I runda, mecz nr 4: Kontuzja Love’a. Wyrzucenie Smitha. Sweep Cavs

14
fot. League Pass
fot. League Pass

Cleveland Cavaliers szybko załatwili sprawę i zapewnili sobie awans do kolejnej rundy pokonując Boston Celtics w meczu numer cztery 101:93 (4-0). Nie było to jednak ładne zamkniecie serii. Na zakończenie zawodnicy wyładowywali swoje frustracje i historią spotkania stały się przepychanki, faule i kontuzje.

Już w połowie pierwszej kwarty parkiet opuścił Kevin Love, po tym jak walcząc o zbiórkę na atakowanej tablicy został mocno pociągnięty za lewą rękę przez Kelly’ego Olynyka.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułI runda, mecz nr 4: Chris Paul i syn trenera wygrali Clippers mecz w San Antonio. Jest 2-2.
Następny artykułI runda, mecz nr 4: Washington Wizards skończyli serię 4-0 w dominującym stylu, Toronto Raptors muszą zmienić styl

14 KOMENTARZE

  1. Jeżeli okaże się, że Love opuści więcej jak jedno spotkanie razem ze Smithem co może wpłynąć na wynik serii z Bulls to LeBron i fani Cavs znowu mogą na długo zapamiętać Celtics…

    Lubię to: 0
    • Historia uczy, że LeBron nie przegrywa z Bulls D.Rose’a. Nic się nie zmieni, Cavs w dalszym ciągu będą mieli przewagę parkietu, oraz dwóch zdecydowanie najlepszych graczy na parkiecie. Jak Cavs pójdą w small-ball (a pójdą z Millerem lub Jonsem w S.5) to jak na razie bardzo słabi podkoszowi Bulls, będą wyglądali jeszcze słabiej.

      Lubię to: 0
    • Uwielbiam Kevina ale symptomatyczne jest to zdjęcie wrzucone w komentarzu. Panowie się masowali pod koszem, jeden i drugi nie chciał odpuścić. Przecież gdyby Olynyk specjalnie chciał coś kontuzjować to bark byłby na ostatnim miejscu, bo przy takim kontakcie o wiele łatwiej skręcić/zwichnąć łokieć lub nadgarstek (miejsca bardziej kontuzjogenne niż bark).

      Jeśli już szukamy u kogoś zachowania intencjonalnego to z pewnością je znajdziemy u rzeźnika Perkinsa i słabo rozgarniętego JR Smitha. Swoją drogą w serii jest 3;0, a Cavs mają ok. +15 w meczu nr 4, Smith musi mieć rzeczywiście nieorzeczoną niepełnosprawność umysłową w stopniu umiarkowanym zwaną imbecylizmem. Wpierw pomyślałem, że jest debilem ale to chyba byłby dla Niego komplement.

      PS. Trochę smutne, że pojawia się obraz Kevina jako soft misiaczka płaczącego w mediach.

      Lubię to: 0
      • Zgadzam się w 100% Mam nadzieję że zdąży się wykurować na najważniejsze mecze. Nie wierzę w intencjonalność co do kontuzjowania, ale intencjonalność co do zatrzymania to jak najbardziej.

        Lubię to: 0
    • cyt. „Kelly chłopie…”
      Kontuzja miała miejsce chwilkę wcześniej przy równoczesnym naciśnięciu ramienia i pociągnięciu za rękę. Założył standardową dźwignię. Barku raczej nie chciał mu celowo wyrwać, ale oczywiste jest dla mnie, że to było bardzo niebezpieczne zagranie i Olynyk musiał się liczyć z jego konsekwencjami. Zawieszenie jak byk.

      Lubię to: 0
  2. No to rywalizacja Bulls-Cavs będzie naprawdę ciekawa. Do tej pory zdecydowanym faworytem było cleveland, ale jeśli Love rzeczywiście wypadnie na 2 tygodnie, a Smith zostanie zawieszony ( a powinien dostać 2 mecze za takie chamstwo ) to faworyt zmienia nam się o 180 stopni.
    Jakoś nie widzę Perka, Mozgova i Thompsona w starciu z wysokim Bulls.
    Ale poczekajmy na update kontuzji Kevina i decyzję ligi

    Lubię to: 0
  3. A ja nie byłbym tego taki pewien odnośnie walki z wysokimi Bulls (Noah bez formy). Pare Bloków od Mozgova i dobra gra na tablicach Tristana i może być ciekawie w walce pod koszem. To fakt, rywalizacja miedzy tymi drużynami zapowiada się na zaciętą, LeBron z Joakimem chyba się nie lubią więc pikanteria dodatkowa będzie. Jeśli w porę wróci Love to stawiam na 4-3 dla Cavs.

    Lubię to: 0
  4. No zobaczymy jak bedzie z Lovem…moze wroci szybciej niz myslimy? Oby. Jesli nie to z chicago bedzie chujnia with grzybnia bez niego:)
    Chyba, ze Bulls sie zesraja z Milwaukee i beda sie meczyc jeszcze pare meczow co da wiecej czasu dla Kev’a na pobyt w sanatorium w Kolobrzegu na zabiegach naswietlania:)

    Lubię to: 0