Półfinał Zachodu, mecz nr 6: 14 minut, które wstrząsnęło Los Angeles, będzie mecz numer 7

60
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Wow.

Trochę się trzęsę. Nie mogę się zdecydować, czy jest mi zimno czy ciepło. Chyba nie byłem na to przygotowany. Kto mógł być na to przygotowany? Do końca trzeciej kwarty brakowało 2 minut i 34 sekund. Chris Paul trafił właśnie swój kolejny rzut w tej kwarcie (nie spudłował w tym czasie ani razu) i Clippers prowadzili 89-70.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPółfinał Wschodu, mecz nr 6: Matthew Dellavedova skończył sezon Chicago Bulls
Następny artykułTom Thibodeau ma za sobą ostatni mecz w Bulls? Pelicans i Magic czekają na niego

60 KOMENTARZE

  1. Myślałem, że Rakiety nie dadzą rady. Zagrali rewelacyjnie w tej 4 kwarcie i udowodnili wszystkim co potrafią. Nie wiem już która drużyna gra lepiej. Ciekawe co będzie dalej. Jeżeli Clippersi się mentalnie podniosą i zapomną o tej 4 kwarcie, to może dadzą radę i grając na własnym parkiecie wśród swoich kibiców wywalczą ten upragniony awans. Ale jeśli nie, to zwracam szacunek Hardenowi, Dwightowi i reszcie ekipy z Houston. Mimo wszystko obstawiam awans Clippers.

    Lubię to: 1
  2. 06:40 krótki look na score w nba gametime w telefonie. Eeee blowout. Na drugi bok.
    07:15 dzwoni budzik, to samo,spoglądam na wynik, osz kurwa, szybko biegne do laptopa, odpalam aaa tu Josh Smith blokuje Griffina i ładuje step back trójkę nad Jordanem. I mean WTF happened?! Playoffs!

    Lubię to: 0
    • Hahahahaha, miałem podobnie – przebudziłem się nieco wcześniej, bo przed 6tą i widzę na komórze, że Rakiety zbierają cięgi od Clippów, myślę sobie jak Paul Pierce – „Series!” i kładę się na drugi bok ;)

      Wstaję do roboty, upewniam się jakie mamy WCF,a tu nagle WTF?! i w duchu krzyczę UN-FUCKING-BELIEVEABLE!!! NBA – WHERE AMAZING HAPPENS! :D

      Lubię to: 0
      • Ja też. Budzik dzwoni 6:45, zerkam na Gametime, myślę sobie – Clips w WCF, nieźle. Potem zachodzę do pracy, odpalam na chwilę NBA.com i wielkie zdziwienie z mojej strony :D

        Lubię to: 0
    • przy -17 zacząłem przewijać lekko, za przeproszeniem, podkurwiony meczem Bulls (co będe ogladał kolejny łomot – pomyślałem). Całe szczęście zapobiegawczo przewinąłem do 2-3 minuty 4tej kwarty i patrzę -9. Wtedy pomyślałem, a co mi tam, obejrzę, może akurat coś się wydarzy. No i to była dobra decyzja :D

      Lubię to: 0
  3. Coś fantasycznego, za to właśnie kocham ten sport.
    Od pośmiewiska do być może największej historii tych playoffs. Doc ma teraz gluta w gaciach.
    Po cyrkowym rzucie Blejka było chyba z + 20 i zacząłem smażyć naleśniki a potem poszedłem do nocnego po nutellę.
    O mało nie przegapiłem czwartej kwarty . . .

    Lubię to: 0
  4. Przemek, widzę że karma robi Cię nieźle w ciula w tym sezonie :) co nie napiszesz, obraca się przeciwko Tobie… no bo przecież to nie miało prawa się wydarzyć…

    Lubię to: 0
    • I to jest właśnie fantastyczne w tej lidze!

      Dzisiaj przez 34 minuty moje przewidywania się sprawdziły. Kto obstawiał, że Rockets odrobią -19 bez Jamesa Hardena na parkiecie, jadąc na trójkach Josha Smitha? Ręka w górę:)

      Lubię to: 0
      • Miałem Josha w D2F, mój poranek to przejście wszystkich stanów:
        pobudka – k$&wa, 6 punktów, 5 zbiórek, asysta. Mhm, dzięki Josh!
        po prysznicu – o, już 11 punktów, jeszcze kilka i będzie nieźle, oby tak dalej
        kawa – k$&wa, Rockets to wygrają jak tak dalej będą grać

        Summa summarum, Josh made my day jeszcze przed pracą. :D

        Lubię to: 0
  5. Clippersi chca doprowadzieć do mojego bankructwa. Kiedy było 2-1 postawiłem 100zł przy kursie 1:1,75 za zwycięstwo w serii , wczoraj dałem 50 zł za mecz , a w czwartwej kwarcie niemal udławiłem się popcornem gdy na to patrzyłem.

    Rockets to wygrają nie tylko dlatego ,że Game 7 jest w Houston , ale przede wszystkim ze względu na moje „szczęście życiowe” no chyba ,że odpuszczę sobie oglądanie , wtedy są jakieś szanse.

    Lubię to: 0
  6. Ta seria mogła się skończyć po 4 meczach, a tu takie fiasko. Równie dobrze mogli nie wyjść na tą 4 kwartę. Jamał Crawford jest gównixem w playoffach. I ja głupi myślałem po 4 meczach, że jak dobija Rockets w g5,to mogą iść na mistrza… Team bez killer instynktu i bez serca.

    Lubię to: 0