Między Rondem a Palmą (259): Ranczo w Nymburku

17

Dziś na placu.

Pożegnaliśmy finały konferencji, zastanawiając się czy bylibyśmy w stanie wcielić triangle-offense i sięgnąć po tytuł. W sumie doszliśmy do wniosku, że to byłoby easy. Jest spoiler z 1990 roku (!), uwaga. Co to by się działo w komentarzach… Dajemy na zeszyt Markowi Jacksonowi.

W końcu nadciągamy nad małe czeskie miasteczko, które staje się kolebką światowej koszykówki i miejscem docelowym pielgrzymki naszej letniej. Procesja z kwiatami. Rozdajemy ulotki, poznajemy Jiriego, Zdenka i przyjaciół z Baru pod Puchaczem. Kręcimy Rancho w Nymburku. Pogłoski o zakończeniu kręcenia tasiemca są przesadzone. Polacy czuwamy nad oglądalnością.

Mówimy gdzie jest praca i uciekamy.

Kredyt dla Marcina za pilnowanie tematu #pasmistrzowski

[wpdm_file id=139]

Ściąganie Palmy umilą… Ostatnio było o „wyjściach” z piosenek, poniżej jedno z chyba najlepszych „wejść” i legendarna solówka Slasha (od 3:56) przed kościołem w Galisteo, niedaleko Santa Fe.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFinały Zachodu, mecz nr 5: Warriors po 40 latach wracają do Finałów, koszmarny mecz Jamesa Hardena
Następny artykułNie kupuję tego: DeAndre Jordan w wymianie sign-and-trade z Tysonem Chandlerem

17 KOMENTARZE

  1. niesamowita jest ta czołówka TNT disco+animacja, przezabawne z dzisiejszej perspektywy

    ponieważ szykuje nam się pre-season ogórkowy
    wymarzyło mi się, że Maciej Kwiatkowski (wśród tej posuchy w oczekiwaniu), który będąc na misji zrzuca nam te genialne linki, mógłby w ramach relaksu (he he), pisać codzienne flesze z kolejnych pojedynczych obejrzanych meczy z Wiadomo-z-Kim

    i w cyklu „przeżyjmy to raz” naginać starą narrację do nowej rzeczywistości w swoim stylu:

    „Wygląda jak normalny, dominujący mecz … Statystyki nie policzą mu jeszcze tego, że w ostatnich minutach i dogrywce przesiadł się na … i zamknął go, grając jako playmaker w lineupie z resztą … (choć …. miał trzy najlepsze minuty tego sezonu jako playmaker na starcie czwartej kwarty)”
    (https://szostygracz.pl/2012/11/22/ten-sam-lebron-w-crunchtime/)

    miałby o tyle łatwiej, że nie musiałby walczyć z nadmiarem meczy, o których wypada przy okazji flesza wspomnieć, choć wcale nie warto ;)

    Lubię to: 0
    • @vreen
      „wiadomo z kim” odnosi się i przez kilka lat odnosić się będzie do „sami wiecie kogo” czyli do Jordana. LeBron ma jeszcze kilka lat żeby dorównać i przegonić MJa czego oczywiście Jemu i Nam wszystkim oglądającym NBA życzę :)

      Lubię to: 0
  2. Tutaj wklejam historię pasa mistrzowskiego, bo nie mieści się w jednym tweecie (pisownia angielska jeśli Maciek chciałby to przesłać Czechom)
    San Antonio Spurs > Alba Berlin > PBC CSKA Moscow > Lokomotiv Kuban > BC Khimki > Zenit St. Petersburg > Khimki > Banvit BK > Khimki > Enisey Krasnoyarsk > Nizhny Novgorod > ČEZ Basketball Nymburk

    Lubię to: 0
  3. To give a credit – docenić.Może tak? Tak przy okazji John Kundla ma 98 lat i nadal żyje. Może warto by Lakers wrócili do korzeni i sięgnęli po pana Kundle, a znim po tytuł, skoro Kobe jest w podobnym wieku i nadal gra? A odnośnie gwardii szwajcarskiej za wikipedią „Żołnierzami Gwardii Szwajcarskiej mogą być wyłącznie katoliccy obywatele Szwajcarii (pochodzą głównie z kantonów katolickich Lucerna i Valais). W momencie zaprzysiężenia muszą być kawalerami o nieskalanej opinii, odbyć zasadniczą służbę wojskową w armii swego kraju, mieć od 19 do 30 lat i liczyć powyżej 174 cm wzrostu”

    Lubię to: 0