Dni Toma Thibodeau w Chicago są policzone?

2
fot. Associated Press
fot. Associated Press

Skąd my to znamy? „Nieco zbyt konserwatywny” trener, którego liczba zwolenników jest równa liczbie krytyków, jego pupil gwiazdor-rozgrywający, który stoi za nim murem i management, który próbuje znaleźć sposób, by dokonać zmian na ławce. Rok temu przechodzili przez to Golden State Warrios, gdy jeszcze w trakcie playoffów mówiło się już o tym, że losy Marka Jacksona są przesądzone. To był dramat, który nie pomagał Warriors na parkiecie, nawet jeśli zawodnicy twierdzili, że próbują uratować swojego szkoleniowca. Nie pomagał, bo kolejne zakulisowe doniesienia potwierdzały, że sytuacja w klubowych biurach jest toksyczna. Zarząd klubu zadecydował o zwolnieniu Jackson, zanim te zdołał dokończyć sezon.

Chicago Bulls ograli wczoraj Cleveland Cavaliers w pierwszym meczu Półfinałów Konferencji Wschodniej i znaleźli się w fantastycznej sytuacji, by otworzyć sobie drogę do Finałów NBA. Byłby to pierwszy taki wyczyn w erze Toma Thibodeau i Derricka Rose’a. W tym samym czasie coraz głośniej mówi się o tym, że ostatni mecz Bulls w tym sezonie będzie też ostatnim meczem pod wodzą ich obecnego trenera.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Ekscytująca obrona (+ Przerwa na Żądanie EXTRA)
Następny artykułPółfinał Wschodu, mecz nr 2: John Wall nie zagrał, Hawks nie olśnili, ale doprowadzili do 1-1

2 KOMENTARZE