Flesz: New Orleans Pelicans – nie Oklahoma – w playoffach, LA Clippers vs San Antonio w I rundzie, tytuł króla strzelców dla Westbrooka

28
fot. AP Photo
fot. AP Photo

I już wszystko wiemy. Cała dywizja Southwest jest w playoffach…

Playoffy zaczynają się w sobotę o 18.30 meczem Toronto Raptors i Washington Wizards.

Nie byłem zupełnie gotów na I rundę pomiędzy San Antonio Spurs i Los Angeles Clippers,  a Ty? Ale ta rywalizacja właśnie jest przed nami w chyba najciekawszym matchupie na starcie playoffów.

Kiedy New Orleans Pelicans prowadzili u siebie dwucyfrowo w drugiej połowie ze Spurs, Memphis Grizzlies, zaczynając swój mecz półtora godziny później, wiedzieli że nie mogą odpuścić meczu z Indianą Pacers.

Pelicans dowieźli wysokie prowadzenie i zaskakująco pokonali San Antonio 108:103, Grizzlies pokonali Indianę 95:83. Wygrali też Houston Rockets, blowoutem na Utah Jazz 117:91. James Harden skończył sezon z triple-double 16 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst…

Heezy, czy możesz na chwilę?

I na nic się zdało Oklahomie City Thunder 47 punktów w pierwszej kwarcie (23 Westbrooka) w Minnesocie i kontrolowany blowout 138:113.

Anthony Davis rzucił 31 punktów, miał 13 zbiórek, 3 bloki dla Pelicans i potem był cool na zdjęciu. W środku Mistrz Norris Cole trzyma całą imprezę:

Pamiętasz ten rzut?

Zrobił różnicę:

Russell Westbrook – 37 punktów z 20 rzutów, 8 zbiórek, 7 asyst w Minnesocie – zapytany co znaczy dla niego tytuł króla strzelców, odpowiedział:

„Shit. It doesn’t mean nothing. Good job. Hooray. I’m at home. Watching other teams play. Doesn’t mean nothing.”

We love u Russ, ale nie będziesz ryzykował kontuzji w playoffach, rzucał po 40 punktów i przegrywał meczów. Ten sezon Oklahomy i tak już nie miał sensu. Będziemy mieli za to w playoffach możliwość oglądać i trochę lepiej poznać Pelicans, którzy mieli lineupy w meczach z Golden State Warriors, które działały (!). O tym już w czwartek/piątek/sobotę w naszych zapowiedziach.

Najciekawiej było w United Center, bo jeszcze na starcie trzeciej kwarty Atlanta Hawks prowadzili z Chicago Bulls 60-44… Mike Budenholzer jednak po raz kolejny kończył mecz ławką rezerwowych i Bulls ostatecznie wygrali 91:85 dzięki back-2-back trójkom Aarona Brooksa. Bulls zagrają więc z Milwaukee, a nie z Waszyngtonem, na co ostatniej nocy nagle się zanosiło.

I runda playoffów wygląda następująco:

(1) Atlanta, (8) Brooklyn (niedziela, 23:30)
(4) Toronto, (5) Washington (sobota, 18:30)
(3) Chicago, (6) Milwaukee (sobota, 1:00)
(2) Cleveland, (7) Boston (niedziela, 21:00)

(1) Golden State, (8) New Orleans (sobota, 21:30)
(4) Portland, (5) Memphis (niedziela, 2:00, początek w Memphis)
(3) LA Clippers, (6) San Antonio (niedziela, 4:30)
(2) Houston, (7) Dallas (sobota, 3:30)

W kolejnym sezonie regularnym mam nadzieję, że zobaczymy Joela Embiida. Póki co, Embiid rysował zagrywki w meczu z Miami Heat.

Dół tabeli przed Loterią Draftu 19 maja wygląda następująco:

1. Minnesota (25.0% szans na wybór nr 1)
2. New York (19.9%)
3. Philadelphia (15.6%)
4. LA Lakers (11.9% – zastrzeżony w Top-5, inaczej idzie do 76ers)
5. Orlando (8.8%)
6. Sacramento (6.3% – zastrzeżony w Top-10, inaczej idzie do Bulls)
7. Denver (4.3%)
8. Detroit (2.8%)
9. Charlotte (1.7%)
10. Miami (1.1% – zastrzeżony w Top-10, inaczej idzie do 76ers)
11. Utah (0.8%)
12. Indiana (0.7%)
13. Phoenix (0.6%)
14. Oklahoma City (0.5%)

Joey Crawford, to już czas…

Poprzedni artykułAdam i Maciek zapowiadają Playoffy 2015: Cleveland Cavaliers – Boston Celtics
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (242): Suchy ląd czyli coś na ciepło

28 KOMENTARZE

  1. Do PO na zachodzie awansowała drużyna, która potrafiła grać piątką Fredette-Pondexter- Cunningham-Babbitt-Withey. Nie wiem, czy Monty jest dobrym trenerem, ale na pewno jest magikiem

    Lubię to: 0
  2. Z cyklu nie znam się to się wypowiem… :D Aż odszukałem mój komentarz z końcówki lutego, gdzie naklepałem gruby elaborat o tym, że OKC wejdzie do PO. Kilka perełek:
    „Jakoś nie wierzę żeby teraz OKC dali sobie wyrwać PO”
    „może się okazać że Thunder zaczną gonić Blazers w Northwest division”
    „Spoglądałbym jednak raczej w tym kierunku [Spurs i Mavs] rozważając pozycję w tabeli OKC. Nie w kierunku Suns i Pelicans.”

    Brawo ja! :D

    Lubię to: 0
  3. Nie wiem czemu ale nagle straciłem wiarę w tych uberSpurs.Szóste miejsce w Konferencji i brak przewagi parkietu od samego początku nigdy nie wróżył dobrze, historia zresztą też nie jest po ich stronie.Poza tym wydaje mi się, że wiele osób nie docenia CLippers ale wydaje mi się, że Spurs będą mieli duże problemy z frontcourtem LAC zarówno po bronionej jak i atakowanej stronie boiska

    Lubię to: 0
    • Paradoksalnie taki dość nieoczekiwany obrót sprawy, czyli Spurs w pierwszej rundzie, może być dla Clipps korzystny. Biorąc pod uwagę ich kiepską ławkę i duże minuty starterów od początku PO, to będą z SAS grali na świeższych nogach niż przy założeniu, że skończą na miejscach 2 i 3, wtedy potencjalnie graliby ze sobą w drugiej rundzie.

      Lubię to: 0