Wyścig po MVP: Russell Westbrook

7
fot. David Blair / Newspix.pl
fot. David Blair / Newspix.pl

W zeszłym sezonie wracał po kolejnych operacjach kolana jak po wyleczeniu kataru i dalej grał jak wcześniej, imponując swoją dynamiką. W tym sezonie stracił na początku blisko miesiąc przez złamaną kości w dłoni, a kiedy wrócił rozegrał kilka imponujących spotkań, które był małą zapowiedzą tego, co oglądamy teraz. Został na parkiecie, kiedy Andre Roberson kolanem zrobił mu dziurę w twarzy, a po operacji stracił tyko jeden mecz i wrócił kontynuując swoją serię triple-doubles jak gdyby nigdy nic. To nie jest normalne. Maszyna? Kosmita? Nie-człowiek? Russell Westbrook. Największy freak NBA i zawodnik, który w ostatnim czasie stał się wręcz definicją dominacji jednego gracza w meczu koszykówki.

Luty… 31.2 punktów, 9.1 zbiórek i 10.3 asyst
Marzec… 30.9 punktów, 8.5 zbiórek i 10.2 asyst
Sezon… 27.6 punktów, 7.2 zbiórek i 8.6 asyst

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (237): Masakra w Coffee Heaven
Następny artykułDwie jaźnie świetnego rapera

7 KOMENTARZE

  1. „Oscar Robertson robił to kilkukrotnie, ale to już bardzo odległe czasy, a później udało się to tylko w pojedynczych sezonach Michaelowi Jordanowi i LeBronowi Jamesowi. ”
    jedna linijka która mówi wszystko :)
    mimo wszystko – 1. Curry, 2. Broda, 3. Russ

    Lubię to: 0
  2. ’Ale trzeba też pamiętać jak duży ciężar zdobywania punktów i prowadzenia ataku spoczywa na nim, co utrudnia mu lepszą selekcję rzutów.’
    Jeżeli pull up w pełnym biegu z 6,5m lub atak 1 vs 5 chcemy tłumaczyć presją zdobywania punktów to super wygodna i bezsensowna wymówka. Russ po prostu od zawsze wykonuje mnóstwo złych rzutów. Nie wiem czy powoduje je megalomania i przekonanie o własnej mega-zajebistości czy brak części mózgu (pewnie oba po trochu), ale jeżeli to ogarnie to jest spora szansa na bycie no. 1.

    Lubię to: 0