W Waszyngtonie brakuje porozumienia. Gortat i Wittman inaczej widzą grę

8

Washington Wizards przegrali pięć z poprzednich sześciu meczów, dlatego przyjazd Philadelphii 76ers do Verizon Center to było coś, czego w tym momencie bardzo potrzebowali. To była dobra okazja żeby nieco poprawić nastroje w drużynie i łatwo poprawić bilans zwycięstw. Zrobili co do nich należało. To był efektowny blowout, w trzeciej kwarcie prowadzili różnicą 30 punktów i dopiero w garbage time goście zmniejszyli rozmiary porażki do 106:93.

Marcin Gortat rozegrał bardzo dobre spotkanie. Był najlepszym strzelcem gospodarzy zdobywając 23 punkty. Wykorzystał aż 10 z 11 rzutów z gry, a do tego dołożył 14 zbiórek, 3 asysty i 2 bloki. To jego najlepszy strzelecki występ od ponad miesiąca, po tym jak w poprzednich dwóch meczach łącznie uzbierał tylko 14 punktów, a w sumie we wcześniejszych pięciu tylko raz miał dwucyfrowy dorobek. Teraz wszystkie swoje punkty zdobył spod samego kosza z restricted area, będąc świetnie obsługiwanym przede wszystkim przez Johna Walla, który sporą część ze swoich 15 asyst zanotował właśnie podając do Polaka.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Noc potężnych występów
Następny artykułMiędzy Rondem a Palmą (238): Piosenka z lasu

8 KOMENTARZE

  1. W NBA 2k15 drużynę mojego gracza przejął wittman… Plączę za każdym razem kiedy go widzę. W niedzielę skupiłem się na obserwowaniu zagrywek z punktu widzenia zasłon dla obwodowych i uwalniania ich do catch’n shoot. Tam jest tylko pick i izolacja – nic więcej. Tragedia, eden dla najlepszych lat iso joe – woodson wygląda na tym tle jak maestro…

    Lubię to: 0
  2. Jeżeli tak jest – „Ale generalnie w tym sezonie kończy częściej spod kosza (49.3%) i jest tam skuteczniejszy (73%) niż to miało miejsce w poprzednich rozgrywkach (odpowiednio 45% i 71.1%)” – to o co chodzi Wittman`owi i Beal`owi?
    Szukają kozła ofiarnego?

    Lubię to: 0
    • Na to wygląda. Coś czuję, że jeśli Wizz wtopią playoffy (a zrobią to) to jeden z tych panów odejdzie z Waszyngtonu. Z jakiegoś dziwnego powodu wydaje mi się, że będzie to Marcin – zrobią z niego kozła ofiarnego, zejdą z kontraktu, bla bla bla Wittman zostanie i będą czekać na Duranta, który zostanie w OKC. W stolicy przejmą pałeczkę wiecznego średniaka od kozłów z Milwaukee.

      Lubię to: 0