Flesz: Warriors poradzili sobie z obroną Jazz. 5 z rzędu porażka Pacers. Kontuzje Aldridge’a i Batuma

5
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Pięć meczów rozegrano w sobotnią noc w NBA. Pacers dalej przegrywają, Nets znowu mają szansę na playoffy, Suns też jeszcze o nich nie przestali myśleć, Bulls stracili wywalczoną w piątek trzecią pozycję na Wschodzie, Blazers przegrywają z kontuzjami, a Warriors nie dają się zatrzymać nawet obronie Jazz.

Steve Nash ogląda to wszystko ze swojej kanapy i już nie łudzi się, że jeszcze uda mu się wrócić, być tego częścią. Wczoraj zakończył swoją karierę. Właściwie to stało się to już kilka miesięcy temu, przed startem sezonu, kiedy okazało się, że jego ciało nie pozwala mu na dalszą grę w koszykówkę, ale teraz oficjalnie poinformował, że to koniec. Koniec wielkiej kariery jednego z najlepszych rozgrywających w historii ligi, który prowadząc fantastyczny atak Phoenix Suns pod wodzą Mike’a D’Antoniego sprawił, że koszykówka dzisiaj wygląda inaczej.

@jphanned:
Ranks of Steve Nash-led offenses from ’01-’10: 1, 1, 1, 1, 2, 1, 2, 2, 1.

Jest kolejnym wielkim bez mistrzowskiego pierścienia, ale to nie umniejsza tego jak wielki wpływ miał na to jak dzisiaj w NBA patrzy się na ofensywę. Miał też bardzo pozytywny wpływ na kariery wielu swoich kolegów, bo obok niego wszystkim grało się łatwiej i skorzystał też na tym Marcin Gortat. To Nash pomógł mu potwierdzić, że stać go na bycie starterem w tej lidze i to u jego boku Marcin miał swój najlepszy statystycznie sezon zaliczając rekordowe 15-10. Tak więc Steve ma też swój duży wkład w polską koszykówkę.

Można wiele pisać o jego osiągnięciach, ale moją ulubioną jego statystyką jest skuteczność rzutów. Jest prezesem elitarnego klubu 50-40-90, zaliczając aż cztery sezony na takim poziomie, a poza nim jeszcze tylko Larry Bird miał więcej niż jeden (2). Ponadto w całej karierze zanotował fantastyczne 49-40-90. Najczęściej będzie się wspominać jego asysty i to, że jest trzeci na liście najlepiej podających w historii, ale to jak efektywnym był strzelcem jest naprawdę niesamowite.

To był pojedynek dwóch najlepszych drużyn po przerwie na All-Star Weekend. Pojedynek najlepszej obrony od czasu ASW, z najlepszą obroną w całym sezonie. (31-38) Utah Jazz po ASW ani razu nie stracili więcej niż 100 punktów, a we wcześniejszych 12 meczach aż 11 razy zatrzymywali swoich rywali poniżej 90. Teraz jednak mieli przeciwko sobie najlepszy atak ligi. Goście zaczęli dobrze i (56-13) Golden State Warriors mieli problemy z kończeniem akcji, ale szybko znaleźli na to sposób nakręcając tempo i zdobywając punkty w transition. Stephen Curry w pierwszej kwarcie był tylko 1/6 z gry, a Dante Exuma wykonywał dobrą prace w obronie, ale pod koniec pierwszej połowy już wszyscy o tym zapomnieli. Curry się rozstrzelał, młody rozgrywający Jazz miał kilka błędów, ale też nie był w stanie nic zrobić, kiedy Steph trafiał nawet takie coś:


__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

0

KOMENTARZE

    • Ogólnie było mało gwizdków, a jak już były, to ciągle “nieodpowiednie”. Słabe sędziowanie w tym spotkaniu.

      Brak jakichkolwiek gwizdków i bardzo dobra obrona Tucker’a na Hardenie = nie ma MVP w tym spotkaniu i nie ma zwycięstwa Rockets. Paradoksalnie gdy gwiazda gospodarzy usiadła na ławce, to Rockets odżyli i zmniejszyli straty do bodajże 4/5pkt. Harden wrócił na parkiet i od razu pojawiły się spudłowane przez niego rzuty oraz straty. Suns wówczas z łatwością powiększyli prowadzenie i było po ptakach. Mecz do analizy dla rywali Rockets w pierwszej rundzie PO, chociaż jeśli wróci Howard, to będzie inna rozmowa.

      Lubię to: 0
  1. Już tylko 5 meczów straty Thunder do PTB. Się porobi jak ich łykną na ostatniej prostej i będą z 4 seedem startować w PO. Wszystkie przewidywania w łeb. Dla mnie jak najbardziej realne.

    Lubię to: 0