Adam i Maciek zapowiadają Playoffy 2015: Houston Rockets – Dallas Mavericks

5
fot. ZUMA.PL / NEWSPIX.PL
fot. ZUMA.PL / NEWSPIX.PL

San Antonio Spurs mogą nie lubić, że użyjemy tutaj określenia „Teksańska Masakra…” dla pojedynku Houston z Dallas, ale na to właśnie zanosi. To może być najdłuższa rywalizacja w pierwszej rundzie playoffów, z meczami kończącymi się w końcówkach i dogrywkach.

Maciek: Adam, czy przypomniałeś już sobie wszystkie wymiany zdań Marka Cubana i Daryla Moreya sprzed rozpoczęcia sezonu? Trudno było sobie wyobrazić lepsze zakończenie tego sporu, choć oczywiście i Cuban i Morey poinformują nas po swojej porażce o jakimś „silver lining” – zawsze się przecież wytłumaczą i tylko Morey sensownie. Szkoda tylko, że główny zainteresowany, czyli Chandler Parsons nie jest zdrowy i może nie zagrać w pierwszym meczu. Ale może zostawmy Dallas… NIKT NIE TYPOWAŁ HOUSTON NA 2. MIEJSCU ZACHODU, a my wciąż będziemy w nich nie wierzyć, nie? Może w końcu powinniśmy?

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułAdam i Maciek zapowiadają Playoffy 2015: Chicago Bulls – Milwaukee Bucks
Następny artykułAdam i Maciek zapowiadają Playoffy 2015: Atlanta Hawks – Brooklyn Nets

5 KOMENTARZE

  1. Strasznie interesuje mnie jak Mavs będą bronić Hardena w tej serii, to może się okazać kluczowe. Rondo, nie powinien grać zbyt długo jeśli atak Dallas ma jakoś funkcjonować, chociaż też nie jestem do końca przekonany czy Rondo wytrzyma fizycznie z Hardenem i nie będzie łapał szybko fauli. Kto jest kolejną opcją? Parsons? Harris? Rysiek Jefferson? Szkoda, że już nie ma Crowdera.

    Dallas ma moim zdaniem znaczną przewagę na pozycji nr 1, gdzie ma przeciwko sobie dwóch pół-emerytów Terry’ego i Prigioniego (jeśli zakładamy, że Beverley nie wróci). A sami dysponują niezłą rotacją; Rondo, Harris, Barea i Felton. Barea będzie miał nad nimi znaczną przewagę szybkości, a Felton może próbować grać z nimi fizycznie.

    Coś czuje, że Dirk nie odegra dużej roli w tej serii, dużo więcej zależy od zdrowia Parsonsa. Bo, żeby Dallas coś ugrało w tej serii, musi on grać po 36 minut na mecz.

    Jest to seria, która oprócz SAS-LAC emocjonuje mnie najbardziej i nie zamierzam przegabić nawet minuty z tej potyczki. Liczę na 7 meczową serię i wygraną Mavs.

    Lubię to: 0