Raport: Embiid może opuścić cały sezon 2015/16

13
fot. Chris Szagola / Newspix.pl
fot. Chris Szagola / Newspix.pl

Piękno tego poranka polega na tym, że będę pisał o moim zaraz-być-może-a-może-już-nigdy ulubionym graczu, który może w NBA nie zagrać nigdy. Trzeci dzień, trzeci taki poranek. Może od razu powinniśmy przejść do kuchni i usiąść przy stole.

To trzeci dzień informacji o Joelu Embiidzie, drugi dzień doniesień, więc możesz czekać na to aż po prostu GM Sam Hinkie wyjdzie i powie, albo Adrian Wojnarowski z Yahoo! Sports poinformuje. Znów nie są to wieści od Woja, który w sobotę jako pierwszy przekazał niedobre informacje.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWymiana: Lance Stephenson w Clippers, Matt Barnes i Spencer Hawes w Hornets
Następny artykułDzień, w którym skończy się koszykówka?

13 KOMENTARZE

  1. Spokojnie, wszystko to jest misternym planem Hinkiego, który chce zdobyć kolejne dwie jedynki w drafcie. W 2018 okaże się, że Embiid cały czas był zdrowy, przez te wszystkie lata ćwiczył z androidami przy innej grawitacji i będzie miał quadruple double z sezonu.. I hope:)

    Lubię to: 0
  2. Bardzo bym chciał zobaczyć grającego Embida, choćby gającego na 70-80 %. Ale Hinkie sam sobie jest trochę winny. Jak się wybiera graczy z red flag przy zdrowiu a tych zdrowych dealuje się za future picks, żeby potem znowu wybierać graczy z red flag przy zdrowiu to prawdopodobieństwo, że taki plan wypali jest jak trafienie szóstki w totka.
    Jak Embid się posypie to Philę czeka jeszcze kilka lat tankowania. Shit.

    Lubię to: 0
  3. W Philly musi być teraz gorąco, bo byli w sytuacji, kiedy w dwóch kolejnych draftach wybrali ROY i potencjalnie najbardziej utalentowanego gracza, a zaraz mogą zostać z niczym…

    Lubię to: 0
  4. Hinkie dużo ryzykował w ostatnich 2 draftach. Za wcześnie chyba jeszcze na ostateczne wnioski sle wygląda że trafił z Noelem a przestrzelił z Hansem.

    Anyway, sytuacja w Philly nie jest aż tak tragiczna. Skoro Embiid wypada to bierzemy Okafora albo Russella. Za rok mamy swój pick, zapewne wysoki od Lakers i przychodzi Saric. Jeszcze dobrać 2-3 średniej klasy weteranów do szatni i można rozpocząć wynurzanie się.

    Sporo ale w tym planie, ale kto nie ryzykuje ten nie ma

    Lubię to: 0
  5. Czyli w nadchodzącym sezonie Hinkie wciąż tankuje. O ile strategia jest wątpliwa, to same wybory w drafcie się bronią. Embiid mam nadzieję, że wyzdrowieje i będziemy mieli okazję oglądać go w NBA. Być może przez stracony czas nie będzie aż tak dobry jak mógłby być, gdyby był zdrowy i przez te dwa lata się rozwijał, ale i tak powinien być ciekawym graczem w tej lidze. Philly wciąż polują na franchise playera, którym Joel Hans mógł być. Patrząc na przyszły rok, to mając wybór swój i lakersów powinni myśleć o zakończeniu tankowania i budowaniu drużyny. Chyba, że będzie zamieszanie i oddając picki i graczy uda im się wyciągnąć Boogiego, który może być niezadowolonym z sytuacji w Sacramento. Mogą też próbować wyrwać Jimmiego Butlera z Chicago. O ile dobrze pamiętam to właśnie dzięki przedstawieniu strategii na wyrwanie z OKC Hardena obecny GM 76ers dostał tę robotę.

    Lubię to: 0
  6. Nie można podważać decyzji Hinkiego. :P

    Budujemy contendera, nie kolejne Orladno Magic.

    Upside Embiida musial zostać wybrany z #3. Pewnie z no 1 bralibyśmy Wiggiego, ale w tym drafcie Hinkie nie odpuścił Duranta, więc jest OK.

    Budowa przez draft ma to do siebie, ze musisz mieć szansę wyboru game changera. Embiid nim był i zdrowy stawiałby cały 'program’ w bardzo obiecującym miejscu.

    Bez niego mamy tylko Noela i w dalszym ciągu musimy szukać franchise playera. Czy będzie to Porzingis? Russell ? Każdy z nich znacząco poprawi na pewno nasz atak, ale raczej nie wprowadzi nas na ten level co mógłby Embiid…

    Lubię to: 0