I runda, mecz nr 2: Dobra defensywa Bucks nie wystarczyła, Jimmy Buckets przejął mecz w czwartej kwarcie

5
KAMIL KRZACZYNSKI / Newspix.pl
KAMIL KRZACZYNSKI / Newspix.pl

Jeśli Jimmy Butler w czasie sezonu regularnego nie przekonał was, że jest już gwiazdą tej ligi, to pierwsze dwa mecze serii z Bucks dadzą wam do myślenia. W  Chicago nikt już się nie łudzi, że uda się go zatrzymać poniżej maksymalnego kontraktu. Po 25 punktach w sobotę, Butler wywindował dziś swój rekord w playoffach do 31 oczek i przejął mecz w czwartej kwarcie.

Na 9 minut do końca Bucks prowadzili trzema punktami, kiedy Butler najpierw trójką doprowadził do remisu, chwilę później wymusił faul, potem skończył wsadem z and 1 i dorzucił kolejną trójkę. Z -3 zrobiło się +10 i tego prowadzenia Bulls nie oddali już do końca spotkania. W całej czwartej kwarcie Butler miał 14 punktów.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułDniówka: Dzień Larry’ego Sandersa
Następny artykułI runda, mecz nr 2: Pelicans walczyli, ale finisz należał do Warriors

5 KOMENTARZE