Skarb Kibica NBA 2014/15: Miami Heat

5
fot. Joe Cavaretta / Newspix.pl
fot. Joe Cavaretta / Newspix.pl

11 lipca zakończyła się trwająca dokładnie przez cztery lata i trzy dni era Miami Heat, która po latach kojarzona będzie z czasami prime’u LeBrona Jamesa, jednego z dziesięciu najlepszych zawodników w historii tej gry. Era ta przyniosła cztery wizyty Heat w Finałach NBA, ale tylko dwa tytuły mistrzowskie. Era ta szła w parze z szybkim rozwojem social media i z socjologicznego punktu widzenia zapamiętamy te cztery lata Heat jako czas najbardziej prześwietlanego, inwigilowanego i krytykowanego zespołu w historii NBA. Miami Heat spadają jednak na cztery łapy – tak dobrze jak tylko może spaść zespół, który stracił najlepszego gracza NBA. Spadają na barki prezydenta klubu Pata Riley’a, nabytego doświadczenia trenera Erika Spoelstry oraz dwójki pozostałych liderów Chrisa Bosha i Dwyane’a Wade’a.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

0

KOMENTARZE

  1. “Tym bardziej, że zyskał na sympatii nie tylko fanów Heat, lojalnie pozostając w Miami, mimo oferty gry o tytuł w Houston.”

    raczej

    Tym bardziej, że zyskał na sympatii nie tylko fanów Heat, lojalnie pozostając dla kasy, mimo oferty gry o tytuł w Houston.

    Lubię to: 0
  2. Tak jak napisał Przemek…Miami może się podobać w roli underdoga…pozatym każdy z nas chce przecież zobaczyć Bosha w roli pierwszej opcji w ataku i Wade’a mającego częściej piłkę w rękach. Team to watch.

    Lubię to: 0
  3. Czardi – w Houston byłaby i kasa i szansa na tytuł, w dodatku grając na luzie trzecie skrzypce, więc jakąś tam lojalność pokazał ;)

    Gdyby Wade cudownie wrócił zdrowotnie chociaż do 2011 (yeah, right….), a Deng spełnił pokładane w nim nadzieje, to bardzo fajna – fun to watch – paka mogłaby się razem z tej zbieraniny okazać. Szanse na cokolwiek raczej takie jak w totku, ale byłoby ciekawie.

    Go Heat!

    Lubię to: 0
  4. 1. Kontrakt Bosha to kolosalny błąd. Myślę, że nawet z czasów gry w TOR taki hajs mu się nie należał. Niby zarzekał się sezon, dwa temu, że dorzucił masę żeby walczyć na 5, ale bądźmy szczerzy – wciąż jest perfekcyjną (nie Panią Domy) 4.
    2. Dwayne Wade i Shannon Brown. Te drugiemu wciąż kibicuję i chciałbym żeby pokazał swoją wartość. Bez niego MIA i Spoelstrze będzie ciężko łatać minuty Wade’a, który zapewne podobnie jak rok temu będzie oszczędzany (#MyKnee).
    3. Ogólnie, na papierze, MIA wygląda całkiem nieźle, choć szans na Mistrza nie mają.

    Na koniec przyczepię się znów do błędu językowych. Nie “półtorej roku”, a “półtora roku”. Shannon Brown wg Was “pikuje w dół”. Jak nawinął jeden z polskich raperów – “czy można pikować w górę?” ;)

    Lubię to: 0