MŚ 2014: Derrick Rose zapowiedział poprawę, tak było. Małe bu! od cioci z Ameryki, +43 ze Słowenią

11
derrick rose white uesa
fot. fiba.com

Derrick Rose rozegrał swój zdecydowanie najlepszy mecz na Mistrzostwach Świata, Klay Thompson wciąż jest najlepszym 6th Manem turnieju i Amerykanie wysłali we wtorek małe ‘hellllo’ do rzygającego nimi świata, zdobywając 70 punktów w drugiej połowie i zatrzymując najlepszy atak mistrzostw na 76 punktach w 87 posiadaniach.

24 zbiórki w ataku, w tym 15 po pierwszych 11 minutach i 17 sekundach + 42 punkty w kontrataku, w tym 15-0 po niespełna kwadransie gry. Nie było to wniebowstąpienie princeton-offense, ale Słowenia na koniec meczu już wiedziała gdzie leży Alabama.

USA 119, SŁOWENIA 76

Drugie 20 minut meczu ze Słowenią było w wykonaniu Amerykanów momentami bezbłędne po obu stronach boiska. Ławka złożona z Rose’a, Thompsona, Rudy’ego Gay’a i DeMara DeRozana przedłużyła to co w trzeciej kwarcie zainicjował Kyrie Irving, który przejął mecz na chwilę i Słowenia miała potem go szybko dosyć. Goran Dragić i bracia zmagali się z nieustanną presją na obwodzie i nagle wszystko było prostsze. Może Amerykanie nie wiedzieli gdzie jest Słowenia, ale wiedzieli kogo kryć. Bracia Dragić złożyli się na 24 punkty z 27 rzutów. Irving zaliczył cztery przechwyty, dwukrotnie wsadzając rękę za prawe biodro kozłującego i wyjmując mu piłkę, Anthony Davis zablokował trzy rzuty i kontestował trzy(naście) innych. Jak żyć pani premier?

To był blowout – po pierwszej połowie, w której Słoweńcy dwukrotnie odpowiadali na próby przejęcia Amerykanów w pierwszej i drugiej kwarcie. Gdy ktoś wygrywa mecz różnicą 43 punktów trudno go ganić, ale pierwsze 20 minut było ciężkie, pełne fauli, rąk kładzionych na obrońcach (Curry nie przestaje), łapania w pół kozłujących (Cousins) i nietrafionych w obręcz rzutów Jamesa Hardena.

Głównie rzutów Jamesa Hardena – 0/8 do przerwy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni120 zł

0

KOMENTARZE

  1. Pozdro dla tych co piszą, że Hiszpania pokona USA. A są tacy i to nawet z tego portalu na TT, jeden coś stękał, mniejsza ktory…:)

    Amerykanie pokazali dzisiaj dlaczego tak trudno ich pokonać.
    Od +7 do +40 w kilkanaście minut. Czemu? Europejskie drużyny nie potrafią utrzymać takiego tempa przez 40 minut. W pierwszej połowie to wygląda jeszcze ok, trzymają się dosyć blisko, ale Amerykanie grają w takim tempie że 2 połowa to już blowout. W każdym meczu USA to się powtarza. I tak musi być też z Hiszpanami. To czy Amerykanie są zgrani, czy nie, jest naprawdę mało ważne w takim turnieju.

    W studiu ESPN po meczu gość zapytał, czemu Amerykanie zawsze tak odjeżdzają. Drugi facet odpowiedział – human nature.
    Hiszpania może dłużej wytrzyma, tak jak na IO czyli do 4 kwarty, ale nie ma szans by to wygrali.
    Myślę, że Brazylia ma większe szanse z USA, ale czy przejdą Hiszpanie?

    Lubię to: 0
    • Stary to jest sport, wszystko się może wydarzyć. Ja osobiście nie powiem, że w starciu Hiszpanów z USA ci pierwsi są faworytami ale potrafię sobie wyobrazić, że wygrywają.
      Więc pozdro dla ciebie, bo w składzie Hiszpanii masz Gasolów, Ibakę, Rubio, Calderona, którzy na co dzień graja w NBA i wątpię by tempo gry USA wywarło na nich jakiekolwiek wrażenie. Są jeszcze Fernandez, Rodriguez czy Navarro, każdy z jakąś tam przeszłością w NBA.
      Jedyne co tak naprawdę potwierdza twoją tezę to fakt, że Amerykanie mają taki zasób talentów, że tam sie generacje koszykarzy zmieniają w reprezentacji jak w kalejdoskopie więc ciagle jest świeżość, a Hiszpanie niestety się postarzeli.
      Gdyby twoja argumentacja wyczerpywała temat to ani Spurs nie wygraliby mistrzostwa w ostatnim sezonie, ani ja nie traciłbym swojego czasu na koszykówkę, bo co to za sport zespołowy, w którym wystawisz 5 utalentowanych młodych byczków i nie ma widoku na ich pokonanie… to jak bieg na 100 metrów.

      Lubię to: 0
    • Amerykanie do wczorajszej drugiej połowy grali piach w ofensywie przez cały turniej. W czwartej kwarcie Zdovc wystawił jakiś tam drugi garnitur/sweter/szalik/cokolwiek. Hiszpanie są za bardzo doświadczeni, aby dać się tak ogrywać i wiedzą, że Team USA jest diabelski w transition offense. Nikt nie twierdzi, że Hiszpanie na bank wygrają, ale mają taki skład, który spokojnie może grać do ostatniej sekundy w teoretycznym finale. I mówią o tym chociażby poszczególne match-up, w których ESP ma przewagę (strefa podkoszowa). I szanowny Damianie – od nas raczej nikt nie stęka, nie siedzimy 24h na kiblu…

      Lubię to: 0
    • Amerykanie w tym turnieju wygrywają dzięki transition offense. A to transition mogą grać w takiej ilości pod warunkiem dominacji na własnej desce. Z dotychczasowymi teamami było to stosunkowo łatwe, ale w meczu z Hiszpanami to 3 z 4 najlepiej zbierających graczy będzie po stronie Hiszpanów. Biorąc pod uwagę doświadczenie w tego typu imprezach, być może nawet 3 najlepszych. Także nie liczyłbym już na transition offense i łatwe punkty dla USA. Biorąc pod uwagę “lidera” Hardena, nie oszukujmy się najgorszego lidera USA team w historii, stawiam zdecydowanie na Hiszpanów. Nawet Coach K z coachem TT tu nie pomogą, chyba że ogranicza piłkę i grę Hardenowi, oddając grę w ręce pary z GSW i Derrika.

      Lubię to: 0
    • Zgadzam się, nie byłem wielkim fanem krytyki postawy GSW wobec transferu Thompsona. Po prostu mamy zbyt mało młodych wartościowych graczy na dwójce w NBA, w dodatku po obu stronach parkietu, by rezygnować z takiego potencjału na rzecz PFa, których to zaraz po PG, aktualnie jest najwięcej spośród topowych zawodników.

      Thompson w tym momencie daje w ataku praktycznie to co Rip Hamilton w szczycie swojej kariery a w defensywie znajduje się pewnie w top 5 starterów na swojej pozycji. W dodatku dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, więc kurcze… szkoda pozbywać się takiego rodzynka.

      Lubię to: 0
  2. Mam pytanie laika:co to znaczy, że zawodnik kontestuje rzut? (nie wiem czy dobrze odmieniłem ale chyba wiecie o co mi chodzi). Coś w stylu, że zawodnik oddaje rzut mimo dobrej obrony ze strony przeciwnika? Z góry dzięki za odpowiedź :)

    Lubię to: 0