Tajemniczy przypadek Larry’ego Sandersa

17
KAMIL KRZACZYNSKI / Newspix.pl
KAMIL KRZACZYNSKI / Newspix.pl

Zacznijmy od końca.

Larry Sanders pojawił się wczoraj na meczu Milwaukee Bucks z Phoenix Suns. Nie na parkiecie. Na końcu ławki, w garniturze.

Larry Sanders został otoczony przez dziennikarzy.

Dlaczego?

Powodów było kilka. Larry Sanders pojawił się publicznie po raz pierwsze od 23 grudnia. Milwaukee Bucks nie podali żadnego konkretnego wyjaśnienia jego nieobecności. Jeden z lokalnych dziennikarzy napisał na Twitterze, że Larry Sanders postanowił zakończyć karierę.

Więc Larry Sanders pojawił się publicznie i nie powiedział nic, co miałoby wyjaśnić całą sytuację:

Tak myślałem, że kiedy mnie nie będzie, pojawią się tego typu plotki. To nieprawda. To co jest prawdą, to że jestem w trakcie procesu radzenia sobie z pewnymi rzeczami, które mają pomóc mojemu zdrowiu psychicznemu i fizycznemu. Sprawdzamy wiele rzeczy. Rozmawiamy o wielu rzeczach, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie dla mojego zdrowia.

(…)

Z pewnością robię postępy. Zmierzam ku źródłom tych problemów i rozwiązuje je.

(…)

Jeśli nie rozwiążę tych problemów, nie wydaje mi się, żeby koszykówka była czymś, co mógłbym robić.

Nic nie rozumiecie? Nie przejmujcie się, nikt nie rozumie. Larry Sanders zniknął nagle ze składu Milwaukee po meczu z Charlotte 23 grudnia. Początkowo jako powód jego nieobecności podawana była niesprecyzowana choroba. Cóż, zdarza się. Nikt nie robił z tego afery. Ludzie chorują. Kiedy jednak Sanders opuścił czwarte kolejne spotkanie, Jason Kidd powiedział coś, co wzbudziło zainteresowanie:

Nie będzie grał w pierwszej piątce, kiedy wróci. Będzie musiał z powrotem walczyć swoje miejsce… Nie było go z nami przez jakiś czas.

Potencjalnie niewinne słowa zabrzmiały w kontekście Sanders, jakby trener był z jakiegoś powodu na niego obrażony. Jakby winą Sandersa było to, że opuścił kilka meczów. Całą sprawę podgrzały kolejne wypowiedzi Kidda, który tym razem zdradził prasie, że nie chodzi o zwykłą chorobę:

 Nie ma terminu jego powrotu, więc nie będziecie musieli pytać mnie o to jutro, w niedzielę albo w poniedziałek.

Jest chory, nie ma go z zespołem, idźcie i sprawdźcie sami. z Charlotte graliśmy bez niego. Innej nocy też graliśmy bez niego. To nic nowego dla tego zespołu. Kontuzje się zdarzają. Pociąg wciąż jedzie przed siebie.

To sprawa osobista. Nic więcej nie mogę wam powiedzieć. W ten sposób będę odpowiadał na to pytanie.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

2

KOMENTARZE

  1. To co powiedzial Marcin powinno zostac gdsies wyryte. Sandere zarabia miliony i mu sie nie chce? Ma zle dni? Idz do roboty za 2 tys. Miesiecznie to co zrobisz takimi klopotami Larry?

    Lubię to: 0
      • Czyli według Ciebie jeśli koszykówka to nie jest to co będzie gotów robić to na 100% zrezygnuje z pieniędzy które ma zapisane w kontrakcie?Jak to mówi Popek “Kurwa nie sądzę”.Gość według mnie jest cwaniakiem, który chce się dorobić tanim kosztem, posiedzi na ławce, poimprezuje a dolary będą napływać szerokim strumieniem.Grać już mu się nie chce od dawna.

        Lubię to: 0
  2. “Miał grypę”
    “Nie ma tu niczego więcej, ani niczego mniej”
    Widzę Kidda który to mówi z małym uśmieszkiem i powiem Wam. W ogóle mu nie wierzę. Bardzo dobrze że Sanders się leczy. A że ciężko się o tym mówi, to inna sprawa.

    Lubię to: 0
    • Dokładnie. Czasem trochę drażni mnie taki brak empatii w stosunku do ludzi, którzy mają problemy natury psychologicznej. Sprowadzanie wszystkiego do ‘nie chce mu się’ albo ‘w dupach się poprzewracało’ jest często niesprawiedliwe.

      Ale akurat Gortiemu raczej nie o to chodziło i nie miał na myśli takich przypadków.

      Lubię to: 0
      • Dokladnie. Sa ludzie z problemami psychicznymi i sa tacy ktorym sie nie chce, bo uwazaja ze sa najlepsi, nie musza juz sie rozwijac, zarabiaja kupe kasy wiec sa na szczyscie swiata. Practise?? We’re talkin’ bout practise? :D

        Lubię to: 0
  3. Wypowiedź Gortata tu przytoczona nie dotyczy osoby chorej na depresję (mam przynajmniej taką nadzieję). A to,że autor artykułu ją tutaj przytoczył i jeśli by się okazało,że Larry ma depresję, świadczy tylko wyłącznie o ignorancji i niewiedzy.

    Lubię to: 0
    • Ale przecież Przemek nikogo nie oceniał. Napisał wyraźnie, że “kiedy jednak wyjdzie na jaw, co wydarzyło się w Milwaukee na przełomie roku, chciałbym nie musieć za Marcinem Gortatem zapytać: ‘To jest twój problem?’.”

      Chodzi tylko o to, że jeśli to naprawdę jest jakaś poważna sprawa to nikt nie ma prawa oceniać. Niemniej jednak jeśli kiedyś okaże się, że Sanders postanowił zrobić sobie wolne w środku sezonu … bo tak, to trzeba mu puścić “motywacyjny speech” Gortiego. Tyle. Po co od razu ta ignorancja albo niewiedza?

      Lubię to: 0
      • “Cokolwiek by to było, mam jedną myśl. Ukradłem ją Marcinowi Gortatowi, któremu za ten cytat należy się miejsce w Meczu Gwiazd:”
        Cokolwiek – słowo klucz. Mam coś więcej pisać?

        Lubię to: 0
        • nie musisz, też zwróciłem na to uwagę. Uważam jednak, że to ostatnie zdanie bardziej oddaje to co autor miał na myśli, a ‘cokolwiek by to było’ to raczej takie niezręczne sformułowanie :)
          Ale w sumie niech się Przemek sam tłumaczy, nie będę robił za jego adwokata :D

          Lubię to: 0