Chicago Bulls kompletują nowy frontcourt: Pau Gasol i Nikola Mirotić IN, Carlos Boozer OUT?

4
fot. EXPA/ Alterphotos/ Acero / Newspix.pl
fot. EXPA/ Alterphotos/ Acero / Newspix.pl

Trudno patrzeć na ruchy Chicago Bulls i nie pomyśleć „Czy to już to? Czy to naprawdę jest to na co czekaliśmy?”.

W trwającym od czterech dni wyścigu zbrojeń Bulls inwestują rozsądnie-nudno-europejsko i z brodą – brakuje temu tego „Whoa!”. Przy okazji free-agency brakuje go od wielu, wielu lat i raz jeszcze w Chicago z dużej chmury spadł mały deszcz. Cztery lata temu miał być może LeBron James, oby Chris Bosh – był Carlos Boozer. W tym roku miał być Carmelo Anthony – jest Pau Gasol.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułSummer League w Las Vegas, dzień 2: Otto Porter wrócił
Następny artykułRockets nie zatrzymali Chandlera Parsonsa, sfinalizowali transfer Omera Asika

4 KOMENTARZE

  1. Ciekaw jestem czy mając trzech silnych skrzydłowych nie będzie w Bulls pokusy aby handlować Gibsonem na rzecz wzmocnienia obwodu… może z Cavs za Wigginsa? ;)
    Ponadto mam pytanie do bardziej zorientowanych: dlaczego pozyskując Pau bez opcji sign&trade Bulls nie mogą skorzystać z wyższego MLE oraz z BAE?

    Lubię to: 0