Lou Williams jako zabójcza broń z ławki Raptors

6
fot. AP
fot. AP

Nieco ponad tydzień temu patrzyłem na listę wolnych agentów w lidze fantasy i zatrzymałem się na dłużej przy nazwisku Lou Williams. Średnio ponad 10 punktów, może się przydać… szukałem kogoś, kto dostarczy mi trochę punktów, bo jest to jedną z wielu bolączek mojej drużyny (Dwight Howard i Ricky Rubio kontuzjowani, Victor Oladipo i Bradley Beal dopiero co wrócili). Ostatecznie jednak nie zdecydowałem się na ten ruch, odpuściłem. Kilka dni później rzucił 36 punktów Cavs, został wybrany zawodnikiem tygodnia na Wschodzie i już ktoś inny zdążył go przechwycić. Trzeba było go brać.

Trzeba było go zostawić. Tak pewnie pomyślał sobie Mike Budenholzer, kiedy wczoraj Williams razem z Raptors przyjechał do Atlanty. Po co Danny Ferry go wytransferował? Poprzedni sezon miał słaby, ale wracał do gry po poważnej kontuzji kolana, przez którą stracił ponad połowę wcześniejszych rozgrywek. Najwidoczniej GM uznał, że nie wróci on już do poziomu, na którym był kiedy dwa lata temu ściągał go do Hawks. Był wówczas jednym z najlepszych rezerwowych ligi i najlepszym strzelcem playoffowych Sixers, mimo że ani razu nie rozpoczął meczu w pierwszej piątce. Tymczasem w minione wakacje Hawks nie tylko pozbyli się go, ale jeszcze dopłacili Raptors za jego przejęcie, dorzucając w pakiecie młodego Lucasa Nogueirę. W zamian zyskali niegwarantowaną umowę Johna Salmonsa, czyli wolne pieniądze, których i tak nie wykorzystali, ponieważ większość wolnych agentów szerokim łukiem omija Atlantę.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (194): Przedindyk
Następny artykułPhoenix Suns wygrywają, ale dla ich tercetu guardów to trudny początek sezonu

6 KOMENTARZE