LeBron James odrzucił zaplanowaną zagrywkę Davida Blatta i wygrał mecz buzzer-beaterem

8
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Trzy dni, trzy game-winnery równo z końcową syreną. Tak wyglądają playoffy na Wschodzie. PLAYOFFY!

Cleveland Cavaliers jeszcze na 41 sekund przed końcem meczu numer cztery mieli 5 punktów przewagi, ale najpierw Jimmy Butler trafił ładną trójkę po step-backu, a za chwilę razem z Mike’m Dunleavym złapał LeBrona Jamesa w pułapkę, z której lider gości próbował się wydostać faulując Dunleavy’ego.

Chicago Bulls nie mieli już timeoutu, oddali piłkę Derrickowi Rose’owi, a ten fantastycznie wjechał pod kosz i zakończył akcję nad Jamesem doprowadzając do remisu.

Gościom zostało 8.4 sekund na odpowiedź i wygranie meczu w regulaminowym czasie. Oni również nie mieli już przerwy na żądnie. James przebiegł całe boisko dostając się pod kosz, gdzie szukał kontaktu i sędziowie mogli gwizdnąć faul Joakima Noaha, ale tego nie zrobili, a Nikola Mirotic wybił piłkę na aut.

Początkowo na zegarze było 0.8 sekund, ale sędziowie poszli do monitora, żeby sprawdzić na powtórce dokładnie ile czasu powinno zostać. W ten sposób Cavs dostali w prezencie timeout, aby rozrysować tę decydującą akcję. Ostatecznie mieli 1.5 sekund na oddanie rzutu.

Dwa dni temu zrobił to Rose, teraz przyszła kolej na odpowiedź Jamesa. Uciekł Butlerowi do rogu, dostał podanie od Matthew Dellavedovy i wygrał mecz pięknym rzutem. 86:84

W całym spotkaniu był 1/7 za trzy, a w sumie był tylko 4/19 spoza restricted area, ale w tym najważniejszy momencie był clutch i doprowadził do remisu w serii.

Zakończył mecz mając 25 punktów z 30 rzutów, 14 zbiórek, 8 asyst i też 8 strat. To nie był jego najwspanialszy występ, do tego od trzeciej kwarty grał na podkręconej kostce, ale na finiszu zrobił co do niego należało. Wziął na siebie losy spotkania, chociaż jego trener początkowo miał nieco inny plan. James spojrzał na to co podczas tej dodatkowej przerwy przygotował David Blatt, pokręcił głową, po czym zabrał mu tablicę, wyrzucił i powiedział jak będzie.

„Szczerze mówiąc zagrywka była już rozrysowana, ale powiedziałem trenerowi 'Po prostu daj mi piłkę. Albo będziemy mieli dogrywkę, albo wygram to dla nas.'”

Ta zaplanowana przez Blatta zagrywka nie była na Jamesa. Miał tylko wyprowadzać piłkę z autu:

„Powiedziałem trenerowi, że nie ma mowy, że będę wyprowadzał piłkę, chyba, że mogę rzucić ponad tablicą i trafić.”

Wiele razy w swojej karierze LeBron podawał i oddawał te najważniejsze rzuty swoim kolegom, ale nie tym razem. Ten rzut chciał mieć dla siebie, a z nim się nie dyskutuje. To on rządzi w tej drużynie, dlatego Cavs po prostu dali mu piłkę. On natomiast postarał się, żeby potwierdzić, że miał rację.

„Trafiałem już duże rzuty w postseason. Oczywiście ten był bardzo duży dla naszej drużyny. Nie chcesz przegrywać 3-1. Udało mi się odzyskać dla nas przewagę własnego parkietu tym rzutem. Nie lubię zawodzić moich kolegów, a zrobiłem to w kilku akcjach w czwartej kwarcie. Cieszę się, że mogłem mieć tę ostatnią akcję.”

Tymczasem Blatt o mało nie przegrałby dla Cavs tego meczu i to nawet nie dlatego, że chciał oddać komuś innemu piłkę w tej ostatniej sekundzie. Chwilę wcześniej, tuż po tym jak Rose doprowadził do remisu, prawie poprosił o przerwę. Uratował go Tyronn Lue, który szybko się zorientował co się dzieje i w porę go zatrzymał, przypominając, że wykorzystali już wszystkie swoje timeouty.

Poprzedni artykułTlen i azot: krew, pot, łzy i poświęcenie
Następny artykułPółfinał Wschodu, mecz nr 4: LeBron James wygrał w Chicago mecz równo z syreną jak Michael Jordan

8 KOMENTARZE

  1. Całe szczęście dla Cavs, że obudził się w 4q Smith z tymi trójka, bo ta ich skuteczność rzutów z dystansu to porażka, w ogóle skuteczność z gry Jamesa jest straszna, nie wiem co się z tym człowiekiem stało od czasu powrotu… Cleveland potrzebują po pierwsze zmiennika na pozycji rozgrywającego, Irvinga z meczu z SAS i Jamesa z meczu z GSW!!!

    Lubię to: 0
    • I ani torszke w tym zaslugi Butlera?
      Chyba nie moge sie z tym zgodzic.
      Butler wykonuje swietna robote. Oczywiscie z pomoca druzyny.
      Bulls rozegrali koszmarna 4 kwarte, sami przegrali ten mecz.

      Lubię to: 0
  2. Butler stara się to fakt, ale widzieliśmy już jak LeBrick James wjeżdżał z nim pod obręcz, rzecz w tym że koledzy LeBricka nie pomagają mu w tym, a po kilku wymianach pozycji na obwodzie zwykle obserwują jak ten zamraża posiadanie bez możliwości odegrania do kogoś kto miałby pozycję.

    Lubię to: 0
  3. „Powiedziałem trenerowi, że nie ma mowy, że będę wyprowadzał piłkę, chyba, że mogę rzucić ponad tablicą i trafić.”
    Po tylu latach doczekałem się Jamesa w Jordan mode!

    Lubię to: 0