Tony Parker nie wie co to wolna agentura, podpisał przedłużenie kontraktu ze Spurs

1
fot. NBA League Pass
fot. NBA League Pass

Po trzech sezonach w NBA, w 2000 roku Tim Duncan został wolnym agentem. Co prawda miał już na swoim palcu mistrzowski pierścień, ale miał też wokół siebie starzejący się zespół i nie był wtedy jeszcze pewien, że chce całą karierę spędzić w San Antonio. Był młody, zastanawiał się nad swoją przyszłością, a Orlando Magic kusili go połączeniem sił z Grantem Hillem. Tracy McGrady też chciał się przyłączyć i niewiele brakowało, żebyśmy oglądali Wielką Trójkę na Florydzie 10 lat wcześniej, zanim LeBron James i Chris Bosh postanowili przenieść się do Miami. Po latach Timmy przyznał, że poważnie brał pod uwagę Magic, ostatecznie jednak po rozmowie z Davidem Robinsonem został w Spurs. Później już nie wyobrażał sobie, że mógłby opuścić San Antonio i kiedy kończyły się jego kolejne kontrakty nie rozmawiał nawet z innymi drużynami.

Tony Parker nigdy nie miał takiego dylematu. Ani razu w swojej 13-letniej karierze nie miał nawet okazji wysłuchać co inni proponują, jak starają się go przekonać, ponieważ nigdy nie był wolnym agentem. Zawsze załatwiał sprawę wcześniej. Rok przed zakończeniem debiutanckiej umowy podpisał 6-letnie przedłużenie, miał trafić na rynek w 2011, ale już w 2010 porozumiał się w sprawie nowego kontraktu. I teraz sytuacja się powtarza.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułOkropna kontuzja Paula George’a zakończyła wewnętrzny sparing kadry USA
Następny artykułRaport: Marcin Gortat i Wizards zagrają z Knicks w pierwszy dzień świąt

1 KOMENTARZ

  1. Walter Hermann wraca po latach do Drużyny Argentiny!
    Wielki zawodnik, którego talent NBA nie potrafiła wykorzystać.
    Dla tych co nie wiedzą to Moc Waltera dała Albicelestes zwycięstwo nad USA i Mistrzostwo Olimpijskie, jedyny zespoł poza sztucznymi tworami Jugosławią i ZSRR oraz USA, który zdobył ten tytuł.
    Walter jest w świetnej formie, jest Leo Gutierrez, Nocioni, Scola kompanii z Igrzysk 2004 plus Prigioni … i teraz pomyślmy, ze byłby również Ginobili i Delfino, a w miejsce Oberto jest dobre zastępstwo w postaci Delii plus mamy tak solidnych grajków jak Mata, Campazzo, Laprovittola … i teraz dodajmy, że Argentyńczycy wobec problemów USA zdobyliby Mistrzostwo Świata.

    „OSTATNI MARSZ ENTÓW” musi Argentina przenieść na 2016 … i niestety wtedy może byc już za póżno … za póżno wiekiem …
    Pozdrawiam Was Argentinos Carajo – Chwała Wam!

    Lubię to: 0