, że miał szczęście, on na to wszystko zwyczajnie zapracował. Pracował ciężko i na dziesiątkach poziomów, to, że nauczył się dobrze kłamać, to taki banalny przykład.

    Szósty tytuł mistrzowski, szósty, dogonił MJ’a!

    Lubię to: 0