Flesz: Dwa mecze przewagi Thunder nad Pelicans. 3 dogrywki na Brooklynie. Drugie z rzędu triple-double Paytona. Pacers czekają na PG

13
fot. AP Photo
fot. AP Photo

Po wczorajszej fatalnej wiadomości o stanie zdrowia Kevina Duranta możemy już zapomnieć o scenariuszu, w którym (39-30) Oklahoma City Thunder po sezonie zdominowanym przez kontuzje, w playoffach odzyskują zdrowie i walczą o mistrzostwo. To już się nie wydarzy, ale w Oklahomie nie mają zamiaru się załamywać i poddawać. Może stracili swoją szanse na tytuł w tym roku, ale w teraz o tym nie myślą. Skupiają się na tym, co jest od dłuższego czasu ich celem numer jeden, czyli awans do fazy posezonowej i zanotowali bardzo ważne zwycięstwo na własnym parkiecie w starciu z lidarem Wschodu.

Gospodarze byli bez Duranta, Segre’a Ibaki, a także bez Enesa Kantera, który opuścił spotkanie przez uraz kostki. Od drugiej kwarty (53-16) Atlanta Hawks byli na prowadzeniu, w trzeciej była to dwucyfrowa przewaga, ale czwarta należała już do Thunder. Jak zwykle mogli liczyć na Russella Westbrooka, który już tradycyjnie zaliczył triple-double, ale dostał też spore wsparcie od swoich kolegów. W tym ostatnim fragmencie spotkania kluczową rolę odegrał Anthony Morrow, który rozstrzelał się na dystansie. Jego dwie kolejne trójki z lewego rogu pomogły odrobić straty, a dwie następne z prawego powiększały prowadzenie. Westbrook świetnie go tam znajdował (Maciek już kiedyś zwracał uwagę na chemię między nimi), sam też w międzyczasie trafił za trzy i w sumie w czwartej kwarcie miał 15 punktów. Drugim strzelcem drużyny był Dion Waiters, ale na finiszu bardzo przydał się w obronie. Po jego bloku na Schroderze, Thunder wyprowadzili kontrę zakończoną trójką Morrowa, a już w kolejnej akcji Waiters wybił piłkę Schroderowi i sam zdobył łatwe punkty w kontrze. Dzięki temu na niespełna 4 minuty przed końcem uzyskali 10-punktowe prowadzenie i już nie oddali tego zwycięstwa. 123:115.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułTurniejowy zrzut: NCAA nie zawodzi, było grubo. Gonzaga gra dalej!
Następny artykułChłopiec z piłką zakończył karierę

13 KOMENTARZE

  1. Nikolooslavski świetnie sobie radzi w Bulls pod nieobecność Butlera i Rose’a. Jest w wyścigu o RoY-a moim zdaniem, jako jedyny gra w jakiejś sensownej drużynie i będzie go można zobaczyć w PO.

    Lubię to: 0
  2. I gdzie sa ci co krytykowali ruchy Magic w drafcie? No gdzie? Pamietam te komentarze co ci orlando robia? A tutaj Payton jest TOP3 w ROTY (powinien wygrac Mirtoic, ale nagrode zdobedzie Wiggins, bo trzeba go promowac, choc nabija cyfry w slabym zespole)a Gordon tez pokazal ze ma duzy talent tylko mial klopoty z kontuzjami.

    Lubię to: 0
    • Zastanawia mnie dlaczego wszyscy mowiac o ROTY pomijaja Noela. Gra niby tylko w philly ale jest tam podpora defensywy ktora jest w top15 o ile pamietam. Wiec wedlug mnie w przekroju calego sezonu to on zasluguje na top3 glosowania obok miroticia i wigginsa. Payton stopien nizej niestety. Choc dwa razy z rzedu triple-double robia wrazenie :)

      Lubię to: 0